W sprawie kcyńskiego budżetu
Ostra dyskusja dwóch burmistrzów
- Medalu panie Szczepaniak za ten budżet nie dostaniesz - mówił Piotr Hemmerling. - Za dużo Matrixa się pan, panie Hemmerling, naoglądał i mówisz tu o wirtualnym budżecie - mówił Szczepaniak.
Także w trakcie przerwy w sesji burmistrzowie - poprzedni Tomasz Szczepaniak i obecny Piotr Hemmerling - wdali się w dyskusję Na sesji Rady Miejskiej w Kcyni na temat budżetu na 2011 wypowiedzieli się nowy burmistrz Piotr Hemmerling oraz jego poprzednik Tomasz Szczepaniak. Poprzedni burmistrz (przez 12 lat) do projektu budżetu chciał ustosunkować się przed podjęciem uchwały. Zgłosił chęć wystąpienia w sprawie swego planu budżetu po krytyce Piotra Hemmerlinga.
- Mam prawo udzielić głosu lub nie, ale będę posiłkowała się zdaniem Rady - powiedziała przewodnicząca Rady Gabriela Repczyńska zarządzając głosowanie nad udzieleniem w tej części sesji głosu Tomaszowi Szczepaniakowi. Radni większością zdecydowali o odrzuceniu wniosku poprzedniego burmistrza.
Piotr Hemmerling zapewniał, że projekt budżetu przygotowany przez jego poprzednika stanowił projekt wirtualny, który zakładał np. milion złotych na płace w sferze oświatowej, ale tego miliona nie było w tym budżecie. Informował dalej o rachunkach z ubiegłego roku, które nie zostały zaplanowane, nie są zapłacone i nie znalazły się w budżecie - kolokwialnie mówiąc wisiały w powietrzu - jak chociażby 38.000 zł za badania geologiczne, 96.000 na dodatkowe roboty przy skate parku, na które burmistrz podpisał zobowiązanie zapłaty w 2010 roku, na które nie ma pokrycia, 100.000 zł nie zapłaconych rachunków za roboty cząstkowe na drogach, też nieprzewidziane w budżecie, 512.000 zł na budowę sali gimnastycznej w Mycielewie. - To wszystko stanowiło, że patrzyliśmy na ten budżet z wielkim niepokojem. Gdybyśmy do tego dołożyli planowane zobowiązanie trzech milionów złotych na realizację kolejnego etapu kanalizacji, a wszystkiego nie wymieniłem jeszcze, to przekraczamy kwotę 60% zadłużenia gminy - tłumaczył Piotr Hemmerling.
Jak dalej zapewniał, przy tak wirtualnym budżecie stanęli przed wyborem, czy spłacają blisko 2 miliony niespłaconych zaległości, czy odkładają na 2012 rok kontynuację budowy kanalizacji. Za punkt honoru przyjął zapłacenie zaległości. Dodał, że gdyby miał czas popracować nad budżetem dłużej, to być może by znalazł dodatkowe oszczędności, teraz jednak występuje do Rady o przyjęcie tego budżetu. - Do uspokojenia chcę podać, że jeśli nic się nie wydarzy, to na koniec roku dług gminy zostanie zmniejszony o około 5%, rok 2011 ma być czasem na uporządkowanie finansów gminy, a nie wirtualnym przerzucaniem zobowiązań na kolejne lata - powiedział Piotr Hemmerling zapewniając, że kolejny budżet wypracowany przez niego i jego administrację będzie budżetem realnym.
Po tym podsumowaniu Tomasz Szczepaniak wystąpił o udzielenie mu głosu w poruszonych sprawach. Radni nie udzielili mu głosu - pięciu było za wystąpieniem Tomasza Szczepaniaka, ośmiu przeciwnych. Budżet został przyjęty.
Tomasz Szczepaniak do tematu wrócił w wolnych głosach, na koniec sesji, zwracając uwagę na to, że sołtysom udzielono głosu przy uchwale, która ich dotyczyła. - Chcę podkreślić, co wspomniał burmistrz Hemmerling, że 95% tego budżetu jest mojej konstrukcji. Ubolewam, że słowa obecnego burmistrza są słowami negatywnie oceniającymi budżet i sytuację, czuje się obrażony tym, w jaki sposób przedstawia on wiele faktów - mówił Tomasz Szczepaniak. Jak zapewniał, grudzień jest miesiącem, kiedy szuka się środków budżetowych z tych zadań, które nie zostały zrealizowane i pokrywanie tych, na które nie było zabezpieczonych środków. Przyznał, że dwie czy trzy inwestycje takiego pokrycia nie miały, bo zabrakło czasu, nastąpiły wybory.- Porównując mój projekt z tym dziś przedłożonym stwierdzam, że zdecydowana większość zadań została przyjęta do realizacji, co mnie cieszy, bo widzę ciągłość władzy w realizacji zadań. Wszyscy rozumiemy potrzebę chwili i to, że nie da się zaplanować budżetu od początku do końca, bo co sesję przenoszone są środki - mówił Tomasz Szczepaniak.
Szczepaniak zabrał też głos w sprawie reorganizacji oświaty. - Jak chcesz kogoś zwolnić, to robisz reorganizację - mówił.
Piotr Hemmerling zapewnił, że gmina Kcynia będzie realizowała program i pomysły, które nie będą skutkowały drastycznym zadłużeniem gminy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 990 (5/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze