Inicjatywa społeczna, Łabiszyn, radni, Związek Mieszkańców Powiatu Żnińskiego
Otworzyli furtkę, mimo niezadowolenia
Radni sceptycznie podchodzą do inicjatywy społecznej Związku Mieszkańców Powiatu Żnińskiego. Nie bardzo podoba im się wprowadzanie zmian do statutu, ale zdecydowali się rozpocząć procedurę i powołać komisję statutową. Nie oznacza to jednak, że Związek Mieszkańców Powiatu Żnińskiego uzyska poparcie.
Pod koniec ubiegłego roku Związek Mieszkańców Powiatu Żnińskiego wystąpił do gminy Łabiszyn z wnioskiem o ustanowienie w statucie gminy obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Informowała o tym w grudniu na posiedzeniu jednej z komisji przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Paliwoda. Koordynatorem na gminę Łabiszyn jest Stanisław Pogiel, radny powiatowy i mieszkaniec Łabiszyna. Związek tworzą też między innymi Robert Luchowski i Paweł Sikora, ale to właśnie Stanisław Pogiel wystąpił w imieniu związku z prośbą, aby w statucie umieścić zapis, że związek reprezentowany przez odpowiednią liczbę mieszkańców może wystąpić do Rady z projektem uchwały. Wówczas przewodnicząca Teresa Paliwoda była sceptyczna do tego pomysłu wyjaśniając, że gmina Łabiszyn niedawno statut ustalała, a z projektem uchwały mieszkańcy mogą w każdej chwili wystąpić. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek uznał wówczas, że w związku z tym, że właściwie kończy się kadencja aktualnej Rady, to ten wniosek należałoby przekazać radnym w kolejnej kadencji i wtedy byłby czas na otwarcie procedury wprowadzania zmian statutowych. Podkreślał też, że każdy mieszkaniec może na sesji wyrazić swoją wolę i chęci w wolnych głosach i wnioskach.
- Zmieniać statut na koniec kadencji to jest bez sensu - uznał wówczas radny Henryk Buczkowski.
Wówczas radni nie podjęli działań związanych z pozytywnym rozpatrzeniem wniosku. Do sprawy wrócili jednak w tym tygodniu. Już na posiedzeniu komisji oświaty radni wyrazili swoje niezadowolenie i wątpliwości, mimo że burmistrz przekonywał, aby powołać komisję statutową i rozpocząć procedurę.
- Cały czas prowadzimy analizy i rozmawiamy o inicjatywach tworzenia podmiotów demokratycznych i samorządowych, mówi się o tym coraz więcej - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Może nie warto byłoby przekreślać tej inicjatywy, tylko otworzyć jej bramę do tego, aby dogłębnie to przeanalizować i wypracować ostateczne stanowisko.
Burmistrz przekonywał radnych, aby przyjęli uchwałę o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku Związku Mieszkańców Powiatu Żnińskiego i przeanalizowali, czy takie wzbogacenie statutu jest rzeczywiście zasadne.
Radny Eugeniusz Rzymyszkiewicz pytał, kto wchodzi w skład Związku, ilu jest w nim ludzi z Łabiszyna, a ilu ze Żnina. Odpowiedzi na to pytanie na komisji nie było.
- To akurat powstaje w czasie przedwyborczym - zwróciła uwagę przewodnicząca Teresa Paliwoda.
- Wiemy, że radny powiatowy Pogiel jest niemal na każdej naszej sesji i jak ma jakieś uwagi czy projekty, to może je przedstawić - mówił Eugeniusz Rzymyszkiewicz. - Mieszkańcy tak samo mogą przyjść na sesję i swoje uwagi zgłosić. Mogą też zgłaszać je bezpośrednio radnym, tym bardziej, że teraz są nowe okręgi i każdy radny ma swój okręg. Każdy ma otwartą furtkę, może przyjść. Po co to komplikować?
Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśniał, że ta inicjatywa może służyć tym mieszkańcom, którzy czują się pominięci przez swojego radnego, co może się zdarzać w okręgach wiejskich, tworzonych na przykład przez trzy wsie, i pozwoli mieszkańcom wypracować niezależnie projekt uchwały i wnieść go na sesję.
- To nie oznacza, że Rada musi przyjąć uchwałę - mówił burmistrz Łabiszyna. - Nikt radnych nie zmusi, żeby podnieśli rękę za jakąś uchwałą lub żeby jej nie podnosili.
- Nie podoba mi się to, w wolnych głosach i wnioskach można przyjść i zgłosić, co się chce - mówił radny Ryszard Latowski.
- Odpadło to w gminie Gąsawa, Barcin odpowiedział negatywnie bez żadnej uchwały, jedynie jest nacisk na Łabiszyn - mówiła Teresa Paliwoda.
Burmistrz przekonywał, że komisja statutowa w wyniku prac może uznać, że to zbędne i robiąc konsultacje społeczne będzie mała opinię, czy to potrzebne czy nie.
- To takie jakieś skomplikowanie - uznał Eugeniusz Rzymyszkiewicz. - Ale nie będziemy rzucać kłód pod nogi, niech działają.
Na wczorajszej sesji radny Wiesław Kubkowski zapytał, co było przesłanką do złożenia takiego wniosku. Stwierdził, że traktuje to jako żółtą kartkę i tylko nie do końca wie dla kogo, czy dla radnych czy dla Urzędu. Stanisław Pogiel obecny na sesji wyjaśniał, że to nie jest deprecjonowanie działania radnych, ale obywatelska inicjatywa uchwałodawcza za moment stanie się standardem. Czternastu radnych zagłosowało za przyjęciem uchwały rozpoczynającej procedurę w tej sprawie. Radny Zenon Mikuła wstrzymał się od głosu.
Magdalena Kruszka
Pałuki inr 1153 (12/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze