Reklama

Paderewski ręką Małachowskiego

W ostatnich latach swe drugie życie uzyskał obraz Ignacego Jana Paderewskiego namalowany w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku przez Tadeusza Małachowskiego. Opowiada nam o nim syn artysty - Łukasz Małachowski.

Angelika Uścińska: - Dlaczego na obrazie jest Ignacy Paderewski?
Łukasz Małachowski: - Aby opowiedzieć cokolwiek o tym płótnie, należy krótko przybliżyć sylwetkę pana Andrzeja Szwalbe, dyrektora Filharmonii Pomorskiej, kreatora wielu inicjatyw kulturalnych w Bydgoszczy, między innymi rozbudowy Filharmonii, Biura Wystaw Artystycznych czy powstania Fundacji Ostromeckiej. Jedną z wielu pasji pana Szwalbego była miłość dla sztuk plastycznych i dzięki temu Filharmonia Pomorska posiada wielkie zbiory obrazów, grafik, gobelinów i rzeźb. W roku 1976, z okazji XIV Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego, który odbył się w dniach 7-25 września, oprócz repertuaru muzycznego, na który składały się dzieła symfoniczne i kameralne, reprezentujące muzykę dawną, klasyczną i muzykę współczesną (inauguracją był występ Konstantego Kulki), Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego oraz Biuro Wystaw Artystycznych zorganizowały konkurs plastyczny na portrety kompozytorów. Konkurs ten wygrał Tadeusz Małachowski. Wystawa konkursowa miała miejsce w foyer Filharmonii. Instytucja ta zakupiła portrety kompozytorów i do dnia dzisiejszego można je oglądać na ścianach Filharmonii. Kolekcja obejmuje portrety Chopin, Lutosławskiego, Prokofiewa, Mozarta, Bartoka, Ravela. Od tego też momentu datuje się bliska współpraca pomiędzy panem dyrektorem Szwablem a moim ojcem, która przerodziła się w bliższą przyjaźń. Instytucja Filharmonii zamówiła wiele płócien do swoich zbiorów oraz eksponowała na ścianach cykle dramatów. Jednym z zamówionych płócien był właśnie portret patrona Filharmonii Ignacego Paderewskiego.

- Jaki jest to styl malowania?
- Na to pytanie najlepiej odpowie opis obrazu z dokumentacji archiwum Filharmonii Pomorskiej: kompozycja zawarta w prostokącie stojącym, przedstawiająca portret stojącego mężczyzny w ujęciu poniżej pasa: postać ubrana na czarną, rozpiętą marynarkę na szyi biały, długi szalik oraz fragment czerwonej tkaniny; twarz o ostrych wyrazistych rysach, ze zmarszczonymi brwiami, ozdobiona wąsami, włosy siwe, lekko pofalowane, zaczesane do tyłu, odsłaniając wysokie czoło z głębokimi zakolami; obraz malowany impastowo, szybkimi, energicznymi pociągnięciami pędzla.

Reklama

- Jak wyglądał proces tworzenia?
- Na pewno finalną wersję zawsze poprzedza kilka podejść formalnych. Ile było wstępnych szkiców? W tym przypadku nie mam najmniejszego pojęcia.

- Gdzie powstał ten obraz?
- Obraz powstał w miejscu w nieistniejącej już pracowni, która znajdowała się dachu budynku starostwa w Żninie. Miejsce to powstało z inicjatywy władz wojewódzkich, aby umożliwić ojcu pracę twórczą. Pracownię zaprojektował architekt Jan Sowa.

- Czy zna pan jakieś ciekawostki na temat obrazu?
- Ciekawostką jest to, że po namalowaniu został ponownie datowany na rok 1986. Ojciec rzadko dokonywał korekt, a ta nastąpiła po wielu latach. Dokładnie rok przed jego śmiercią, co można wytłumaczyć dodatkowym podejściem dla podkreślenia ekspresji obrazu.

Reklama

- Jak został oceniony obraz przez krytyków?
- Mogę odpowiedzieć zdaniem obecnego wicedyrektora Filharmonii Bydgoskiej, Cezarego Nelkowskiego, że to jedno z najlepszych przedstawień Paderewskiego, że Małachowski uchwycił pełen rys charakterologiczny. Opinie krytyków mojego ojca mało obchodziły, a chętnych do zaznajomienia się z tekstami krytycznymi na temat twórczości Tadeusza zapraszam do lektury prac np. Ignacego Witza, Kazimierza Hoffmana, Mariana Turwida, Marcelego Bacciarellego, Jerzego Gnatowskiego, Ewy Garzteckiej, państwa Suchodolskich czy Zdzisława Polsakiewicza.

- Co działo się z obrazem na przestrzeni lat?
- Obraz od razu został przekazany Filharmonii Pomorskiej, wisiał na ścianach gabinetów dyrektorskich. Był i jest częścią kolekcji obrazów Tadeusza Małachowskiego. Po więcej informacji odsyłam do mojego listu w gazecie Pałuki.

Reklama

- Gdzie aktualnie znajduje się obraz?
- Obecnie portret wisi w gabinecie obecnego dyrektora filharmonii Macieja Puto.

- Czy obraz ma jakieś swoje drugie życie?
- Kilkakrotnie został wykorzystany jako motyw przewodni dla wydarzeń kulturalnych związanych z Filharmonią.

- Czy będzie go można wkrótce gdzieś jeszcze zobaczyć?
- Niech to pozostanie niespodzianką.
- Dziękuję bardzo za tę rozmowę, gdy niespodzianka stanie się faktem, napiszemy o tym w Pałukach!

Angelika Uścińska, 6 V 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości