Pałucki Paryż środkiem Europy
W ubiegłym roku "Pałuki" (nr 26 z 1 lipca) doniosły, iż region nasz leży w środku europejskiego kontynentu. Dziś nowe odkrycie i sensacja! Okazuje się, że geometrycznym centrum Pałuk, a tym samym i Europy jest... niewielki, podżniński Paryż. I to nie żadna przesada czy przechwałka, ale oczywisty fakt.
Aby się o tym przekonać, wystarczy na mapce naszego regionu z jego najbardziej odległych krańców przeprowadzić przynajmniej trzy linie proste (można więcej). Są to:
- linia (długość rzeczywista 70 km) od ujścia rzeczki Rudki do Wełny poprzez Wągrowiec, Łekno, Brzyskorzystew, Chomętowo, Łabiszyn, kolano rzeki Noteci pod Łabiszynem;
- linia (długość rzeczywista 70 km) od ujścia rzeczki Margoninki do Noteci poprzez Szamocin, Oleszno k. Gołańczy, Wapno, Słębowo, Wenecję do Dąbrowy;
- linia (długość rzeczywista 65 km) od rzeki Noteci w środkowym jej biegu poprzez Kowalewko, Kcynię, Żarczyn, Tonowo, Rogowo do obszaru leśnego Nadleśnictwa Gołąbki.
I właśnie te trzy charakterystyczne linie proste krzyżują się dokładnie w Paryżu, wiosce położonej na zachodnich rubieżach gminy Żnin, w centrum trójkąta, którego wierzchołki wyznaczają miejscowości: Wapno - Damasławek - Gorzyce.
Założycielem i właścicielem pałuckiego Paryża był w XIX wieku wybitny działacz niepodległościowy Aleksander Guttry (1813-1891). Majątek swój nazwał tak na cześć swojej żony Francuzki.
Co z tego wszystkiego wynika? Ano wiele. Po pierwsze: dzięki pałuckiemu Paryżowi zyskał wiele ten prawdziwy francuski Paryż; po drugie: jeśli środek Europy ma znaczenie prestiżowe, to kto ma dochodzić do kogo - Polska do Europy czy Europa do Polski?
A tak naprawdę, to fakt ten może stać się sporą atrakcją turystyczną i godzien jest szerokiego rozreklamowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze