Żnin, Pałuczanka, Urząd Miejski, konkurs, dofinansowanie
Pałuczanka i długo, długo nikt
Tytuł nie odnosi się do miejsca żnińskiego klubu w ligowej tabeli, bo w tej Pałuczanka nie jest na czele. Rzecz dotyczy kwot z budżetu gminy przyznanych klubom i stowarzyszeniom na działania w zakresie tzw. sportu kwalifikowanego. Z puli 200.000 zł Pałuczanka otrzymała 120.000 zł. Prezes LZS Cerplon Cerekwica/Świątkowo nie ukrywa frustracji takim podziałem pieniędzy, bo jego klub z tej puli otrzymał tylko 3.000 zł. Zarząd klubu Brzysko-Rol, który gra w tej samej lidze, co Pałuczanka, wysłał do burmistrza oficjalny protest w tej sprawie.
Jak co roku Urząd Miejski w Żninie ogłosił konkurs dla klubów i stowarzyszeń sportowych na dofinansowanie ich działalności. W budżecie Żnina na 2013 r. było do rozdysponowania 200.000 zł. W ostatni piątek burmistrz Żnina Leszek Jakubowski wydał zarządzenie w sprawie podziału tych środków.
MKS Pałuczanka Żnin otrzyma 120.000 zł. Żnińskie Towarzystwo Miłośników Sportu Baszta będzie dotowane 19.000 zł. Międzyszkolny Klub Żeglarski otrzyma 16.000 zł. Dla Jezioraka Żnin dotacja wyniesie 15.000 zł, a dla Brzysko-Rolu Brzyskorzystewko, który gra w tej samej lidze, co Pałuczanka, dotacja ma wynieść 10.000 zł. UKS 5 Żnin otrzyma dofinansowanie w kwocie 5.000 zł. LZS Cerplon Świątkowo/Cerekwica, LZS Jadowniki i Akademicki Związek Sportowy Wyższej Szkoły Gospodarki Miejskiego Ośrodka Sportu w Żninie otrzymają dotacje po 3.000 zł. Wreszcie po 2.000 zł otrzymają Pałuckie Stowarzyszenie Karate i Sportów Walki, UKS Jedynka i MLKS Pałuki Żnin. Kwota 200.000 zł została zatem rozdysponowana pomiędzy 12 podmiotów.
Jerzy Strzelecki, prezes Brzysko-Rolu Brzyskorzystewko był w szoku, kiedy zobaczył, jak podzielone zostały pieniądze na działalność sportową. W ostatni wtorek zarząd klubu wysłał pismo z protestem do burmistrza Leszka Jakubowskiego. Klub z Brzyskorzystewka czuje się dyskryminowany, bo co roku dotacje z gminy ma mniejsze, a Pałuczanka otrzymuje je o wiele wyższe. - I to przecież „Pałuczanka” ma problemy ze skompletowaniem kadry na mecze wyjazdowe i oddaje mecze walkowerem. Na dodatek oni wykorzystują stadion miejski i sprzedają bilety na mecze, zarabiając w ten sposób na klub, a my boiska od gminy nie mamy. Sami musimy je utrzymywać i ponosić koszty. Mam wrażenie, że „Pałuczanka” jest sztucznie utrzymywana, by dociągnąć do jubileuszu. Bo skoro oni nie mogą skompletować kadry na mecze, a dostają takie pieniądze, to coś tu nie gra - skarży się Jerzy Strzelecki.
(...) Zarząd Stowarzyszenia Klubu Piłkarskiego "Brzysko-Rol" Brzyskorzystewko nie zgadza się i nie rozumie sposobu podziału środków na rozwój sportu w 2013 r., gdzie Klub Piłkarski "Brzysko-Rol" z puli 200.000 zł otrzymuje na pomoc finansową zaledwie kwotę 10.000 zł. Sposób podziału uważamy za tendencyjny i skandaliczny, promujący miejskie kluby a krzywdzący sport na terenie środowiska wiejskiego.
Mimo że staramy się od wielu lat rozwijać sport wiejski, zrzeszając ok. 80 zawodników (w większości młodzież), robimy to prawie bez pomocy gminy, a piłkarzom naszym wmawia się, że grają w prywatnym klubie. Wyraźnie zaznaczamy, że nasi zawodnicy to nie tylko dzieci pracowników i ludzie związani z Zakładem "Brzysko-Rol", lecz w większości młodzież z okolicznych miejscowości niezwiązana ze Spółką, dlatego tak krzywdząca jest opinia, że jest to prywatny klub. Przeznaczając własne pieniądze na utrzymanie Klubu, wyręczamy Urząd Gminy w tym zakresie. Za w/w działalność, zamiast spotkać się z wdzięcznością i pomocą, otrzymujemy upokorzenie w postaci wysokości dotacji. Decyzja Burmistrza zniechęca nas do prowadzenia Stowarzyszenia. Od lat jesteśmy dyskryminowani przez Komisję i Burmistrza przy podziale funduszy na rozwój sportu. Potrzeby Klubu są porównywalne z innym miejscowym Klubem grającym w tych samych rozgrywkach (koszty utrzymania i liczba drużyn są podobne).
Wszystko to przypomina walkę z wiatrakami, a przecież to Urząd Gminy ma w swoim statucie rozwój sportowy młodzieży nie tylko w mieście, ale również na wsi.
W związku z powyższym zwracamy się do Pana Burmistrza o ponowne przeanalizowanie sytuacji naszego Klubu i wyraźne zwiększenie wysokości otrzymanej z Gminy pomocy, co jak wskazuje dotychczasowy podział jest możliwe (...) - czytamy w proteście, który do włodarza gminy skierował zarząd klubu z Brzyskorzystewka. Dodajmy, że w ligowej tabeli Brzysko-Rol (27 pkt) jest wyżej niż Pałuczanka (19 pkt).
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że nie wie, jak się odniesie do tego pisma, zwłaszcza że na razie ono do niego nie wpłynęło. Nie wie też, czy jest szansa na zmianę rozdziału dotacji. Jego zdaniem raczej nie, ale zarząd Brzysko-Rolu powinien swoje odwołanie napisać według Leszka Jakubowskiego do Rady Miejskiej w Żninie. Według włodarza być może już wkrótce tego typu pretensje przy rozdziale środków z gminy na kluby piłkarskie przestaną mieć racje bytu. - Trwają bowiem prace na szczeblu centralnym, by wykluczyć możliwość finansowania przez samorządy klubów piłkarskich, których zespoły występują w oficjalnych rozgrywkach ligowych. To byłaby dla nas ulga - powiedział burmistrz.
Mirosław Kozłowski, prezes klubu LZS Cerplon Cerekwica/Świątkowo, również jest zbulwersowany tym, że tylko 3.000 zł dotacji ów klub z gminy Żnin otrzyma. A wnioskował o 9.500 zł. Jak mówi prezes, pieniądze, o które wnioskował, nie są wcale wygórowane. Mają być tylko na codzienną działalność, na mecze wyjazdowe, na piłkę, utrzymanie boiska, czy wodę na treningi i spotkania dla zawodników. - O dietach choćby 10 zł dla zawodnika już nie mówię. My wprawdzie jesteśmy teraz 2 klasy niżej niż „Pałuczanka”, ale dysproporcja w przydziale środków jest krzywdząca dla nas. Zwłaszcza, że my walczymy o awans, a trudno mobilizować chłopaków, gdy nawet się nie ma gwarancji, że w wyższej lidze będą pieniądze na wyjazdy na mecze. A tej gwarancji przy 3.000 zł z gminy Żnin i podobnej dotacji z gminy Janowiec nie mamy - powiedział Mirosław Kozłowski.
We wtorek odwiedził on w tej sprawie burmistrza Żnina. - Jeśli awansują, to porozmawiamy z panem prezesem, co dalej - powiedział Leszek Jakubowski. Dodajmy, że 3.000 zł z gminy Żnin otrzymał też klub z Jadownik, który gra zaledwie klasę niżej niż Pałuczanka a klasę wyżej, niż LZS Cerplon. I w przeciwieństwie do tego ostatniego, na który po 3.000 zł łożą i gmina Żnin i gmina Janowiec, klub z Jadownik pozostaje tylko na garnuszku Żnina.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1102 (13/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze