Wenecja, park machin wojennych, ekspozycja, zamek
Park machin wojennych w Wenecji
Przy zamku w Malborku trwa rozbiórka średniowiecznych machin oblężniczych. Za kilka miesięcy ich ekspozycja zostanie otwarta przy ruinach zamku w Wenecji i stanie się, obok Muzeum Kolejki Wąskotorowej, największą atrakcją tej miejscowości. - Perspektywy dla zamku w Wenecji są dobre. Wszystko to ma umocnić pozycję Pałuk na Szlaku Piastowskim - zapowiada Michał Woźniak, dyrektor muzeum.
- Po modernizacji i wzbogaceniu ekspozycji w żnińskiej Baszcie, przyszedł teraz czas na zadbanie o ruiny zamku Mikołaja Nałęcza z końca XIV w. w Wenecji. O rewitalizację tych ruin staramy się od lat, ale niestety bezskutecznie. Próbujemy pozyskać na ten cel środki z różnych programów, jednak jesteśmy zbyt małą placówką, aby nas uwzględniono, jeśli chodzi o dofinansowanie - tłumaczy Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie.
Instytucja jednak nie poddawała się w działaniach dla nadania nowego oblicza ruinom zamku Diabła Weneckiego. Wszystko wskazuje na to, że te działania skończą się sukcesem. Otóż muzeum w Żninie udało się nawiązać współpracę ze specjalistyczną firmą z okolic Poznania, zajmującą się ekspozycjami z okresu średniowiecza.
Firma należy do Bartosza Styszyńskiego, który oprócz tego zasiada w radzie programowej Szlaku Piastowskiego. Dyrektor Michał Woźniak jest przekonany, że ta okoliczność będzie miała wpływ na utrzymanie Pałuk na Szlaku Piastowskim.
Firma Bartosza Styszyńskiego w całej Polsce przygotowała m.in. kilka ekspozycji machin oblężniczych z czasów średniowiecza. Muzeum Ziemi Pałuckiej podpisało kilkuletnią umowę z tą firmą na stworzenie i otwarcie najpóźniej do 1 maja 2014 r. parku średniowiecznych machin oblężniczych przy ruinach zamku w Wenecji. Machiny te obecnie są demontowane na terenie podzamcza w Malborku. Były tam eksponowane w ostatnich pięciu latach. Wkrótce zostaną przewiezione do Wenecji i złożone na powrót, a następnie ustawione przy ruinach w miejscach, które zyskały akceptację przedstawicieli delegatury Urzędu Ochrony Zabytków w Bydgoszczy.
- Machiny są bardzo efektowne. Dla zapoznania się z nimi byliśmy np. w Pobiedziskach, gdzie znajduje się podobny, do planowanego u nas, park machin. Machina zwana trebeuszem cisnęła tam pocisk kamienny o wadze 10 kg na 160 m. My raczej nie będziemy takich prób czynili w Wenecji. Wszystkie inne zaś, które u nas podejmiemy, będą czynione z zachowaniem niezbędnych środków bezpieczeństwa. Część z machin będzie służyła jedynie celom ekspozycyjnym, a część będzie przygotowana do pokazowych wykorzystywań. Machin będzie w Wenecji 10, a najwyższa z nich o wysokości do 7 piętra, czyli niemal 20 m. Dodam, że zamek w Wenecji był wybudowany jako jeden z najnowocześniejszych w XV-wiecznej Europie bastionów przygotowanych na ówczesny atak artyleryjski. Stąd taki park machin oblężniczych świetnie wpisze się w to miejsce. Taką mamy nadzieję. Sprowadzone zostaną machiny miotające i typu taran: będzie trebeusz, katapulty, pluteja, onager i inne. Zresztą cały park będzie mógł być rozbudowywany w przyszłości. Będą tu prowadzone lekcje muzealne. Planujemy kolejne atrakcje. Jednocześnie teren podzamcza zostanie wygrodzony i skończą się bezkarne spacery, które powodowały dalsze niszczenie ruin. Firma, która sprowadzi machiny ma też zamówić makietę zamku z materiałów modelarskich. Za 2 lata planujemy za to budowę pomostu wiodącego na dziedziniec zamku i tam pojawią się tablice informacyjne o historii tego zabytku i o życiu codziennym w średniowiecznej warowni. Za sprowadzenie machin do Wenecji my jako muzeum nie zapłacimy. Ponieważ jednak zwiększy się atrakcyjność zwiedzania, planujemy podnieść od najbliższego sezonu turystycznego ceny biletów do muzeum w Wenecji. Zwiedzanie muzeum kolejki oraz ruin i parku średniowiecznych machin oblężniczych będzie się odbywało po zakupie biletów w cenie 8 lub 10 zł. Dotychczas bilety do Wenecji kosztowały 6 i 8 zł. Stworzenie w tym miejscu parku machin oblężniczych i dodatkowej oferty spowoduje, że turystyka naszym odcinkiem Szlaku Piastowskiego nabierze charakteru ciągłego: od neolitu przez wioskę kultury łużyckiej, po osady wczesnośredniowieczne i późnośredniowieczne aż do średniowiecznego Żnina. Ostatnio przecież nie tylko wzbogaciliśmy ekspozycję w Baszcie, ale została również uruchomiona ścieżka dydaktyczna po nieistniejącym - średniowiecznym Żninie. To wszystko powinno być naszym atutem, jeśli chodzi o odcinek z Biskupina do Żnina w utrzymaniu nas na Szlaku Piastowskim - uważa Michał Woźniak.
Dotychczas w długie weekendy majowe odbywały się w Wenecji kilkudniowe festyny rycerskie. Według dyrektora muzeum, ta formuła już się wyczerpała, ale od przyszłego roku będzie organizowana w to miejsce Bombardia Wenecka. Będzie to impreza plenerowa zorganizowana w parku machin oblężniczych popołudniem i wieczorem, najpewniej 1 maja. Oprócz pokazu działania niektórych machin, zostanie zaprezentowany publiczności arsenał innej broni palnej z czasów średniowiecza. Poza tym przy zakładanym wsparciu finansowym sponsora, będzie w planie również nocny pokaz sztucznych ogni.
Ciekawostką jest fakt, że machinom, które teraz przyjadą do Wenecji, gdy stały jeszcze na podzamczu w Malborku, został przez angielską telewizję BBC poświęcony trzyodcinkowy serial dokumentalny, w którym opowiedziano o średniowiecznej sztuce oblężniczej.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1135 (46/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze