Reklama

Pięć kolejnych par świętowało Złote Gody w USC w Łabiszynie

Tym razem prezydenckie medale za długoletnie pożycie małżeńskie odebrały w łabiszyńskim USC dwie pary z Obielewa i po jednej z Buszkowa, Jeżewa i Lubostronia.

Trwają jubileusze 50-lecia małżeństw, które obchodzone są w Urzędzie Stanu Cywilnego w Łabiszynie. Jego kierownik Artur Czaja zaprosił na 14 listopada w samo południe kolejne pary jubilatów i burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka, który w imieniu prezydenta RP dekoruje świętujących Złote Gody medalami za długoletnie pożycie małżeńskie. Tego dnia medale wręczył pięciu parom.

MIECZYSŁAWA I ZDZISŁAW PIECHOWICZOWIE

Mieczysława i Zdzisław Piechowiczowie fot. Karol Gapiński

Mieczysława i Zdzisław Piechowiczowie mieszkają w Obielewie. Obydwoje pochodzą z tej miejscowości. Ich domy rodzinne znajdowały się około 100 m od siebie. W dzieciństwie razem pokonywali pieszo drogę ze szkoły. Uczyli się w Buszkowie. Ich miłość rozkwitła na potańcówkach, także na prywatkach w domach. Ślub zawarli 17 listopada w kościele pw. św. Marcina w żnińskiej Górze. Obielewo wchodzi w skład tej parafii. Ślubu udzielił im ks. Stefan Smaruj. Po ślubie zamieszkali u rodziców pana Zdzisława, a później u rodziców pani Mieczysławy. Mają 3 córki Wiolettę, Danutę i Małgorzatę. Doczekali się 5 wnuczek i 4 wnuków oraz trojga prawnuków. Prowadzili gospodarstwo rolne. W 1990 r. pan Zdzisław został sołtysem Obielewa po śmierci swego teścia Mariana Karaszewskiego, który sołtysem był 36 lat. Pan Zdzisław niewiele ustąpił teściowi pod tym względem, bo sołtysował 33 lata i w tym roku zrezygnował z ubiegania się o kolejną kadencję. Za to nową sołtyską Obielewa została córka dzisiejszych jubilatów, Małgorzata Kubiak. Nie trzeba być zazdrosnym, potrafić sobie wybaczać i szanować się - to rada jubilatów dla małżeństw, które dopiero zaczynają wspólną drogę przez życie.

Reklama

IRENA I JÓZEF MAJEWSCY

Irena i Józef Majewscy fot. Karol Gapiński

Irena i Józef Majewscy mieszkają również w Obielewie i także obydwoje z tej wsi pochodzili. Razem chodzili na pieszo do Buszkowa do szkoły podstawowej. Ich miłość zaczęła się w 1971 r., gdy pań Józef wrócił do domu po odbyciu zasadniczej służby wojskowej. Wybrał się do Jabłowa Pałuckiego na zabawę. Spotkał tam panią Irenę. Razem wracali do domów i wtedy zaczęła kiełkować ich miłość. Ślub zawarli 3 marca 1973 r. w kościele w Górze, udzielił go ks. Stefan Smaruj. Zawodowo przez całe życie zajmowali się gospodarstwem rolnym z uprawami i hodowlą bydła i trzody chlewnej. Teraz to gospodarstwo prowadzi syn, ale jest ono ukierunkowane na hodowlę bydła opasowego. Mają właśnie syna Rafała i córkę Agnieszkę. Doczekali się dwóch wnuczek Nikoli i Julii. Młodym małżeństwom radzą, aby ufali sobie, starali się poprzez rozmowę rozwiązywać nieporozumienia. Tzw. ciche dni nie są żadnym rozwiązaniem problemu, a tylko niepotrzebną, nikomu nic nie dającą próbą sił.

Reklama

URSZULA I JAN BOROCHOWIE

Urszula i Jan Borochowie fot. Karol Gapiński

Urszula i Jan Borochowie mieszkają w Lubostroniu. Obydwoje też z tej miejscowości pochodzą. W dzieciństwie razem pokonywali drogę do i ze szkoły w Oporowie. Tak samo na mszę św. do kościoła św. Mikołaja w Łabiszynie też chodzili razem piechotą. Towarzysko spotykali się w klubokawiarni, w kawiarni w Pałacu Lubostroń, gdzie odbywały się wieczorki zapoznawcze. Na tych spotkaniach zakochali się w sobie. Ślub zawarli 27 stycznia 1973 r. w kościele św. Mikołaja w Łabiszynie. Zamieszkali w bloku w Lubostroniu i tam mieszkają do dzisiaj. Pani Urszula pracowała na fermie bażantów, następnie w PGR w Lubostroniu, gęsiarni w Pturku, a później w kuchni w lubostrońskim pałacu. Pan Jan całe życie pracował w PGR w Lubostroniu. Mają dwoje dzieci: Radosława i Anitę, 4 wnuków i prawnuka Gabrysia, który teraz ma 3 lata i jest ich oczkiem w głowie. - Czasami jest dobrze, czasami źle, ale być z sobą trzeba w dobrych i gorszych momentach życia, zawsze dążyć do zgody i kompromisu - to ich recepta na udane małżeństwo.

Reklama

BERNARDETA I ROMAN PIECHOWIAKOWIE

Bernadeta i Roman Piechowiakowie fot. Karol Gapiński

Bernadeta i Roman Piechowiakowie mieszkają w Buszkowie. Ona pochodziła z tej miejscowości, natomiast on z Kierzkowa. Poznali się w 1971 r. w Klubie Rolnika w Jabłówku, gdzie on się wybrał motocyklem. Pan Roman rok później przejął gospodarstwo po swoim wujku w Buszkowie i tam zamieszkał. Teraz był już więc na co dzień bliżej pani Bernadety. Ślubu udzielił im 24 listopada 1973 r. ks. Leszek Zakrzewski w kościele Najświętszej Matki Panny Różańcowej w Jabłówku. Zamieszkali w Buszkowie, gdzie prowadzili gospodarstwo rolne po wujku pana Romana. Mają czworo dzieci: Ryszarda, Waldemara, Annę i Katarzynę, 9 wnuków i wnuczkę. Wyrozumiałość, spokój, nie uleganie złym emocjom - tym się trzeba według nich kierować w małżeństwie.

Reklama

JANINA I WALDEMAR ŁAKOMY

Janina Łakomy odebrała medal również dla męża Waldemara, który nie mógł przybyć ze względu na stan zdrowia fot. Karol Gapiński

Janina i Waldemar Łakomy mieszkają w Jeżewie. Na uroczystości w USC  Łabiszynie reprezentowała tę parę tylko ona, gdyż małżonek nie mógł przybyć ze względów zdrowotnych. Pani Janina pochodziła z Tryszczyna w gminie Koronowo, pan Waldemar zaś z Jeżewa. Poznali się na prywatce u wspólnych znajomych. On był akurat na przepustce z wojska. Przypadli sobie do gustu, wymienili adresami do korespondencji. Rozkwitła ich miłość. Ślub wzięli 22 września 1973 r. Po  ślubie zamieszkali w Jeżewie. On był elektrykiem i pracował w gazowni w Łabiszynie. Przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Ona pracowała jako kelnerka w Bydgoszczy, następnie była dozorczynią  RSP w Jeżewie, a później pracowała w stolarni. Mają czworo dzieci: Honoratę, Waldemara i Macieja, którzy są bliźniakami oraz Albina. Doczekali się 5 wnucząt. To Robert, Marta, Roksana, Nikodem i Magdalena. - Życie jest pełne niespodzianek, więc nie ma chyba jednej, uniwersalnej recepty na szczęśliwy związek - powiedziała nam pani Janina.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości