Reklama

Pierwsza godzina parkowania musiałaby kosztować 5 złotych

Ulice Szubina od wczesnych godzin rannych zastawione są samochodami - głównie tych, którzy przy tych ulicach mieszkają lub pracują. Czy wprowadzenie strefy płatnego parkowania spowoduje, że te miejsca się zwolnią dla klientów? Od przelewania z pustego w próżne jednak wody nie przybędzie - muszą powstać nowe miejsca parkingowe. Szansą jest projektowany przez miasto parking przy ulicy Ratuszowej.

Strefa płatnego parkowania w Szubinie jest zdaniem burmistrza potrzebna chociażby dlatego, że przy ulicy 3 Maja występują kłopoty z zaparkowaniem już od wczesnych godzin rannych. - Trzeba rozładować samochodowy zator, gdyż czasami trudno przejść na drugą stronę ulicy, bo samochody parkują na chodniku. Miejsc przy marketach również nie ma, gdyż ludzie tam parkują i idą robić zakupy na miasto. Dużo miejsca zajmują parkujący właściciele sklepów oraz innych instytucji - opowiada przypadkowy przechodzień. Nie można jednak wydać zakazu parkowania właścicielom lub pracownikom różnych instytucji, po to aby zatrzymywały się tam osoby robiące zakupy.
NIE PARK&RIDE ALE RÓWNIE DOBRY SYSTEM
Burmistrz Mariusz Piotrkowski widzi potrzebę uruchomienia strefy, ale i problemy z tym związane. Jego zdaniem warunkiem powstania jest budowa parkingu przy ulicy Ratuszowej. Miał tam powstać system Park&Ride, a nadal znajduje się niezagospodarowane, zarośnięte krzakami miejsce niedaleko autobusowego przystanku z zatoczką. Czy uruchomienie systemu Park&Ride można połączyć z parkingowymi kłopotami miasta? Zapytaliśmy o to burmistrza. - Z tego unijnego projektu jako gmina zrezygnowaliśmy. Nie wybudowaliśmy węzła komunikacyjnego z tych dofinansowań. Za to wybudowaliśmy z Rządowego Funduszu Dróg oraz Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych działającego jak „Polski Ład”. Obejmuje ulicę Ratuszową, przystanek autobusowy, zrobione ronda oraz dojazd do podstawówki numer dwa. Dzięki temu nie musieliśmy spełnić wymogów „Park&Ride” np. codziennie łącznie z niedzielami i świętami 60 osób musiałoby się przesiadać z transportu indywidualnego na publiczny. To rodziło między innymi kłopot jak to liczyć, czy na zwykłe oświadczenie, czy po liczbie samochodów? Wybór, którego dokonaliśmy uwolnił nas od wykazywania chociażby tych współczynników - wyjaśnia włodarz. Jest zatem takie miejsce skomunikowania, gdzie ludzie przesiadają się z prywatnego na miejski transport.
Brakującym elementem do zamknięcia projektu jest budowa parkingu obok szpitala. W systemie wybranym przez szubińskich samorządowców istnieje konieczność wyłożenia niewielkich własnych pieniędzy. W zależności od systemu dofinansowania jest 50 na 50 procent bądź 50 na 60 procent. Burmistrz Piotrkowski poinformował Pałuki, że na dzisiaj budowa parkingu w okolicy szpitala nie ma żadnego dofinansowania. Pojawia się opcja wykonania zadania z własnych pieniędzy. Budujący jest fakt, że oprócz feralnego parkingu system działa jak w szwajcarskim zegarku. Autobusy i busy jeżdżą i mają zawrotkową pętlę z przystankiem. Droga ratuszowa jak zapewnia włodarz także gotowa. Droga do szkoły także jest wyremontowana z pieniędzy pozyskanych w ramach projektu, co zaoszczędziło gminie większych wydatków. Ronda również sprawnie funkcjonują. Niedaleko bloków przystanku autobusowego nie było i trzeba było chodzić na przystanek przy Urzędzie Miejskim przy Kcyńskiej lub na Paderewskiego. Obecnie jest. Niebyło również przystanku autobusowego przy szpitalu. Teraz jest. Pojawił się skrót, którym można zejść z osiedla na dół. W ulicę 3 Maja i Kcyńską istniało wbicie jedynie od ulicy Ogrodowej oraz Leśnej. Teraz doszła Ratuszowa, która sprowadza ruch i Lipowa. Zatem wjazdy na główne miejskie ulice się rozluźniły, upłynniając ruch. Bezpieczniejsza jest również droga dzieci do szkoły. Układ komunikacyjny w tejże części miasta poprzez niepełny jeszcze system jest znacznie lepszy.
LEŻY ODŁOGIEM - PARKINGU BRAK
Pięć lat wstecz z samorządowych pieniędzy zakupiono dom z działką o powierzchni mniej więcej 3.000 metrów kwadratowych. Niedaleko znajduje się Urząd Miejski, Szubiński Dom Kultury oraz biblioteka. W uzasadnieniu podjętej 22 czerwca 2017 roku uchwały czytamy, że zakup pozwoli na wykorzystanie nabywanej działki nr 1696/2 na cele parkingu dla samochodów osobowych. Według włodarza w miejscu, o którym mowa, powinien zostać zbudowany parking tym bardziej, że zlokalizowane jest w centrum miasta. Miejsce o tyle strategiczne, że zakupiony przez gminę teren sięga szpitala. Piotrkowski przyznaje, że powodem zastoju jest brak funduszy na rozbiórkę budynku. - Jestem ciekaw, dlaczego dom stoi tyle lat i nikt z tym nic nie robi. To bardzo duży teren w pobliżu wszystkiego co ważne - mam na myśli bibliotekę, bank, szkołę, a nawet Urząd Miasta. Nie jest ważne co tam powstanie, ale teraz to zwykły nieużytek - ocenia sytuację mieszkaniec miasta. Sugestia trafia w dziesiątkę chociażby pod katem parkingu, o którym wcześniej wspomniał burmistrz. Położony w kluczowym punkcie Szubina być może wyeliminowałby problemy z parkowaniem i ułatwił stworzenie bilansującego się systemu płatnego parkowania.
PIĘĆ ZŁOTYCH TO ZA DUŻO
Pytanie, czy w ogóle powstanie płatna strefa parkowania. Nie ma na nie salomonowej odpowiedzi. Burmistrz twierdzi, że gmina musiałaby uruchomić minimum
50 miejsc parkingowych dodatkowo do tych, które istnieją. W tle widać ponownie teren sięgający szpitala i potencjalne miejsca parkingowe.
- Już rozmawialiśmy z odpowiednią firmą, ale nie ukrywam, że mniej więcej dwa lata temu. Wtedy obliczyliśmy ile miejsc potrzeba, aby cały system się spiął. To się do tej pory nie zmieniło. W płatnej strefie mieliśmy wtedy parking obok banku niedaleko kościoła, przy placu Wolności, okolice ulic 3 Maja, Winnica, Rynek. Na tym strefa by się zamykała. Pod uwagę nie mogliśmy brać dróg wojewódzkich, gdyż nimi nie zarządzamy. Odpada między innymi ulica Paderewskiego. Na Kościuszki i Nakielskiej parkować nie wolno. Podsumowując, tych miejsc do rotacji parkowania było i jest na tyle mało, że system nie spinałby się finansowo - ocenia Piotrkowski. Gmina do systemu nie chce dopłacać, gdyż pobierać pieniądze i do tego łatać braki finansowe, to ryzykowne przedsięwzięcie.
W celu zbilansowania systemu próg opłat byłby bardzo wysoko postawiony i ciągle istnieje ryzyko oporu wśród mieszkańców. Nieoficjalnie mowa o 5 zł za pierwszą najtańszą godzinę, więc następna musiałaby być droższa. Taka wyjściowa cena raczej w grę nie wchodzi, ponieważ nie przyspieszy rotacji samochodów. Sensowna byłaby kwota 2 bądź 3 złote na początek parkowania i w górę w miarę upływu czasu.
Bardzo prawdopodobny jest powrót do tematu jesienią, a być może jeszcze we wrześniu. - Wtedy przyszłoroczny budżet będzie łatwiej zaplanować. Wiadomo, że aby wejść w strefę to niezbędne jest pierwsze wyposażenie, a to dużo kosztuje. Trzeba zamontować parkomaty, które wymagają zasilania, czyli wykonania energetycznych przyłączy. Należy zapewnić ludzi do obsługi oraz zakupić system komputerowy, a co ważne windykacyjny. Parkingi nie muszą być przerabiane, ale należy je odpowiednio oznakować - dopowiada szubiński włodarz. Piotrkowski nie wyklucza powstania strefy płatnego parkowania, chociaż na pewno nie w tym roku.
Nadzieja pojawia się w budowie parkingu niedaleko przystanku autobusowego przy miejscowym szpitalu. Jest już pozwolenie na budowę, będzie tam co najmniej 50 miejsc parkingowych z przeznaczeniem dla tej medycznej placówki oraz ratusza.

Cezary Kucharski

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/05/2025 13:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości