Jadowniki
Pierwsza na Pałukach wiatrowa elektrownia
Przez dwa lata Piotr Marynowski budował elektrownię wiatrową własnego pomysłu. Piotr Marynowski, z wykształcenia technik elektronik, absolwent Technikum Kolejowego w Bydgoszczy, na codzień mieszkający w Jadownikach i pracujący na stacji PKP, na podstawie własnego pomysłu zbudował elektrownię napędzaną wiatrem.
Już od najmłodszych lat pasjonowała go elektronika, elektryka i mechanika a szczególnie wiatrowe elektrownie, które w miniaturze budował w latach szkolnych. Dwa lata temu postanowił wybudować własną wiatrową elektrownię, która zasilałaby prądem jego gospodarstwo domowe. Po wizycie we Wrockach, gdzie znajduje się oryginalna elektrownia na wiatr, sam opracował dokumentację własnej elektrowni.
Początki były trudne. Najpierw należało zgromadzić odpowiednie elementy do budowy elektrowni. Wszystkie użyte części pochodzą z odzysku lub złomowisk. Sama wieża ma 20 m i waży około 2 ton. Na jej szczycie umieszczone jest główne urządzenie - oryginalne części od śmigłowca MI-2 zamontowane na tylnym moście Stara 66. Te elementy ważą około 1 tony. Trzy śmigła mają długość 6,5 m każde i szerokość 0,5 m. Elektronik pracuje przy nominalnym natężeniu wiatru 15 m/sek a zaczyna pracować w przedziale od 10 - 20 m/sek. Przy prędkości wiatru powyżej 20 m/sek, ze względu na bezpieczeństwo, elektrownia jest wyłączana. Wyposażona jest w hamulec oraz samoczynne ustawianie kąta śmigieł. Również na wyposażeniu jest jednoosobowa winda. Elektrownia ma prądnicę o mocy 20kW, 3x380 V i 50 Hz prądu zmiennego, który jest wykorzystywany do ogrzewania budynku mieszkalnego. W planach konstruktora jest zamontowanie akumulatorów, które gromadziłyby nadmiar uzyskanego prądu.
Cała budowa konstrukcji, łącznie z przeprowadzonymi próbami, trwała dwa lata.
Ten rok pokaże ile będzie można zaoszczędzić energii do ogrzewania domu. Właściciel spodziewa się zaoszczędzić tym sposobem około 40 - 50 % oleju opałowego.
Początkowo mieszkańcy nie wierzyli w skuteczność pomysłu. Gdy sami zobaczyli i dotknęli gorących grzejników - uwierzyli.
Właściciel i konstruktor Piotr Marynowski chętnie służy radą i pomocą dla próbujących iść w jego ślady. Najlepiej zobaczyć skuteczne działanie pierwszej i jedynej na Pałukach elektrowni wiatrowej w dni, w których wieje wiatr. Chętni i ciekawi są mile widziani.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze