W sobotę 18 kwietnia biało-niebiescy rozegrali 6. spotkanie rundy rewanżowej a 21. całego sezonu 2025/2026 w ramach rozgrywek II grupy kujawsko-pomorskiej. Żninianie tego dnia zmierzyli się w spotkaniu wyjazdowym z trzecią drużyną tabeli Startem Stawki.
Początek meczu nie należał do porywającego widowiska, gdyż gra toczyła się najczęściej w środkowej strefie boiska, a oddanych celnych strzałów na jedną, jak i drugą bramkę było jak na lekarstwo. W 6 minucie akcja Kewina Leberta lewą stroną boiska i dośrodkowaniu do Mikołaja Kruczyńskiego zakończyła się strzałem z 16 metrów obok bramki .Cztery minuty potem strzał Leberta obronił bramkarz Wodnicki. W 14 minucie było blisko bramki samobójczej Janusza Judka, ale sytuację uratował Tomasz Kozłowski. Wszystko diametralnie zmieniło się od 18 minuty, kiedy padła pierwsza bramka. Wynik spotkania wtedy otworzyli piłkarze Stawek, a bramkę zdobył Mikołaj Grabowski przy asyście Pawła Zaranka. W 32 minucie bliscy podwyższenia prowadzenia byli miejscowi, jednak Kozłowski wyszedł z opresji sam na sam z Łęszczakiem. Prowadzenie jedną bramką utrzymało się do końca pierwszej połowy.
Po zmianie stron gospodarze zdecydowanie ruszyli na bramkę Pałuczanki. Na efekty lepszej gry Startu nie trzeba było czekać długo. W 50 minucie za sprawą Dawida Mikołajczaka zdobyli drugiego gola. Po drugiej bramce podopieczni Daniela Wilińskiego poszli za ciosem i w 54 minucie meczu zdobyli trzeciego gola. Piłkę w siatce żnińskiej bramki umieścił Paweł Zaranek. Po tej bramce zespół Marcina Tarnowskiego całkowicie się rozkleił. Wprawdzie piłkarze próbowali stwarzać dogodne sytuacje, jednak nie byli w stanie oddać strzału na bramkę Wodnickiego. Kolejne 3 bramki bramki zdobyli za to gospodarze. Hat-tricka ustrzelił w meczu Paweł Zaranek,.najlepszy strzelec miejscowych (14 bramek) .W 70 minucie po strzale Ruteckiego poprzeczka uratowała gości od utraty kolejnej bramki. Wyżej notowany w tabeli Start Stawki pokonał Pałuczankę 6:0 .Od wyższej porażki Żninian uratował Tomasz Kozłowski, który w kilku sytuacjach pokazał swój kunszt bramkarski. Na tle jakościowego rywala biało-niebiescy mieli problem z kreowaniem zagrożenia pod bramką rywala. To nie jest kwestia tylko tego meczu. Brakuje w zespole ofensywnego pomocnika oraz strzelca - brak strzałów z dalszej odległości. Czasu na rozwiązanie problemów nie ma zbyt wiele, ale do końca pozostało jeszcze 9 spotkań.
Start Stawki - Pałuczanka Żnin 6:0, bramki: Paweł Zaranek (54, 62 i 79 min), Mikołaj Grabowski (18 min), Dawid Mikołajczak (50 min), Michał Górski (71 min). Sędziował Woźniak (Bydgoszcz).
Pałuczanka Kozłowski, Kowalik, Marczyński, Chutek, Rymer, Lebert, Janusz Judek, Czerwiński, Kruczyński, Rymarkiewicz, Wesołek; rezerwa: Utecht, Bagrowski, Chełminiak, Aleksandrowicz, Małecki; trener M.Tarnowski, kierownik M. Jamróg.
Grzegorz Berdysz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze