Reklama

Plan czteroletni wykonany

Koniec rządów Ignacego Pogodzińskiego i przejście na emeryturę toastem uczci nie tylko sam zainteresowany (na zdjęciu), ale także krytycy pracy na stanowisku burmistrza 

       fot. Remigiusz Konieczka

Podsumowanie, kadencja, Ignacy Pogodziński, burmistrz
     Plan czteroletni wykonany
    Cztery lata temu Ignacy Pogodziński składał głównie takie deklaracje, które można było zrealizować i w większości zrealizował je: jest tartan na stadionie, szkoły mają lepszą bazę dydaktyczną, sprzedał Wąsosz, są dodatkowe mieszkania socjalne. Jednak jest kilka rzeczy, z którymi sobie nie poradził - na przykład lokalizacja przystanków autobusowych. Nie wybudował też (na szczęście dla finansów gminy) basenu.

     REWITALIZACJA
     Modernizacja Rynku i przyległych ulic zakończyła się w pierwszej połowie kadencji. Rykoszetem odbiła się ona na lokalnych przedsiębiorcach, który wobec likwidacji parkingu na Rynku i zamknięcia ruchu, zanotowali spadek obrotów, a niektórzy musieli zakończyć działalność. Dziś na samym Rynku nie ma już tylu miejsc parkingowych, ile było wcześniej, co jest powodem do narzekań właścicieli sklepów.
     To czy Rynek zyskał na wyglądzie, to już kwestia gustu oglądającego. Moim zdaniem Szubin może w końcu powiedzieć, że ma prawdziwy Rynek. Nie jest to tylko skwer z parkingiem. Jednak projekt to jedno, a wykonanie drugie. Gmina miała problem z wyegzekwowaniem od wykonawcy (firma Waldemara Kowalskiego ze Żnina) odpowiedniego ułożenia kostki brukowej. Wykonawca twierdził, że zrobił wszystko zgodnie z projektem. Zakończyło się tym, że gmina wynajęła w odrębnym przetargu wykonawcę, który ułożył kostkę w innej technologii i teraz nie odrywa się ona od podłoża. A za przekroczenie terminu przez wykonawcę generalnego gmina Szubin nie zapłaciła. Teraz sprawa jest przed sądem, bo wykonawca domaga się wszystkich pieniędzy.

     DROGI
     Cztery lata temu burmistrz zapowiadał modernizację dróg wspólnie z powiatem nakielskim oraz, w miarę możliwości, budowę dróg gminnych. Dokończono więc zaczętą jeszcze w poprzedniej kadencji drogę z Zamościa do Turu. Wyremontowana została ul. Strażacka w Rynarzewie, a tym roku została zrobiona droga z Królikowa do Ciężkowa.We wszystkie te inwestycje powiatu inwestowała również gmina Szubin. To element planu, nie raz powtarzanego przez burmistrza Ignacego Pogodzińskiego. Założył on, że najpierw trzeba wyremontować drogi najbardziej uczęszczane na terenie gminy, a takimi są drogi powiatowe. Stąd decyzja o dofinansowywaniu przez gminę remontu dróg powiatowych.
     Przyznać trzeba, że ucierpiały na tym drogi gminne. Na każdym zebraniu wiejskim, jakie odbyły się między kwietniem a lipcem tego roku, poruszany był temat złego stanu dróg. Drogi gminne są dziurawe, popękane, wykonane z trylinki, pokryte wapnem, kamieniem, grysem lub po prostu są gruntowe. Zimą są zawiane, latem się kurzą, jesienią są kałuże, a wiosną jest błoto. Drogi gminne wymagają pilnych remontów i to nie tylko na terenie wiejskim, ale również w środku miasta. Mowa tutaj o ciągu ulic Dąbrowskiego, Bema, Ogrodowa, Pałucka oraz Tysiąclecia, a także na osiedlu leśnym. Jeżeli chodzi o miejscowości poza Szubinem, to w każdej znaleźć można odcinek wymagający naprawy. Kołaczkowo, Kowalewo, Rynarzewo, Królikowo i Zamość - to są wsie najbardziej ludne, z największymi osiedlami mieszkaniowymi i bodaj najbardziej pilnymi inwestycjami drogowymi.
     Nie można powiedzieć, że w tej kadencji drogi gminne nie były remontowane w ogóle. Były, ale to w przyszłej kadencji nowy burmistrz będzie musiał położyć nacisk na gminny zasób drogowy. Konieczna będzie zmiana priorytetów drogowych. Inwestycje w drogi gminne podczas mijającej kadencji były niewystarczające, a dowodem tego są skargi mieszkańców na stan dróg. Światełkiem w tunelu jest pierwsza inwestycja publiczno-prywatna w Kołaczkowie, gdzie prywatni przedsiębiorcy wykonają dwie ulice, a gmina dokona zakupu materiałów. Być może w nowej kadencji większa ilość dróg zostanie wyremontowana w ten sposób.
     WODOCIĄGI I KANALIZACJA
     W tej kadencji została wykonana kanalizacja na osiedlu bydgoskim w Szubinie. Rozpoczęto też budowę wodociągu Rynarzewo - Małe Rudy. Miała być wybudowana kanalizacja Tur, Żurczyn, Zamość, ale gmina musiała ogłosić dwa przetargi na wykonanie dokumentacji projektowej. Pierwszy projektant wykonał złą dokumentację. Druga jest już gotowa, ale przetarg nie został jeszcze ogłoszony. Nie wykonano kanalizacji w innych miejscowościach, np. w Kowalewie.
     Jeśli chodzi o temat wodociągów i kanalizacji, to trzeba tutaj wspomnieć również o roli burmistrza Szubina jako strażnika jedności spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Jako większościowy udziałowiec robił Ignacy Pogodziński wszystko, by rozwód gminy Kcynia ze spółką nie odbył się na niekorzyść spółki KPWiK.      Z punktu widzenia gminy Szubin działania te były korzystne, prawdopodobnie z puntu widzenia Kcyni nie. Niemniej spółka pod koniec kadencji ma tylu udziałowców, ilu miała na początku: Szubin, Kcynia, Nakło, Sadki.
     ZASÓB MIESZKANIOWY
     Problem mieszkaniowy i zasobów komunalnych dotyka każdą gminę. W kończącej się kadencji Ignacy Pogodziński próbował rozwiązać go oddając do użytku dwanaście lokali komunalnych w budynku po dawnym przedsiębiorstwie Zenit. Zapotrzebowanie na mieszkania komunalne jest jednak dużo większe, stąd te dwanaście lokali to ledwie kropla w morzu potrzeb. Z drugiej strony, jeżeli przyjrzeć się sąsiednim gminom, które nie oddały żadnych nowych mieszkań, to też nie można narzekać.
     Oczekujących jest wielu, a mieszkań brak. Na jednym z tegorocznych posiedzeń komisja komunalna Rady Miejskiej wyznaczyła kierunek, w jakim powinna pójść polityka mieszkaniowa gminy. Wobec fatalnego stanu technicznego niektórych budynków należałoby się zastanowić nad budową wielorodzinnego bloku komunalnego. I to zadanie dla następcy Ignacego Pogodzińskiego.
     Niewątpliwie pilnego remontu wymagają już istniejące budynki komunalne, szczególnie te przy ul. Browarnej i Broniewskiego. Na tej drugiej ulicy termomodernizacja zaczęła się, ale w dalszym ciągu to zbyt mało.
     OŚWIATA
     Dobre wyniki (na tle gmin sąsiednich naszego województwa) sprawdzianu szóstoklasistów i egzaminu gimnazjalistów świadczą o tym, że szkolnictwo w gminie Szubin ma się dobrze. Tutaj również na ogół nie można się do niczego przyczepić. Szkoła w Kołaczkowie została wyremontowana, szkoła w Królikowie ma nową salę gimnastyczną, przy Zespole Szkół w Szubinie powstaje nowe boisko (w końcu).
     Problem, z którym nie do końca uporano się w tej kadencji, dotyczy sieci szkół. Nie rozwiązano go, bo Ignacy Pogodziński powiedział otwarcie, że szkół likwidować nie będzie. Okazało się, że jest zbyt mało uczniów, a za dużo gimnazjów. Jeśli więcej uczniów pójdzie do jednej placówki, to w drugiej powstanie jeden oddział mniej i na odwrót. Za dwa lata problemu ma nie być (nastąpi nieznaczny wyż demograficzny), ale ten który jest powstał z kilku przyczyn: bo uczniowie z zachodniej części gminy uczęszczają do szkół poza gminą Szubin, bo szkoły mają ograniczoną możliwość przyjmowania uczniów spoza obwodu, bo jest mniej gimnazjalistów z powodu niżu demograficznego.
     Gmina Szubin rozwiązała za to problem z poprzedniej kadencji ze zbyt małą ilością miejsc w przedszkolach. Udało się, dzięki utworzeniu oddziałów przedszkolnych na terenach wiejskich, przesunięciu zerówek do szkół, dzięki czemu zwolniły się miejsca w przedszkolach dla dzieci młodszych.
     PRZYSTANKI
     Temat przystanków na terenie Szubina to temat rzeka. Można o nim dużo mówić, a problemu dyskusja nie rozwiąże, bo potrzeba konkretnych decyzji. Te po części zostały podjęte, ale problem czeka na rozwiązanie.
     Po rewitalizacji przystanek główny dla autobusów został przeniesiony z pl. Kościelnego na ul. Sędziwoja Pałuki. Jednocześnie został zlikwidowany przystanek na osiedlu spółdzielczym przy ul. Dąbrowskiego. Mieszkańcy Szubina zostali tak naprawdę z trzema przystankami, znacznie od siebie oddalonymi: na ul. Sędziwoja Pałuki, na ul. Kcyńskiej (koło Pumaku) i na ul. Jana Pawła II. Niezadowolenie społeczne wzięło się stąd, że z każdego z wymienionych przystanków do centrum jest daleko.
     Dwa lata temu w trakcie posiedzenia komisji komunalnej szef osiedla spółdzielczego Maciej Rejment zaproponował, by zbudować przystanek między PKO a kościołem św. Andrzeja Boboli vis a vis sądu. Pierwszy krok w tym kierunku został zrobiony, bo gmina kupiła od PZU teren między kościołem a bankiem. Kolejnymi będzie: znalezienie funduszy, wykonanie projektu technicznego i sama budowa. Jednak nie wiadomo, kiedy przystanek powstanie.
     INWESTYCJE
     Do plusów mijającej kadencji należy zaliczyć inwestycje w infrastrukturę gminną, ale nie mieszkaniową, nie drogową i nie oświatową. Mam tu na myśli te, które przeprowadzono dzięki pozyskanym funduszom pozabudżetowym. Nadmienię tylko, iż te wymienione wcześniej, również udało się zrealizować dzięki środkom Urzędu Marszałkowskiego bądź Starostwa Powiatowego.
     W kończącej się kadencji udało się wybudować świetlicę wiejska w Turze i wyremontować świetlice w Zamościu, Królikowie, Rynarzewie i Wąsoszu. Są niestety wsie, w których świetlicy nie ma i to jest bolączką mieszkańców, bo nie mają się gdzie spotykać.
     Dużym plusem jest, według mnie, budowa tartanu na stadionie. Szubin jest silnym ośrodkiem lekkoatletycznym i młodym zawodnikom tartan się przyda. Cztery lata temu burmistrz zapowiadał budowę boisk przy szkołach. Tej deklaracji nie udało się spełnić. Są natomiast place zabaw. Najnowszy powstał na osiedlu bydgoskim. Burmistrz zapowiedział też remont Domu Harcerza. Inwestycja czeka na realizację.
     Na realizację czeka projekt na budowę basenu w Szubinie. Projekt przeleżał w Urzędzie pięć lat. Kosztował 290.000 zł, ale inwestycja nie została nawet rozpoczęta. Zakładano, że basen powstanie w 2013 roku. Władze Szubina mówiły od początku, że budowa się zacznie, jeśli uzyska dofinansowanie. Takiego dofinansowania uzyskać się nie udało. Z drugiej strony na przestrzeni lat widać, że do basenów co roku trzeba dokładać około miliona złotych. Utrzymanie kosztuje, a kosztów nie pokrywają wpływy z biletów. Stąd można uznać, że brak basenu to nie aż taka tragedia. Choć z drugiej strony, szkoda trzystu tysięcy wydanych na projekt, który być może nigdy nie będzie zrealizowany.
     Dzięki środkom pozabudżetowym udało się wyremontować skrzydło dawnego internatu w zakładzie poprawczym i przenieść tam Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej.
     Poprawia się też strona wizerunkowa gminy. Dzięki projektowi dotyczącemu promocji gminy Szubin z dnia na dzień coraz bardziej czytelna jest strona internetowa gminy, która cztery lata temu pozostawiała wiele do życzenia.
     Na koniec warto odnotować powstanie strefy przemysłowej w okolicach Kowalewa. Na razie bez przemysłowców, ale podjecie uchwały jest sygnałem do tego, by inwestowali na terenie gminy. Sprzedaż części ośrodka w Wąsoszu zaowocowała budową przez nowego właściciela hotelu i restauracji. Część firm (np. Ibis) upadła, ale rynek nie znosi próżni. Swoją bazę wybudowała firma Skanska i w jej okolicy inwestują kolejne przedsiębiorstwa. Ci, którzy wybierają Szubin mówią, że jednym z argumentów przemawiających za inwestycją, była przychylność władz i burmistrza Ignacego Pogodzińskiego.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1181 (40/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości