Ćwierć wieku od ukończenia szkoły w Jadownikach Rycerskich odbył się zjazd ówczesnych absolwentów. Na spotkanie dotarło 9 z 15 uczniów, którzy w 1996 r. chodzili do klasy ósmej. Absolwenci złożyli kwiaty i podziękowania swej dawnej wychowawczyni i dyrektorowi, a później przy ognisku i przy stole oddawali się wspomnieniom i rozmowom o swoim obecnym życiu. Żałowali, że szkoła, którą ukończyli, obecnie już nie istnieje.
Szkoła Podstawowa w Jadownikach Rycerskich, której początki sięgają 1856 r., nie istnieje już od 13 lat. Została zlikwidowana decyzją władz gminy Żnin. Pozostał po niej budynek, w którym teraz działa świetlica wiejska. Zostało również wiele wspaniałych wspomnień, które noszą w sobie liczne pokolenia absolwentów i ich nauczycieli.
Okazją do snucia wspomnień i wspólnej zabawy bywają zjazdy absolwentów. I taki miał miejsce w dawnej szkole w Jadownikach w sobotni wieczór 29 maja. Spotkać postanowili się absolwenci szkoły z roku 1996 r. Okazja zatem była bardzo dobra, bo mija od ukończenia ósmej klasy 25 lat. Klasa liczyła 15 osób, jej wychowawczynią i nauczycielką biologii oraz chemii była Lidia Cieślewicz. ówcześni absolwenci to osoby urodzone w 1981 r. Na torcie jubileuszowym, który przygotowała Elżbieta Kubera, szefowa KGW w Jadownikach, a zarazem mama Joanny, jednej z absolwentek sprzed ćwierćwiecza, widniał napis, z którego wynikało, że uczniowie świętujący jubileusz chodzili do szkoły w latach 1987 - 1996. Dlaczego dziewięć lat, anie osiem? Otóż edukację w tej placówce rozpoczęli od klasy zerowej. Byli koleżankami i kolegami z Jadownik Bielskich i Rycerskich, Kierzkowa, Chomiąży Księżej. Teoretycznie w obwodzie szkolnym placówki w Jadownikach znajdował się również Wójcin, ale dzieci z tej miejscowości uczęszczały przeważnie do szkoły w Szczepanowie.
Wróćmy jednak do absolwentów z 1996 r. Jest ich piętnaścioro, wielu z nich nadal mieszka w rodzinnych miejscowościach lub w najbliższej okolicy. Jednak nie wszyscy. Niektórzy wyprowadzili się poza region Pałuk. Lidia Cieślewicz ze wszystkimi ma kontakt. Nie wszyscy jednak mogli dotrzeć na zjazd. Przybyło dziewięcioro absolwentów. Złożyli podziękowania tak swojej wychowawczyni, jak i Cezaremu Balkiewiczowi, który w tamtym czasie był dyrektorem SP w Jadownikach. Czas na wspomnienia był zarówno przy stole w świetlicy, jak i przy ognisku, które panowie absolwenci z 1996 r. rozpalili na terenie za budynkiem dawnej szkoły.
Więcej zdjęć w naszej galerii oraz film w zakładce Filmy.
Kaol Gapiński, 30 V 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze