Poza obfitymi ulewami, jak pod koniec czerwca w Żninie, czy dwa tygodnie wcześniej w okolicach Barcina (pisaliśmy o traktorze, który ugrzązł w błocie na polu cebuli w Barcinie Wsi), na pałuckich polach obecnie raczej nie ma podtopień. Kiedy jednak nadejdzie moment próby, system melioracji pól i łąk musi działać sprawnie. Gminne spółki wodne w powiecie żnińskim zabiorą się za to po sianokosach, by teraz nie przeszkadzać rolnikom w zbiorach trawy. Pieniądze już mają zagwarantowane - przynajmniej na niektóre rowy.
Budżet państwa co roku wspomaga budżety gminnych spółek wodnych. Za pieniądze wpłacane przez rolników i zakłady pracy korzystające z melioracji, nie dałoby rady utrzymywać w należytym stanie wszystkich systemów odprowadzania wody z pól i łąk. Dlatego spółki są też wspomagane właśnie przez dotacje państwowe oraz samorządowe. W tym roku kwota dotacji w województwie kujawsko-pomorskim to około 3.900.000 zł, z czego w powiecie żnińskim suma ta wynosi 291.500 zł.
OBEJRZELI BUDOWĘ
W poniedziałkowe przedpołudnie do Janowca Wielkopolskiego przyjechał wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, by podpisać stosowne umowy z sześcioma spółkami wodnymi. Okazało się, że podpisał tych umów pięć, bo przedstawiciele GSW w Łabiszynie nie dotarli do grodu nad Wełną i swoją umowę podpiszą w późniejszym terminie. Uroczystość w Janowcu Wielkopolskim nie odbyła się przypadkowo. Po pierwsze, miejscowa Gminna Spółka Wodna otrzymała największą dotację spośród sześciu w powiecie żnińskim. Po drugie, wojewoda chciał zobaczyć zmodernizowaną wieżę ciśnień. Dlatego to właśnie w niej doszło do podpisania umów. Po trzecie, Mikołaj Bogdanowicz postanowił też sprawdzić, jak pracuje na budowie nowego układu komunikacyjnego w Janowcu Wielkopolskim firma Kowalski Budownictwo ze Żnina. I rzeczywiście, zaraz po podpisaniu umów w towarzystwie burmistrza Leszka Grzeczki, jego zastępcy Michała Werkowskiego oraz starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka, wojewoda poszedł obejrzeć inwestycję. Towarzyszyła im także przewodnicząca Rady Miejskiej w Janowcu Wielkopolskim Aleksandra Walendowska.
Trzeba przyznać, że na budowie tętniło życie. Choć w tym momencie to nadal bardziej plac rozbiórki, niż budowy. Jakkolwiek pustostany już zniknęły z powierzchni i powoli zaczynają się prace ziemne. Na tle wielu innych robót drogowych, tutaj goście i zaproszeni na konferencję dziennikarze nie zobaczyli przestojów w pracy. Jakkolwiek włodarze Janowca Wielkopolskiego przedstawili wojewodzie piękną wizję nowego układu komunikacyjnego w ich mieście, to jednak efekt końcowy poznamy dopiero w okolicach Bożego Narodzenia.
![]() |
| Na budowie przy ul. Podgórnej praca wre fot. Karol Gapiński |
JAK SPÓŁKI WODNE BUDUJĄ BUDŻETY
Wróćmy jednak do zaplanowanych działań spółek wodnych, które zamierza wesprzeć budżet państwa. Przy najbliższej okazji umowę na dofinansowanie kwotą 32.800 zł na renowację rowów w Obielewie podpiszą władze Gminnej Spółki Wodnej w Łabiszynie. Obielewo to miejscowość, która położona jest niedaleko Noteci i znajdują się na jej terenie duże areały łąk. Podobnie duże połacie nadnoteckich łąk rozpościerają się między Młodocinem a Pturkiem, czyli w sąsiedztwie Obielewa, ale już na terenie gminy Barcin. Rowy melioracyjne w Młodocinie też będą udrażniane za pieniądze z dotacji. Przewodniczący spółki Grzegorz Potempa podpisał umowę wartą 47.900 zł. Zaznaczmy, że mimo sąsiedztwa, przedmiotem umowy są inne rowy w Młodocinie, inne w Obielewie. Warto bowiem pamiętać, że niektóre z tamtejszych cieków melioracyjnych, te bliżej Noteci są połączone w jeden system.
Grzegorz Potempa wyjaśnił nam, co oznacza 47.900 zł z dotacji rządowej dla takiego podmiotu, jak Gminna Spółka Wodna w Barcinie. Otóż ogólny jej budżet to około 360.000 zł, z czego składki płacone przez rolników użytkujących zmeliorowane łąki i pola, to raptem 18.000 zł. Akurat w przypadku GSW w Barcinie dużym płatnikiem są zakłady pracy, jak Trzuskawica czy kopalnia Lafarge, przy czym akurat renowacja rowów w Młodocinie nie odbywa się ze środków płaconych przez te zakłady. Tak GSW w Barcinie, jak i inne spółki wodne w powiecie żnińskim mogą liczyć na wsparcie m.in. z budżetów swoich gmin.
Przewodniczący GSW w Żninie Teofil Dudziak i jej sekretarz Franciszek Ślęzak podpisali umowę wartą 68.500 zł. Za te pieniądze konserwowane będą rowy melioracyjne na zachodnich obszarach gminy Żnin, czyli w Dochanowie, Sulinowie i Sielcu.
Szef GSW w Janowcu Wielkopolskim Ryszard Kujawa i jej sekretarz Henryk Kaźmierczak podpisali umowy na dotację w kwocie 70.000 zł. Za te pieniądze renowacji zostaną poddane rowy w Obiecanowie i Flantrowie.
Stanisław Bazułka i Krzysztof Ciążyński, czyli przewodniczący i wiceprzewodniczący Gminnej Spółki Wodnej w Rogowie podpisali umowę, w ramach której spółka otrzyma 28.000 zł na konserwację rowu w MIęcierzynie. Wreszcie szefowa GSW w Gąsawie Danuta Szmania i jej zastępca Jerzy Juchniewicz podpisali umowę na wsparcie w wysokości 44.300 zł na renowację rowu melioracyjnego w Gąsawie.
ZADBAĆ W SUCHE LATA, BY PO ULEWACH NIE BYŁO PODTOPIEŃ
Podczas rozmów zwrócono uwagę, że w ostatnich latach rolnictwo boryka się raczej z suszą, niż podtopieniami, ale dbanie o stan rowów melioracyjnych jest ważne, bo gdy przychodzą podtopienia, te rowy ratują uprawy. Dlatego zawsze trzeba dbać o to, aby spływ wody był swobodny, ale nie nazbyt szybki. Jak wyjaśnił nam Grzegorz Potempa, około 30% wysokości koryta powinno być wypełnione wodą.
Prace nad renowacją rowów gminne spółki będą wykonywały w większości własnymi siłami, tzn. także dzięki pracownikom robót społecznie użytecznych. Zewnętrzne firmy są zamawiane sporadycznie, raczej tylko w takich sytuacjach, gdy spółka nie dysponuje własnym sprzętem, np. pogłębiarką, a jakaś praca musi być wykonana za pomocą maszyny. Renowacje rowów ruszą zwłaszcza na łąkach dopiero pod koniec lata, czyli już po drugich sianokosach. Prace bowiem nie mogą utrudniać koszenia trawy i zbierania siana.
Karol Gapiński, 25 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze