Reklama

Podpisał przedwcześnie, bo była parafka

Barcin, konsultacje, statut
    Podpisał przedwcześnie, bo była parafka
     Radny Witold Antosik pytał burmistrza, czy wydawanie zarządzeń opartych na uchwałach Rady Miejskiej, które nie zdążyły się jeszcze uprawomocnić, to normalna praktyka w Urzędzie Miejskim. Włodarz odpowiedział, że nie, a błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi.

     W nr 24. tygodnika Pałuki Magdalena Kruszka ujawniła, iż burmistrz Barcina Michał Pęziak, realizując stosowną uchwałę Rady Miejskiej, wydał zarządzenie o przeprowadzeniu konsultacji społecznych w sprawie statutów sołectw.
     Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden istotny szczegół - konsultacje zostały ogłoszone już w dniu podjęcia uchwały w tej sprawie przez Radę Miejską Barcina, czyli 29 maja. Tymczasem uchwała weszła w życie dopiero po 14 dniach od podjęcia, po opublikowaniu jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Nastąpiło to 10 czerwca. Konsultacje po przedwcześnie wydanym zarządzeniu przeprowadzane były od 5 do 12 czerwca. Przypomnijmy, że wspomniana uchwała wprowadzała możliwość uczestnictwa mieszkańców gminy w konsultacjach społecznie ważnych poprzez wypełnianie ankiet, jako dogodnej formy wyrażenia opinii.
Burmistrz przyznał na naszych łamach, że z wydaniem zarządzenia się pośpieszył. Było to spowodowane potrzebą pilnej konsultacji statutów sołectwa Józefinka i sołectwa Knieja (po wyodrębnieniu sołectwa Knieja konieczność szybkiego wyboru sołtysów i rad sołeckich tak, aby w terminie obydwa sołectwa mogły złożyć wniosek do budżetu w sprawie funduszu sołeckiego).
     Do całej sprawy odniósł się na kolejnej sesji Rady Miejskiej radny Witold Antosik. - Czyżby pan, panie burmistrzu i pracownicy urzędu nie znali prawa? Czy to jest normalna praktyka w Urzędzie, wydawanie zarządzeń w oparciu o nieprawomocne uchwały? - atakował włodarza radny z Barcina Wsi.
     Michał Pęziak odparł, iż nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Dodał, że dokumentu na pewno by nie podpisał, gdyby nie miał pod nim parafki radcy prawnego Henryki Kowalczewskiej. Burmistrz zapewnił, że w Urzędzie Miejskim nie ma takich praktyk, które sugeruje radny Antosik.
     Radny w swojej wypowiedzi sugerował, że przedwczesne ogłoszenie konsultacji mogło być spowodowane chęcią storpedowania ewentualnych zapisów w statutach o komisjach rewizyjnych sołectw, o które mogliby postulować mieszkańcy. Burmistrz oznajmił, że dotychczas każde sołectwo ma możliwość wyboru swej komisji rewizyjnej. Większość rezygnuje, ponieważ brakuje w małych społecznościach osób z odpowiednim doświadczeniem w tym kierunku. Jedynym sołectwem z komisją rewizyjną i tak jest Barcin Wieś, czyli sołectwo, w którym mieszka radny Antosik. - Ale to tylko dlatego, że od początku kadencji toczy pan walkę z obecną panią sołtys - powiedział burmistrz.
- Żałuję, że na tym zarządzeniu przedłożonym do zaopiniowania tak szybko się podpisałam, ale zapewniam, że intencje były czyste - powiedziała Henryka Kowalczewska tłumacząc się, dlaczego podpisała się, opiniując pozytywnie zarządzenie burmistrza wydane w oparciu o nieprawomocną uchwałę. Pani radca odniosła się również do kwestii niezawierania w statutach sołectw zapisów o konieczności powoływania komisji rewizyjnych. Otóż obecnie orzecznictwo w kraju jest takie, że nadzór nad sołectwami mogą mieć rady gmin, a niekoniecznie komisje rewizyjne tychże sołectw.

Karol Gapiński

Reklama

Pałuki nr 1221 (27/2015)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości