Reklama

Podział swoją drogą, zażalenie swoją

Na sesji w przyszłym tygodniu radni Żnina mają głosować nad uchwałą o ewentualnym podziale sołectwa Kaczkowo - Kaczkówko na dwa odrębne. Mieszkaniec Kaczkowa Dariusz Goliński nadal jednak oczekuje, że jego skarga na opieszałość burmistrza, który wcześniej nie zainicjował uchwały o podziale sołectwa, powinna być rozpatrzona.

     Jeszcze w 2015 r. wpłynęły do Urzędu Miejskiego w Żninie pisma od mieszkańców Kaczkowa i Kaczkówka, w których wnosili oni o podział tego sołectwa na dwa odrębne. Z uwagi na aferę z podpisami pod protokołami z zebrań wiejskich, burmistrz Robert Luchowski zalecił najpierw czekać na zakończenie postępowania prokuratorskiego w tej sprawie.
     Wreszcie pod koniec września 2016 r. w Cerekwicy odbyło się zebranie mieszkańców sołectwa Kaczkowo - Kaczkówko, które miało charakter konsultacji. W głosowaniu większość przybyłych opowiedziała się za podziałem sołectwa. Burmistrz Luchowski zapewnił ich wtedy, że skoro taka jest wola społeczna, to on na najbliższej sesji Rady Miejskiej złoży projekt uchwały o podziale sołectwa.
     Burmistrz nie dotrzymał wtedy słowa, a sytuację tę tłumaczył na sesji Rady Miejskiej tym, że według opinii prawnej podział sołectwa w tamtym momencie skutkowałby utratą już uchwalonego przez zebranie wiejskie podziału funduszu sołeckiego na 2017 r.
     Burmistrz zapewnił jednak, że do tematu będzie można wrócić w 2017 r.
     Jednak cierpliwość stracił Dariusz Goliński, mieszkaniec Kaczkowa, który wcześniej był tą osobą, która przekazała wspomniany list z wnioskiem o podział sołectwa. Późną jesienią ub.r. Dariusz Goliński miał już dość odkładania tej sprawy przez burmistrza i złożył na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Grzegorza Koziełka zażalenie na opieszałość burmistrza.
     - Normalnie to się dzieje tak, że przewodniczący Rady Miejskiej informuje o takiej skardze na burmistrza cała Radę, a ona zleca sprawę do zbadania komisji rewizyjnej. Tymczasem w tym przypadku przewodniczący tego nie zrobił - żalił się nam Dariusz Goliński.
     Przewodniczący Rady Miejskiej odpisał wprawdzie Dariuszowi Golińskiemu na jego zażalenie, ale poinformował w nim, że na jednej z najbliższych sesji w 2017 r. będzie rozpatrywany projekt uchwały o podziale Kaczkowa - Kaczkówko na dwa odrębne sołectwa.
     Grzegorz Koziełek przekazał nam, że w przyszłym tygodniu, w piątek planowana jest sesja Rady Miejskiej i wtedy rzeczywiście projekt uchwały o podziale sołectwa ma być przedstawiony radnym pod głosowanie. Wcześniej przewodniczący nie chciał tego tematu przedstawiać, gdyż radni byli w grudniu bardzo zajęci pracami w związku z sesją budżetową. Ta odbyła się 30 grudnia. - Projekt uchwały o podziale sołectwa i jego przedstawienie radnym pod głosowanie, to jedna sprawa, a moja skarga, to druga rzecz i ona powinna być rozpatrzona przez komisję rewizyjną - powiedział Dariusz Goliński.
     - Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że to pismo pod względem formalnym nie było skargą. Zostało sformułowane jako zażalenie na opieszałość burmistrza - tłumaczy w odpowiedzi przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie.
     Przewodniczący komisji rewizyjnej w Radzie Miejskiej w Żninie, Ireneusz Starczewski powiedział nam, że przeprowadził już rozmowę w tej sprawie z przewodniczącym Rady Miejskiej i ewentualny podział sołectwa ma być rzeczywiście poddany pod głosowanie na sesji 27 stycznia. Ireneusz Starczewski przyznał jednak, że skarga mieszkańca na opieszałość burmistrza też powinna być rozpatrzona przez komisję rewizyjną, ale pod warunkiem, że takie zadanie zleci jej cała Rada Miejska. Ireneusz Starczewski uważa, że temat ten powinien być też zainicjowany na najbliższej sesji.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1301 (3/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości