Uczniowie wypuszczali kuropatwy
fot. Sylwia Wysocka
Rogowo, kuropatwy, ptaki, akcja, Koło Łowieckie Diana
Pofrunęły kuropatwy
Kuropatwa jest ptakiem pożytecznym w produkcji roślinnej. W czwartek na pola w okolicy Rogowa wypuszczonych zostało kolejnych 80 kuropatw.
Kuropatwy wypuszczono na pola w okolicy wsi Gałęzewo, Ryszewo i Zalesie. Jest to kolejna akcja Koła Łowieckiego Diana w Rogowie, które uczestniczy w programie odbudowy populacji zwierzyny drobnej na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Program ten, jak zapewnił marszałek Piotr Całbecki, jest wynikiem świadomej troski i aktywnego podejścia do ochrony przyrody. - Stanowi zespół niezbędnych przedsięwzięć, których celem jest ratowanie wskazanych elementów bioróżnorodności naszego środowiska przyrodniczego - zauważył marszałek.
Akcja zaplanowana została na pięć lat. Obecnie trwa trzeci rok realizacji tego przedsięwzięcia.

Uczniowie wypuszczali kuropatwy fot. Sylwia Wysocka
Henryk Nawrot, łowczy koła Diana w Rogowie, poinformował, że każdego roku w ramach tego programu wypuszczanych jest na danym terenie około 200 sztuk kuropatw, tyle samo bażantów i około 90 zajęcy. Celem jest przywrócenie na naszych polach kuropatwy szarej i zająca szaraka, które wyginęły na skutek zwiększenia populacji drapieżników, chorób i chemii stosowanej w rolnictwie. Bażant stanowi bazę zabezpieczeniową dla kuropatwy, która jest dziesiątkowana przez lisa i objętego ochroną jastrzębia.
Odnowę populacji zająca na terenie okręgu bydgoskiego prowadzą dwa sąsiednie koła - Diana w Rogowie i Szarak w Żninie. Taka lokalizacja jest efektem położenia terenu pałuckiego obfitującego wcześniej w zające i założenia, by nie rozdrabniać populacji i nie lokować po kilka sztuk na różnych terenach.
Wypuszczana na terenie gminy Rogowo zwierzyna pochodzi z hodowli zamkniętej OHZ ZG PZŁ Rożniaty koło Kruszwicy.
- Od trzech lat wypuszczamy kuropatwę szarą, która zginęła z naszych pól i chcemy ją tu przywrócić. Jest to ptak bardzo pożyteczny w rolnictwie, który głównie żywi się larwami, stonką ziemniaczaną, nasionami chwastów, czyli po prostu czyści pola - mówił młodzieży z Zespołu Publicznych Szkół w Rogowie Henryk Nawrot.
Młodzież w wypuszczaniu kuropatw uczestniczyła wraz z nauczycielką przyrody Lidią Olszewską. - Możemy pochwalić się współpracą z kołem łowieckim, dla nas to już drugi wyjazd w teren przy akcji odbudowy populacji, w ubiegłym roku wspólnie wypuszczaliśmy bażanty - mówiła Lidia Olszewska.
Uczniowie sami wypuszczali kuropatwy, uwalniali je ze specjalistycznych transporterów i wypuszczali w powietrze. - To jest dla kuropatw pierwsze zetknięcie z przyrodą, wcześniej przebywały w wolierach. Teraz wypuszczamy je stadkami, jest kukurydza, zdążą się zadomowić i przystosować. Celowo wypuszczamy je przy zadrzewieniach śródpolnych, by zapewnić im schronienie. Zimą, kiedy utrzymywać się będzie pokrywa śnieżna uniemożliwiająca im pozyskiwanie pokarmu, będziemy je dokarmiali stawiając budki w miejscach bytowania ptaków z uwzględnieniem, by nie lokalizować ich pod liniami energetycznymi czy wysokimi drzewami, gdzie przesiadywać może jastrząb - powiedział Henryk Nawrot.
Łowczy zapewnił, że chociaż kuropatwy po ich wypuszczeniu rozbiegły się i poleciały w różne strony, do wieczora zgromadzą się w stado. Zwrócił uwagę na odgłosy tych ptaków, które się wzajemnie nawołują.
Przed kołem Diana jeszcze jedna akcja w tym roku, zaplanowana na październik - wypuszczanie w teren zajęcy, co jest czynione od trzech lat i widoczna jest już progresja populacji zająca. Obowiązuje zakaz polowań na zające, zimą myśliwi dodatkowo dokarmiają zwierzynę.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1076 (39/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze