Reklama

Pogodziński nie dołoży

Kcynia, Szubin, PKS, autobus, dowóz
     Pogodziński nie dołoży
     Burmistrz Szubina: - Nie widzę powodu, dla którego miałbym na swój koszt dowozić uczniów do szkoły na terenie gminy Kcynia. Będę dowozić uczniów do szkoły w Królikowie lub Szubinie. Były burmistrz Kcyni: - Nie ma możliwości sfinansowania dowozu uczniów spoza terenu gminy. Obecny burmistrz Kcyni: - zrobimy tak, by dzieci dojechały.

      W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że Rada Miejska w Kcyni zmieniła uchwałę dotyczącą obwodów szkół. Zmiana dotyczyła jednej placówki, a mianowicie Zespołu Szkół w Mycielewie. Z obwodu tej szkoły zniknęły miejscowości położone za miedzą, czyli na terenie gminy Szubin: Zalesie, Słonawy, Szaradowo, Rzemieniewice. Mimo że są to miejscowości położone na terenie gminy Szubin, to uczniowie od lat uczęszczali do szkoły w Mycielewie, która położona jest na terenie gminy Kcynia.
     Trzy lata temu gmina Szubin te cztery miejscowości włączyła do obwodów szkół, dla których jest organem prowadzącym (SP w Królikowie i Gimnazjum nr 1 w Szubinie). Jednocześnie pozostawały w obwodzie szkoły w Mycielewie. Teraz strona kcyńska postanowiła sprawę uregulować i wyłączyła je z obwodu własnej szkoły, bo - jak tłumaczą władze - zaistniał konflikt prawny i trzeba go było wyeliminować. Dzieci nie powinny należeć do obwodów dwóch szkół w dwóch różnych gminach. Ale jednocześnie Kcynia zabiegała o to, aby ci sami uczniowie pozostali w szkole w Mycielewie. Dlatego, bo pieniądze idą za uczniem.
     Jeśli 11-letni uczeń z Zalesia na terenie gminy Szubin będzie chodził do szkoły w Mycielewie, to Ministerstwo Edukacji Narodowej przekaże subwencję oświatową za tego ucznia do Kcyni, a nie do Szubina. Stąd zabiegi dyrekcji o to, aby jak największa liczba rodziców z wyłączonych z obwodu miejscowości zdecydowała się na pozostawienie swoich pociech w szkole w Mycielewie. Rodzic bowiem ma prawo wyboru i część z tego prawa korzysta zapisując dziecko do szkoły poza obwodem.
     Na sesji Rady Miejskiej poprzedni burmistrz Kcyni Tomasz Szczepaniak oraz część radnych podniosła kwestie dowozu tych uczniów z terenu gminy Szubin do szkoły. Dowozy należą do zadania własnego gminy, ale nie mogą być realizowane - zdaniem byłego burmistrza - wobec dzieci spoza gminy Kcynia i spoza obwodu. Zapytaliśmy w tym tygodniu obecnego burmistrza Piotra Hemmerlinga, czy ma już gotowe rozwiązanie tego problemu. Burmistrz zapewnił, że ma. Zamierza wystąpić do burmistrza Szubina Ignacego Pogodzińskiego z propozycją porozumienia, w którym zapytałby, czy gmina Szubin nie dołożyłaby do kosztów dowozu uczniów do Mycielewa. - Myślę, że z gminą Szubin uda nam się porozumieć - powiedział Piotr Hemmerling.
     Burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński powiedział nam, że już poprzedniemu burmistrzowi kilka lat temu odpowiedział, że Szubin nie będzie dokładał do transportu uczniów do szkoły w Mycielewie i zdania w tej kwestii nie zmieni. Wyjaśnił, że nie kalkuluje mu się dokładanie do ucznia, za którym pieniądze idą do Kcyni.
     - Nie widzę powodu, dla którego miałbym na swój koszt dowozić uczniów do szkoły na terenie gminy Kcynia. Będę dowozić uczniów do szkoły w Królikowie lub Szubinie - powiedział Ignacy Pogodziński.
     Piotr Hemmerling powiedział, że autobusy i tak jeżdżą przez te miejscowości, więc kwestia dowozu na pewno zostanie uregulowana.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1047 (10/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości