Pompa, która kiedyś była na żnińskim rynku, prawdopodobnie wcale nie funkcjonowała później jako publiczna pompa w Paryżu. Kilkanaście lat temu trafiła do Wenecji. Najpierw zalegała w magazynie, a od kilku lat stanowi ozdobę terenu muzealnego, po którym spacerują turyści oglądający zabytkowe parowozy.
Na naszej stronie internetowej ukazał się artykuł poświęcony poszukiwaniom pompy do czerpania wody, która niegdyś stała na żnińskim rynku i dwa dziesięciolecia temu miała zostać zainstalowana na pewien czas w parku w Paryżu, a później gdzieś znikła i jej los jest nieznany. Lektura tego artykułu zaciekawiła m.in. byłego zastępcę burmistrza i obecnego zastępcę dyrektora przedsiębiorstwa WiK Janusza Biegańskiego. - Ja sobie przypominam, że ta pompa trafiła do Wenecji. Takich pomp było w Żninie więcej i nie ma pewności, że akurat ta z rynku była kiedykolwiek w Paryżu. Mogło chodzić o inną tego typu pompę - powiedział Janusz Biegański.
Kilkadziesiąt minut później skontaktował się z nami dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie Michał Woźniak i stwierdził, że pompa z rynku znajduje się od lat na terenie Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji.
- Z rynku żnińskiego znikła kilkanaście lat temu i choć nie znam jej historii, to wydaje mi się, że może ona być nawet z XIX w., więc ma wartość zabytkową. Z mojej wiedzy wynika, że nie była to jednak pompa, która funkcjonowała następnie w Paryżu. Co do jej lokalizacji na żnińskim rynku, to pan Jerzy Bursztyński ma rację. Pompa stała tuż za Basztą, od strony południowej pierzei. Zresztą po zdemontowaniu kilkanaście lat temu jeszcze do czasu rewitalizacji rynku podejmowane były interwencje w związku ze studnią, która po pompie została. Teraz już tego oczywiście nie ma. A pompa od razu z rynku trafiła do Wenecji. Nie wiem, jaka była przyczyna jej zdemontowania w pierwotnej lokalizacji. O pompie przypomnieliśmy sobie w muzeum jakieś 3 lub 4 lata temu, gdyż nie lubimy, jak w magazynach zalegają ciekawe elementy. A to jest element małej architektury, przyozdobiona płaskorzeźbą lwa. Dlatego pompę odmalowaliśmy i choć nie jest ona podłączona już do ujęcia, to stoi w części ogrodowej Muzeum Kolejki Wąskotorowe, a dla efektu wizualnego stworzyliśmy kamienną posadzkę we kształcie koryta odpływu. Choć oczywiście wody ta pompa już nie pompuje - powiedział Michał Woźniak.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1162 (21/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze