Studenci z Bydgoszczy przyjechali do Łabiszyna Wsi, żeby zobaczyć, jak w praktyce wygląda dbałość o trwałe użytki zielone
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn Wieś, rolnicy, gospodarstwo rolne, wydajność, grunty, użytki zielone
Poprawił swoje łąki, teraz uczy sąsiadów
Rolnicy chcą mieć lepszą wydajność z gruntów, bardziej odżywcze pasze oraz wydajniejsze zwierzęta, więc pomocy szukają u ludzi nauki. W Łabiszynie wsparcie specjalisty staje się coraz bardziej popularne.
Artur Zieliński jest sołtysem Łabiszyna Wsi i wraz z ojcem Zenonem prowadzi gospodarstwo rolne. Od niedawna swoje gospodarstwo traktuje jako pokazowe zapraszając innych rolników, którzy mogą nauczyć się, jak dbać o swoje trwałe użytki zielone. Kiedy jego ojciec przejmował gospodarstwo od swojego ojca, liczyło ono trzy krowy. W tej chwili stado krów liczy 100 sztuk, do tego dochodzą cielęta. Posiada również 120 ha użytków zielonych i 70 ha pól ornych. Osiąga wydajność 9.000 litrów mleka. Przyznaje, że poprawę zauważył, odkąd zaczął współpracować z prof. Romanem Łyszczarzem z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.
- Profesora spotkałem 3,5 roku temu na „Agro Show” w Kąkolewie - wspomina Artur Zieliński. - Był tam zaproszony i udzielał porad. Zaprosiłem go do siebie i zaczęliśmy współpracować.
Współpraca trwa do dziś. Najpierw prof. Łyszczarz pomógł dobrać rolnikowi odpowiednie mieszanki traw do gleby, żeby dosiać istniejące. Przygotował także mieszanki traw, żeby utworzyć nowe trwałe użytki zielone. W tej chwili panowie współpracują w ramach organizacji szkoleń dla rolników, i nie tylko.
We wtorek odbyło się szkolenie w terenie, w którym udział wzięli studenci, ale także zainteresowani rolnicy z gminy Łabiszyn. Było to trzecie szkolenie zorganizowane przez sołtysa Łabiszyna Wsi. Pierwsze odbyło się w październiku ubiegłego roku i dotyczyło uprawy kukurydzy. Kolejne przeprowadzone zostało w lutym tego roku i dotyczyło uprawy trwałych użytków zielonych.
W szkoleniu przeprowadzonym na łące pana Zielińskiego w tym roku udział wzięli: Roman Dąbkowski i Paweł Dąbrowski z Łabiszyna Wsi, Mariusz Kadow i Tomasz Putz z Jeżewic, Piotr Milczek z Jeżewa i Tomasz Erdmann z Obielewa. Przybyli także rolnicy spod Chojnic, którzy usłyszeli o możliwości poprawy swoich łąk. Teraz sami zapraszają specjalistę, żeby pomógł poprawić im użytki zielone.
Na łące odbył się także wykład dla studentów z UTP w Bydgoszczy. W organizację całego przedsięwzięcia włączyły się firmy Timac Agro Polska oraz Josera. Głównym zainteresowaniem rolników cieszyła się wiedza dotycząca tego, jakich mieszanek traw używać, aby uzyskać wysoką wydajność białka.
Charakterystyczne dla łąk w gminie Łabiszyn jest to, że często są zalewane. Wody opadowe nie odpływają zbyt intensywnie lub pojawiają się problemy z wezbraną rzeką. Nawet i na to specjalista znalazł sposób. - Takie łąki nazwane są nawet łąkami pobagiennymi. Dla takich gruntów profesor przygotował mi mieszankę traw, która jest jego autorską mieszanką, przeznaczoną właśnie dla terenów podmokłych - mówi Artur Zieliński.
Artur Zieliński zapowiada, że to nie koniec współpracy ze specjalistami, zarówno związanej z polepszaniem jego gospodarstwa, jak i z organizacją szkoleń. Kolejne planowane jest na jesień tego roku.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1110 (21/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze