Piotr Woźny zapewnił, że koszty likwidacji spółki Żnińska Kolej Powiatowa będą jak najniższe
fot. Arkadiusz Majszak
Żnin, Żnińska Kolej Powiatowa, Rada Powiatu, kolejka, uchwała
Powiat położył na stół pieniądze dla kolejki
Rada Powiatu w Żninie podjęła uchwałę o dofinansowaniu Żnińskiej Kolei Powiatowej. Radny Stefan Firszt zwrócił uwagę, iż uchwała nie daje gwarancji funkcjonowania kolejki na kolejne lata i ma obawy co do przyszłości przedsiębiorstwa.
Uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na udzielenie pomocy finansowej gminie Żnin w kosztach działalności bieżącej Żnińskiej Kolei Powiatowej funkcjonującej w ramach Muzeum Ziemi Pałuckiej oraz pokrycie części ceny zbycia przez Żnińską Kolej Powiatową na rzecz Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie zorganizowanej części przedsiębiorstwa radni powiatu żnińskiego mieli głosować na poprzedniej sesji. Jednak z uwagi na wątpliwości prawne wobec porozumienia zawartego przez województwo, powiat oraz gminy Żnin i Gąsawa punkt został zdjęty z porządku obrad i przeniesiony na sesję, która odbyła się w miniony poniedziałek. Podjęcie uchwały poprzedziła dyskusja.
Radny Dariusz Kaźmierczak zwrócił uwagę, że rok temu wartość spółki wynosiła 716.000 zł, a teraz jej wartość przedstawiana jest w kwocie 2 mln zł. Dodał, iż nie rozumie dlaczego wynoszącą ponad 300.000 zł stratę kolejki mają pokryć jedynie samorządy. Według radnego, strata powinna zostać pokryta według ilości posiadanych dotychczas w spółce udziałów. Podkreślił, iż nie będzie za taką formą funkcjonowania kolejki głosował, ponieważ powiat ma płacić nie mając programu naprawczego i perspektywy rozwoju ŻKP. Zaznaczył również, że jeśli po wyborach zmienią się władze w poszczególnych samorządach, to kolejka i przyszły burmistrz Żnina mogą mieć spore problemy, bo nie ma żadnych gwarancji, iż pieniądze z powiatu, gminy Gąsawa i Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu wpłyną co roku do Urzędu Miejskiego w Żninie na dofinansowanie kolejki.
Piotr Woźny, udziałowiec większościowy kolejki, a obecnie likwidator spółki wyjaśnił, iż porozumienie dotyczące funkcjonowania i dofinansowania kolejki przez cztery samorządy nie jest niebezpieczną konstrukcją.
- Porozumienie jest zwarte. To superspektakularna rzecz, bo województwo deklaruje co roku dokładać do kolejki - dodał Piotr Woźny. Zaznaczył, iż wcześniej, kiedy starał się o wsparcie funkcjonowania kolejki przez samorząd województwa, Urząd Marszałkowski nie był tematem zainteresowany.
- To porozumienie to duży sukces władz lokalnych, że doprowadziły do sytuacji, że województwo będzie się tą kolejką interesować. Województwo jest bardzo istotnym graczem w konstruowaniu nowej struktury kolejki. Kolejka działając jako spółka prywatna, byłaby skazana na permanentny deficyt - uważa Piotr Woźny.
Likwidator wyjaśnił, iż strata ŻKP za 2013 rok wyniosła 370.000 zł. Na kwotę straty składa się amortyzacja i nakłady inwestycyjne, bez których kolejka nie mogłaby funkcjonować, w wysokości 155.000 zł. Pozostałe 215.000 zł wynika z kosztów funkcjonowania kolejki przez pół roku poza sezonem turystycznym.
- Sezon turystyczny trwa 6 miesięcy, a przez kolejne 6 miesięcy działa jedynie administracja kolejki. Gdyby działać zgodnie z regułami wilczego kapitalizmu, to pracowników należałoby zatrudniać na umowach śmieciowych na pół roku i ogłosić nowy nabór na kolejny sezon turystyczny - mówił Piotr Woźny.
Likwidator zwrócił również uwagę, iż kwota 716.000 zł związana jest ze sprzedażą udziałów i nie jest tożsama z wartością spółki. Dodał, iż będąc udziałowcem własnościowym wspomógł działalność spółki kwotą 200.000 zł.
- Kwota 716.000 zł jest ceną transakcyjną, jaka została ustalona pomiędzy mną a spółką Magna Polonia (od której to Piotr Woźny odkupił udziały - am) - wyjaśnił Piotr Woźny.
Radny Stefan Firszt stwierdził, iż nie chce polemizować z udziałowcem większościowym likwidowanej spółki. Dodał, iż na argumenty Dariusza Kaźmierczaka powinien odpowiedzieć starosta.
- To starosta powinien dbać o nasze interesy, czego, śmiem stwierdzić, nie zrobił. Za to pan o swoje interesy zadbał (to zdanie było skierowane do Piotra Woźnego - am). Ja się całkowicie zgadzam z tym, co powiedział radny Kaźmierczak. Nie wiem, czy księgowa wartość tej spółki wynosi 200.000 zł - uważa Stefan Firszt. Radny przypomniał, iż starosta otrzymał przyzwolenie Rady Powiatu na wsparcie kolejki, kiedy mówił o wartości zbycia zakładu w wysokości 716.000 zł. Teraz - zdaniem radnego - okazało się, iż to nominalna wartość udziałów.
- Podejmowaną uchwałą nie dajemy gwarancji funkcjonowania kolejki na następne lata. Nie mamy żadnej gwarancji, że kolejna Rada podejmie taką uchwałę i zabezpieczy środki na działalność kolejki. Może się okazać, że Rada Powiatu, Rada Gminy w Gąsawie i Sejmik Województwa takiej uchwały w przyszłym roku nie podejmą i wtedy gmina Żnin podejmie uchwałę o upadłości kolejki. A może panu zależy na tym, żeby ta kolejka nie funkcjonowała? - zastanawiał się Stefan Firszt.
Radny Włodzimierz Wełnowski pytał starostę czy identyfikuje się z wyceną kolejki. Dodał, iż koszty likwidacji mogą wynieść od kilku do kilkuset tysięcy złotych.
Starosta Zbigniew Jaszczuk odpowiedział, że nie wie, czy by się podpisał pod wyceną kolejki, bo nie jest biegły w tym zakresie. I dodał: - Firma, która wykonywała tą wycenę, zrobiła to w sposób rzeczowy. Pan Piotr Woźny jest likwidatorem nieodpłatnie.Piotr Woźny podkreślił, iż w jego interesie ekonomicznym leży, by koszty likwidacji kolejki byłyjak najmniejsze.
Za wsparciem Żnińskiej Kolejki Powiatowej przez powiat głosowało 13 radnych, 3 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1155 (14/2014)
Komentarz
Sukces w sprawie kolejki
Samorządy: województwa, powiatu oraz gmin Gąsawa i Żnin w końcu podjęły uchwały o dofinansowaniu bieżącej działalności Żnińskiej Kolei Powiatowej i wykupieniu udziałów. Co oznacza, że byt kolejki, przynajmniej na rok, jest zagwarantowany, i w nadchodzącym sezonie turystycznym wizytówki powiatu żnińskiego nie zabraknie na torach. Ważne w tej sprawie jest to, że w utrzymanie kolejki udało się wciągnąć Urząd Marszałkowski w Toruniu. Przypomnijmy, że wcześniejsze próby - o czym mówił również na sesji Rady Powiatu w Żninie Piotr Woźny - kończyły się niepowodzeniem. Samorząd województwa nie wykazywał dotąd większego zainteresowania wobec wsparcia działalności czy przejęcia Żnińskiej Kolei Powiatowej. Nic dziwnego - było to przecież przedsięwzięcie natury biznesowej. W tym kontekście zatem zawarte porozumienie czterech samorządów - zdeterminowanych, by kolejka nie zniknęła z krajobrazu - należy uznać za sukces. Radni - zazwyczaj nieufni jeśli chodzi o współpracę z innymi samorządami - tym razem odżałowali gminne pieniądze.
Nie sposób przy tym nie zgodzić się z sołtysem Gogółkowa Bogdanem Lewandowskim, że można było jeszcze bardziej naciskać na władze wojewódzkie, by zagwarantowały większe pieniądze na działalność kolejki. Budżet województwa jest nieporównywalnie większy od budżetu gminy Żnin, Gąsawa i powiatu żnińskiego razem wziętych. Marszałek powinien na kolejkę łożyć więcej.
Ma rację Stefan Firszt, że w porozumieniu interes własny zabezpieczył Piotr Woźny. Nie można jednak zapominać, że to on był udziałowcem większościowym i że to on rozdawał karty. Jest zresztą za co mu płacić. Gdyby w swoim czasie nie przejął większości udziałów i nie wpompował w kolejkę pieniędzy, być może dziś o Żnińskiej Kolei Powiatowej już nie byłoby rozmów. Inwestycji wcale nie było mało: remonty przepustów kolejowych, naprawy lokomotyw, odnowa wagoników i remont Parowozowni, która na kilka lat stała się jednym z centrów koncertowych Żnina.
Instytucja taka jak Żnińska Kolej Powiatowa dochodowa nigdy nie była. Raczej skazana na działalność non profit i wsparcie samorządów. Mówili o tym kolejni prezesi, którzy zawsze borykali się z brakiem pieniędzy i zawsze liczyli na wyższe dotacje od samorządowców. Trudno przypuszczać, by nagle kolejka zaczęła wypracowywać zysk. A nawet jeśli zwiększy przychody - będą to pieniądze, które na pewno znajdą swoje inwestycyjne miejsce.
Wierzę, że Michał Woźniak wykorzysta swój potencjał, zapał i doświadczenie, wykorzysta dotychczas niezagospodarowane przez kolejkę sfery, i pomysły poprzedników. Warto z pewnością utrzymać kulturalne życie Żnina w Parowozowni. To miejsce ma wysublimowany urok i doskonale nadaje się na scenę dla twórczości artystów grających rocka alternatywnego.
Myślę, że na wsparcie samorządów będzie można liczyć i po wyborach. Duch współpracy ponad podziałami ma w Żninie pewną tradycję i nie boję się, że ktoś się wyłamie z tej delikatnej samorządowej układanki. Dzięki temu kolejka będzie funkcjonować w Żninie, na Pałukach, ani nie trafi jej szlag, ani nie trafi do parku w Myślęcinku.
Teraz trąbić i jechać.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1155 (14/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze