Reklama

Powrót sołtysa Pawła Wuki

Rynarzewo
     Powrót sołtysa Pawła Wuki
     W Rynarzewie, po czterech latach przerwy, sołtysem został Paweł Wuka. Część mieszkańców twierdzi, że pracownik techniczny Urzędu - porządkowy we własnej wsi - nie powinien pełnić tej funkcji. Mówią wprost, że jest to konflikt interesów. Wiceburmistrz uważa inaczej.

Paweł Wuka po 4 latach ponownie został wybrany sołtysem Rynarzewa. Wcześniej funkcję tę pełnił przez 10 lat.
   fot. Remigiusz Konieczka

     - Podczas mojej kadencji odbyły się trzy spotkania z mieszkańcami, cztery zebrania wiejskie, 19 spotkań z radą sołecką. I tu chcę podziękować Beacie Bembniście, Marianowi Banachowi, Władysławowi Barankowi, Marii Pianko [członkom rady sołeckiej, przyp. rk] za wszelką pomoc, że zawsze mogłam na was liczyć, byliście do mojej dyspozycji. Szczególnie chcę podziękować Irenie Szulc za profesjonalne przygotowanie dożynek gminnych, bo to dzięki niej wypadliśmy wspaniale. Wśród członków rady była też osoba, która nie pomagała, ale robiła wszystko, aby zniszczyć to, co zamierzamy zrobić - tak na pożegnanie mówiła Bernadeta Przywara, była już sołtys Rynarzewa, która zrezygnowała z dalszego ubiegania się o tą funkcję.
     Rezygnacja związana była z brakiem porozumienia z pracownikiem gospodarczym, którym jest nowo wybrany sołtys Paweł Wuka. W Rynarzewie jest pracownik gospodarczy, zatrudniony przez wydział komunalny Urzędu Miejskiego w Szubinie. Do jego obowiązków należy m.in. dbanie o porządek na chodnikach, odśnieżanie ich, strzyżenie trawników i podlewanie ich oraz drzewek, a także czyszczenie studzienek i kładki do Zamościa.

Mieszkańcy Rynarzewa licznie przybyli na zebranie wiejskie. Grupa była tak liczna, że część osób musiała stać w korytarzu. W głosowaniu wzięło udział 215 osób.
     fot. Remigiusz Konieczka

     Była sołtys powiedziała, że jej rezygnacja związana była właśnie z niemożnością ułożenia współpracy z Pawłem Wuką jako pracownikiem gospodarczym. Powiedziała, że swoje obowiązki traktował wybiórczo i nie pracował w takich godzinach, w jakich miał pracować.
     - Decyzję o niekandydowaniu na kolejną kadencję podjęłam już rok temu. Chciałam dokończyć tylko to, co cztery lata temu zaczęłam. Zrezygnowałam ze względu na to, że nie układała się współpraca miedzy pracownikiem gminy, a mną. Ignorował mnie - powiedziała Bernadeta Przywara. - Nikt nie wiedział, w jakich godzinach ma pracować. Dowiadywałam się w wydziale, że w takich jak Urząd Miejski, a nie zawsze tak było.
     Poprzednia sołtys twierdzi, że były problemy z wyegzekwowaniem od pracownika tego, co ma zrobić, że to ona wyznaczała mu zadania, i nie mogła się doczekać na ich realizację. Dodała, że nie chciał współpracować.      - Zdarzało się, że dostawałam burę za coś, czego on nie zrobił. Tak było między innymi z odśnieżaniem chodników - dodała
     Jedna z mieszkanek, z którą rozmawialiśmy uważa, że Paweł Wuka nie powinien łączyć pracy na rzecz Urzędu z pełnieniem funkcji sołtysa. W ten sposób będzie mógł sam sobie  wyznaczać zadania do wykonania i nikt nie będzie w stanie tego skontrolować. - Zechce, to zrobi, nie zechce, to nie zrobi - mówi była pani sołtys, która już na zebraniu wiejskim zwróciła uwagę na to, że oba stanowiska nie powinny być łączone. Powinien zostać skierowany do pracy w innym sołectwie.
     Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski powiedział, że nie ma formalno-prawnych przeciwności, aby pracownik urzędu nie mógł być sołtysem. Stwierdził, że radny również może pełnić tę funkcję i też nie ma ku temu przeciwwskazań.

Reklama
Bernadeta Przywara była sołtysem Rynarzewa od 2007 roku. Decyzję o rezygnacji z kandydowania podjęła już w roku ubiegłym.
    fot. Remigiusz Konieczka

     - Nie wiem czy jest to aż takie złe. Jako pracownik, który ma do wykonania takie a takie zadania będzie znał na bieżąco wszelkie problemy. Będzie na miejscu, dostępny dla mieszkańców. A jeśli jako sołtys załatwi coś o 14:00, czyli w godzinach pracy? Czy to będzie aż takie naganne? Nie wiem. Ale jeśli mieszkańcy widzą problem, to porozmawiam z panem Pawłem i powiem mu, aby sprawy związane z obowiązkami sołtysa załatwiał po godzinach pracy - zapowiada zastępca burmistrza.
     Wiceburmistrz powiedział, że nie miał sygnałów i doniesień dotyczących zaniedbywania obowiązków przez Pawła Wukę jako pracownika urzędu. Wyjaśnił, że były informacje takie, że był tu a nie był tam. - Staraliśmy się wtedy reagować - powiedział Mariusz Piotrkowski. - Poza tym nie miałem sygnałów, że jest nierzetelny, że nie pracuje. Chyba jest rzetelnym pracownikiem. Nie będę go wychwalał i nie będę go dołował.
     - Ja mu życzę wszystkiego najlepszego. Uważam, że gmina popełniła duży błąd. Co prawda, jest to zgodne z przepisami, ale ta sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie - powiedziała była sołtys.
     Wiceburmistrz odpowiedział, że Paweł Wuka jest i był pracownikiem urzędu i to urząd wyznaczał mu zadania do realizacji, a nie sołtys i to urząd będzie wyciągał konsekwencje, jeśli ta praca nie zostanie wykonana. - Jasne, że nie możemy robić tego co 5 minut. Jeśli coś nie będzie zrobione, to od razu będziemy o tym wiedzieć i działać w kierunku, aby było - deklaruje wiceburmistrz Szubina.
     Nowy sołtys Rynarzewa odpowiadając na głosy i wątpliwości mieszkańców stwierdził, iż teraz na pewno będzie miał więcej zadań i podoła temu. - Inaczej nie może być - deklaruje.
     Powiedział też, że współpraca z byłą sołtys nie układała mu się, a cokolwiek powiedział na zebraniu rady sołeckiej było negowane, więc uznał, że nie będzie się wtrącał i przestało mu zależeć. Dodał, że swoje obowiązki wykonywał dobrze, aż od odśnieżania nabawił się przepukliny i wylądował w szpitalu. Szczególnie trudny do odśnieżania był chodnik do Zamościa, na którym nawet po najmniejszym śniegu robią się zaspy. Dlatego uważa, że do odśnieżania konieczny jest mały traktorek z pługiem i poprosił o uruchomienie funduszu sołeckiego na odśnieżanie - Powiedziała, że nie będzie wydawać pieniędzy na odśnieżanie. Powiem tylko tyle. Ta pani źle zaczęła i źle skończyła, czego pan był świadkiem. Ja będę sołtysem dostępnym 24 godziny na dobę dla wszystkich. Dla pana też - zadeklarował nowo wybrany sołtys.
     - Chciałabym, aby współpraca z nowym sołtysem była taka, jak przez ostatnie cztery lata. Taka mi się marzy. Jaka będzie? To się okaże - powiedziała Pałukom radna Rady Miejskiej Maria Pianko.
Na zakończenie zebrania była sołtys Bernadeta Przywara podziękowała burmistrzowi, naczelnikom wydziałów, pracownikom urzędu za współpracę, przychylność, życzliwość. Podziękowała radnym powiatowym i gminnym, organizacjom społecznym i wszystkim mieszkańcom za zaufanie i pomoc, za dobre słowa i powierzanie swoich spraw, a także słowa krytyki. - Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam - powiedziała ze łzami w oczach.
     W wyborach na sołtysa obok Pawła Wuki mieszkańcy zgłosili Beatę Bembnistę. Ten pierwszy otrzymał 149 głosów, a jego rywalka 65. Do rady sołeckiej wybrano: Mirosława Bejmę, Beatę Bembnistę, Marię Pianko, Rafała Rucińskiego, Stanisława Skuzę i Zbigniewa Słomowskiego. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze odbyło się 3 marca.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 995 (10/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości