Gdy komisja wznawiała pracę w murowanym budynku, strażacy dogaszali jeszcze tlący się dach baraku
fot. Dominik Księski
Biskupin, pożar, lokal wyborczy, straż pożarna
Pożar w lokalu wyborczym
Członkowie komisji wyborczej w Biskupinie o godzinie 8.36 już nie mieli wątpliwości, że trzeba zadzwonić po straż pożarną.
Wszystko wskazuje na to, że dach zaczął palić się od kominka, którym ogrzewany był drewniany, kryty papą barak dawnego schroniska młodzieżowego w Biskupinie, używanego obecnie przez koło łowieckie. – Losowa sprawa, nikomu nic się nie stało, dokumenty zabezpieczono – komentuje obecny na miejscu pożaru wójt Gąsawy Błażej Łabędzki.
Przewodniczący komisji zarządził przeniesienie urny i wszystkich dokumentów do sąsiedniego, murowanego budynku szkolnego i po godzinie dziesiątej głosowanie zostało wznowione. Spaliło się około 5 m kwadratowych dachu, w którym zieje duża dziura.
Więcej w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki w czwartek 29 października.
(dk, 25 X 2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze