Reklama

Pracownicy kolejki na wypowiedzeniu

Żnińska Kolej Powiatowa, Żnin, pracownicy, wypowiedzenia, udziały, Piotr Woźny
     Pracownicy kolejki na wypowiedzeniu
    Piotr Woźny dysponujący pakietem większości udziałów w Żnińskiej Kolei Powiatowej zapowiedział pozostałym udziałowcom: samorządom wojewódzkiemu i powiatowemu oraz gminie Żnin i Gąsawa, że nie będzie już finansował działalności spółki i zaproponuje im wykup swoich udziałów. Równolegle - biorąc pod uwagę scenariusz, iż samorządy nie wykupią udziałów - przygotowuje się do likwidacji spółki. Stąd trzymiesięczne wypowiedzenia, które otrzymali pracownicy.

     W ostatnich dwóch tygodniach pisaliśmy o bardzo trudnej sytuacji w Żnińskiej Kolei Powiatowej i planach postawienia jej w stan likwidacji przez większościowego udziałowca. Procedura likwidacji spółki ma się rozpocząć po zakończeniu bieżącego sezonu turystycznego. Jedynym ratunkiem dla kolejki jest wykupienie udziałów od udziałowca większościowego przez powiat żniński, gminy Żnin i Gąsawa oraz Urząd Marszałkowski w Toruniu.
     Tymczasem - jak dowiedzieliśmy się z wiarygodnego źródła - przed tygodniem pracownicy Żnińskiej Kolei Powiatowej dostali wypowiedzenia z pracy.
     - Tak się likwiduje ostatnią atrakcję w Żninie, bo nie wiem, czy turyści będą chcieli przychodzić i podziwiać starostę bądź burmistrza. Wątpliwa przyjemność. Zwolnieni zostaną ludzie, którzy zajmują się kolejką od lat, którzy znają ją od podszewki. Jeśli odejdą, trudno będzie, aby kolejka ruszyła na wiosnę, ale przynajmniej turyści nie przyjadą i nie zostawią śmieci, co ucieszy starostę. Oby tak dalej. Na amfiteatr wydaje się masę kasy, a nie ma na to, aby zapewnić pensje kilku ludziom, którzy zajmują się ostatnią rzeczą godną zwiedzenia w Żninie. A do tej sytuacji doprowadził prezes i bierność udziałowców, no ale brawo dla wszystkich - nie kryje rozczarowania i rozżalenia zaistniałą sytuacją osoba znająca realia kolejki.Właściciel pakietu większościowego w ŻKP Piotr Woźny, od którego odpowiedź na pytania otrzymaliśmy wczoraj, wyjaśnia, iż tak jak zapowiadał jednoznacznie na Zgromadzeniu Wspólników 28 czerwca tego roku, rozpoczął procedurę wychodzenia ze spółki Żnińska Kolej Powiatowa.
     Podkreśla, iż w trakcie tegorocznych wakacji prowadził rozmowy z inwestorem prywatnym, który był zainteresowany nabyciem wszystkich posiadanych przez niego udziałów w spółce.
     Sprawa trochę się przeciągała, inwestor przeprowdził w tym czasie badanie stanu prawnego spółki oraz audyt finansowy. - Byliśmy umówieni na złożenie przez niego oferty do końca września 2013 r., ale finalnie zrezygnował ze składania tej oferty nie podając mi powodu wycofania się z rozmów. Preferowałem taki scenariusz rozwoju wypadków, gdyż mogłem uniknąć w ten sposób konieczności prowadzenia rozmów z samorządami - wspólnikami ŻKP na temat nabywania przez nich udziałów w spółce. Po 4 latach współpracy wolę - w miarę możliwości - unikać prowadzenia rozmów na temat przyszłości spółki z gminą Żnin, powiatem żnińskim oraz gminą Gąsawa z uwagi na negatywne doświadczenia wyniesione ze współpracy oraz brak konkluzywności ze strony tych partnerów - zaznacza Piotr Woźny. I zapowiada, że z uwagi na brak oferty od inwestora prywatnego, złoży w najbliższym czasie lokalnym wspólnikom oferty nabycia posiadanych przez niego udziałów.
     Piotr Woźny przyznaje, iż jednocześnie musiał uruchomić działania poprzedzające likwidację spółki, co wiąże się z wręczeniem pracownikom wypowiedzeń umów. Otrzymali oni 3-miesięczne okresy wypowiedzenia.
     Ponadto jeszcze w tym tygodniu wysłane zostaną zaproszenia na zgromadzenie wspólników, w porządku obrad którego znajdzie się podjęcie uchwały w sprawie rozpoczęcia likwidacji spółki Żnińska Kolej Powiatowa (do podjęcia tej uchwały wystarczą posiadane przez Piotra Woźnego udziały - co wyjaśnił wspólnikom w liście z 28 czerwca).
     - Wyraźnie zapowiedziałem moim wspólnikom, że nie będę już dalej finansował działalności spółki. Kosztowało mnie to w ostatnich latach prawie milion złotych - więcej niż 4 lokalnych udziałowców razem wziętych, 11 razy więcej niż gminę Gąsawa w tym czasie oraz prawie 6 razy więcej niż gminę Żnin w tym okresie - oraz masę frustracji, np. kiedy objąłem obligacje spółki w sezonie 2012, to usłyszałem od jednego z lokalnych wspólników oskarżenie, że było to nielegalne dofinansowanie spółki. Powiedziałem mu wtedy, że jeżeli uważa, że mamy do czynienia z nielegalnym działaniem, to powinien powiadomić prokuraturę. Sprawa nie miała oczywiście dalszego ciągu. To tylko jeden z niewielu smaczków we współpracy z lokalnymi wybrańcami. Z tego też względu muszę przygotować się na scenariusz, w którym lokalni udziałowcy nie odkupią ode mnie udziałów w spółce i stąd równoległe uruchomienie procedur związanych z zaoferowaniem udziałów oraz przygotowaniem do likwidacji spółki. Nie ma żadnych przeszkód ku temu, aby lokalni udziałowcy po nabyciu ode mnie udziałów podjęli uchwałę cofającą procedurę likwidacyjną i kontynuowali działalność spółki. Do tego jest jednak potrzebny odkup posiadanych przeze mnie udziałów - wyjaśnia Piotr Woźny.
     Problemy kolejki,za sprawą radnego Pawła Koperskiego, były przedmiotem ostatnich obrad Rady Powiatu w Żninie. Radny dysponując informacjami z naszych publikacji chciał się dowiedzieć, jakie są plany i zamierzenia wobec kolejki pozostałych udziałowców. Konkretnych informacji w tej sprawie nie otrzymał. Starosta Zbigniew Jaszczuk wyjaśnił jedynie, że o przyszłości kolejki udziałowcy będą rozmawiać po zakończeniu sezonu turystycznego. Nieco dłużej natomiast zatrzymał się przy osobie prezesa Artura Różańskiego. - Ja od siedzącego tutaj pana Arka Majszaka dowiedziałem się, że prezes organizuje pożegnalny koncert i odchodzi z kolejki. Tyle wiem. Może niech ktoś inny przyjdzie i trochę lepiej tym pozarządza - stwierdził starosta. I dodał, że z Arturem Różańskim od początku źle się współpracowało, gdyż od lutego nie dostarczył aneksów do umów przesłanych do podpisu przez powiat. Poza tym, według starosty, prezes regularnie nie odsyła sprawozdań z działalności spółki. - W dwóch ostatnich składałem wnioski o odwołanie prezesa i głosowałem przeciw udzieleniu absolutorium - zaznaczył Zbigniew Jaszczuk.
     Przewodnicząca Rady Powiatu Józefa Błajet zapowiedziała, że na kolejnej sesji Rady Powiatu, która odbędzie się pod koniec października, sprawa kolejki będzie stanowić jeden z punktów porządku obrad.
Burmistrz Leszek Jakubowski zapytany, czy gmina Żnin jest zainteresowana odkupieniem udziałów od Piotra Woźnego, odpowiedział: - Nie wiem. I dodał: - Na razie nic nie otrzymaliśmy. Nie znamy warunków. Usiądziemy z pozostałymi udziałowcami i razem podejmiemy decyzję.
     Burmistrz stwierdził też, że wiele działań dotyczących kolejki podejmowanych jest po cichu.
Wójt Zdzisław Kuczma powiedział nam, że rozmawiał na temat sytuacji w kolejce ze starostą Zbigniewem Jaszczukiem i padła propozycja, by samorządowcy spotkali się w przyszłym tygodniu i zajęli się problemem. Na spotkaniu mają też zapaść stosowne decyzje wobec kolejki. Wójt zaznaczył również, że nikt do tej pory nie informował pozostałych udziałowców o zamierzeniach wobec spółki. Działania takie, zdaniem Zdzisława Kuczmy, są nieładne i przypominają partyzantkę.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1129 (40/2013)

Reklama

 

 

Inne teksty na ten temat:

Kolejka potrzebuje reanimacji

Kolejce grozi likwidacja

Nabycie udziałów albo likwidacja

Starosta czeka na stanowisko Zarządu Województwa

Starosta: z kolejką nic nadzwyczajnego się nie stanie

Kolejka pod skrzydła muzeum

Wójt otrzymał zielone światło

Kolejka będzie jeździć

Czas na zmiany

Muzeum ma dostać kolejkę bez długów

Kolejka pod skrzydłami muzeum

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości