Reklama

Prawo do słupów

Kupione na strzelnicę w Godawach
     Prawo do słupów
     Żniński oddział Ligi Obrony Kraju dostał zgodę z PKP na demontaż i wykup starych słupów telefonicznych, stojących wzdłuż torów kolejki wąskotorowej. Zapłacił za słupy i zabrał się do pracy. Prezes Żnińskiej Kolei Powiatowej posądził LOK o kradzież i mówi, że tereny wąskotorówki wraz z całą infrastrukturą zostały przekazane ŻKP. PKP zaznacza, że teren kolejki jest nadal ich własnością.

Prezes ŻKP Artur Różański uważa, że stare słupy telefoniczne to część majątku kolejki 
       fot. Arkadiusz Majszak

   Przed tygodniem władze Żnińskiej Kolei Powiatowej powiadomiły policję, że w okolicach stacji kolejki wąskotorowej w Gąsawie grupa ludzi wyrywa stare słupy telefoniczne. Osoby, które demontowały słupy tłumaczyły się, że działają w imieniu Ligi Obrony Kraju w Żninie.
   Andrzej Lipiński, członek żnińskiego oddziału LOK zwraca uwagę, że otrzymał pisemną zgodę z PKP na demontaż i wykup starych słupów telefonicznych na odcinku Żnin - Rzym i Biskupin - Szelejewo. Zapłacił faktury wystawione przez PKP i przystąpił do rozbiórki słupów. Grzegorz Doliński, administrator w sekcji nieruchomości PKP w Inowrocławiu wyjaśnia, że żniński oddział Ligi Obrony Kraju wystąpił do PKP z wnioskiem o demontaż i zakup słupów telefonicznych znajdujących się przy torowisku kolejki. Zgoda została wydana.
   - Teren kolejki jest naszą własnością, a my to użyczamy ŻKP. Może w przyszłości dojdzie do przekazania majątku. Być może to był nasz błąd, że ŻKP o tym nie poinformowaliśmy. Może dlatego prezes pomyślał, że to jest nielegalne? - zastanawia się Grzegorz Doliński.
   Według Artura Różańskiego, prezesa Żnińskiej Kolei Powiatowej,  tereny PKP wraz z całą infrastrukturą, na której działa ŻKP, zostały przekazane w gestię Starostwa Powiatowego w Żninie, a za jego pośrednictwem spółce. - Nikt nie ma prawa dokonywać żadnych czynności dotyczących tej infrastruktury bez zgody starostwa i spółki - przekonuje prezes ŻKP.
   - Mamy pozwolenie, a to co mówią prezesi ŻKP, to są bzdury. Zaczęli nas od złodziei wyzywać. A przecież prezes Tomaszewski od dwóch lat wiedział, że chcemy to kupić. Wiedział, że to nie jest jego i odsyłał nas do PKP. A teraz się wykręca. Nie wiem, od kiedy te słupy są ich. PKP sprzedało to nam jako całość - opowiada Andrzej Lipiński. I ubolewa, że zamieszanie związane z posądzaniem o dewastację i kradzież słupów opóźni prace. Podkreśla, że niedługo rolnicy zaczną zasiewy. A wtedy nie będzie można wjechać na pole, by wykopać słupy. Z demontażem trzeba będzie czekać do przyszłego roku, aż zakończą się żniwa, a z tych słupów LOK zamierza wybudować strzelnicę sportową w Godawach.
   Według Artura Różańskiego i Piotra Tomaszewskiego, demontaż słupów prowadzi do dewastacji i niszczenia majątku oraz historycznego dziedzictwa. Obecnie ŻKP na bieżąco naprawia szlak kolejowy, po którym jeździ ciuchcia, by pasażerowie czuli się bezpiecznie. Prezesi uważają, że wszystkie elementy historyczne na trasie, które ocalały, dodają przejażdżce uroku.
   - Taka też była rola starej linii telefonicznej opartej na drewnianych słupach, z charakterystycznymi białymi ceramicznymi elementami - oświadczają władze ŻKP.
   I prezes, i Piotr Tomaszewski, wiceprezes ŻKP, mówią , że ciągnik z przyczepą, który służył do transportu słupów, poruszał się po czynnym torowisku. Mogło to spowodować zniszczenia narażające życie i zdrowie pasażerów oraz pracowników kolejki. - Ciągnik może uszkodzić podkłady i tory. Nikt o tym nie jest poinformowany. Wyjeżdża pociąg w trasę i się wykoleja - podkreśla prezes. Andrzej Lipiński zaprzecza, by podczas demontażu słupów uszkodzono torowisko. Tylko w dwóch miejscach przy szosie ciągnik najechał na torowisko.
   Komisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie powiedział nam, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o kradzieży slupów telefonicznych w Gąsawie. I dodał: - Pracownicy poinformowali, że mają prawo do wykopania słupów, ponieważ zostały one kupione od PKP Inowrocław. A prezes ŻKP mówi, że to są jego słupy. Dlatego ustalamy, czy mieli prawo te słupy wykopać, czy nie.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 918 (27/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości