Stanisław Ciesielski życzył sympatykom LKS Rogowo, by wójt został na kolejną kadencję, bo on wie, jak wybudować stadion, inaczej nawet fundamentów nie będzie
fot. Sylwia Wysocka
Rogowo, absolutorium, wójt
Prawo do własnego zdania
Radny zarzucił wójtowi, że straszy mieszkańców 6-milionową inwestycją w boisko, w ten sposób skłócając i manipulując mieszkańcami. Wójt natomiast ubolewał, że pod koniec drugiej kadencji radni nie rozumieją specyfiki budżetu.
Radny Rady Gminy w Rogowie Robert Wódczak przed głosowaniem nad udzieleniem wójtowi Józefowi Sosnowskiemu absolutorium za wykonanie budżetu przytoczył cytat wójta sprzed roku: - „Należy realizować inwestycje nawet mniej ważne, ale na które otrzymaliśmy dofinansowanie”. - Superteza, podpisuję się pod nią, od początku jestem za tym, by wchodzić w inwestycje nawet mniej ważne, ale na które można otrzymać zewnętrzne dofinansowanie - mówił radny. Przypomniał, że wójt w budżecie na 2013 rok zaplanował dwie duże inwestycje, ponad 5-milionowe, budowę boiska i dróg na osiedlu Wiktorowo. Zapewnił, że radni byli za wprowadzeniem do budżetu tych dróg, gdyż dofinansowanie miało wynieść 30-50%. Mimo wniosków dofinansowania nie pozyskano, a inwestycja ruszyła. - Ważna inwestycja, ale nie ma nic wspólnego z cytowanymi słowami wójta. Druga inwestycja, budowa boiska, mimo pozyskanego dofinansowania 2.000.000 zł z Ministerstwa Sportu, gdzie dofinansowanie otrzymały same ośrodki centralne sportu i LKS Rogowo. Wójt informował nas też o zapewnieniach marszałka na 1.000.000 zł wsparcia w realizację boiska. Przy 3.000.000 dofinansowania i wynikach przetargów w stosunku do kosztorysów, to dokładając 1.500.000 zł mielibyśmy piękny obiekt - stwierdził Robert Wódczak. Powiedział, że gorszą stroną wpisania budowy boiska do budżetu jest propaganda, populizm, straszenie mieszkańców na wsiach budową boiska za 6.000.000 zł. W sołectwach mieszkańcy słyszą, że radni chcą 6.000.000 zł środków własnych przeznaczyć na boisko, inwestycję, która zablokuje w gminie wszystkie inne inwestycje na lata. Podał artykuł z kwartalnika samorządowego, w którym straszy się tą inwestycją. - Przecież to boisko wartości 5.700.000 zł na lata 2014-2016 środki gminne ma kosztować 1.600.000 zł. 4.000.000 zł stanowić mają środki zewnętrzne, biorąc wyniki przetargowe gminę kosztowałoby ono około 1.000.000 zł. I to powinni usłyszeć mieszkańcy, a nie obawiać się, że ktoś chce wydać 6.000.000 z kredytów, pożyczek i środków własnych - mówił Robert Wódczak. Radny podkreślił, że LKS Rogowo nie jest klubem prywatnym, a trenerzy pracują społecznie. Argumentami przemawiającymi za budową są wyniki klubu - 25 powołań do kadry narodowej i wychowankowie grający w klubach zagranicznych, 10 zawodników ze stypendiami całorocznymi marszałka, nagroda marszałka dla zawodników i trenerów za osiągnięte wyniki.
- Mówi pan co innego, a robi co innego. Sieje pan populizm na wioskach, straszy ludzi tym boiskiem, szkoda, że chodzi o stołki, a nie o rozwój gminy. Kłóci pan mieszkańców gminy grając tym boiskiem i sześciomilionową kwotą, a półtora miliona by wystarczyło w zeszłym roku - zwrócił się do wójta Robert Wódczak.
Radny Tomasz Michalczak przyznał, że absolutorium jest sprawą czysto formalną i pod względem formalnym wszystko jest poprawnie. - Nie będę przeciwny udzieleniu absolutorium, ale wstrzymam się od głosu, bo absolutorium też jest momentem oceny polityki finansowej, kierunków pracy wójta, jak i Rady Gminy. Priorytetem były drogi i one są ważne, ale ważne jest zrównoważenie tego tematu i rozwój innych gałęzi. Chociażby turystyka, podnoszony temat plaży, ścieżki rowerowej. Może brutalnie powiem, że drogi są ważne dla mieszkańców, ale z dróg pieniędzy gminie nie przybędzie, dlatego należy szukać dodatkowych źródeł niosących wpływy - mówił radny. Podkreślił, że nie można zarzucić wójtowi ryzykownej polityki finansowej. Jednak czasami to ryzyko trzeba podjąć.
Radny Tomasz Rogacz uświadamiał, że znaczna większość radnych w ciągu roku przy zmianach budżetowych podnosiła ręce i teraz wyrażenie sprzeciwu dla absolutorium byłoby absurdem i ośmieszeniem siebie samego. - Macie kontrolę nad czymś przez rok, uczestniczycie w tych dyskusjach, a na końcu przychodzi nam mielić to samo. To jaki mamy stosunek do wójta, to jest prywatna sprawa, a głosowanie jest nad tym, czy ten budżet po zmianach, jakie sami wprowadzaliśmy, został wykonany, więc nie wiem, po co kolejny raz to dyskutowanie o niczym - zauważył Tomasz Rogacz.
Radny Kazimierz Rychlewski zapewnił, że wójt nie straszy mieszkańców na wsiach boiskiem za 6.000.000 zł. - Uczestniczę często w zebraniach i w ogóle tematu boiska nie ma, jest to oskarżenie nieprawdziwe, robicie panowie koncert wyborczy - mówił Kazimierz Rychlewski.
- Kwintesencję wyraził już radny Rogacz i cieszę się, że będąc jedną kadencję radnym zrozumiał o co w tym wszystkim chodzi, a panowie są drugą kadencję i niezupełnie pojęli, o co w tym wszystkim chodzi. Wiem, że tematy finansowe są trudne do opanowania, zdaję sobie sprawę, że potrzeba dużo czasu, żeby to zrozumieć i opanować - mówił Józef Sosnowski. Ustosunkowując się do słów radnego Wódczaka zapewnił, że mówi ludziom prawdę, ówczesny kosztorys należy przeliczyć jeszcze raz, a przetargów ma budowę boiska nie można porównywać do przetargów drogowych. - Musimy mówić o realnych pieniądzach, a to, że przed rokiem nie rozpoczęliśmy budowy boiska, to Rada podjęła decyzję o przesunięciu inwestycji na kolejne lata - powiedział wójt.
- Usłyszałem przed chwilą, że jestem mało pojętny, może tak - nie będę z tym polemizował, jednak zarówno wykształcenie, jak i wykonywana praca świadczą chyba inaczej. Nie uważam, żeby nasza rozmowa, jak powiedział radny Rogacz, była o niczym, bo jako radni mamy prawo do własnego zdania i po to jest właśnie punkt dyskusji - mówił radny Michalczak.
Tomasz Rogacz uznał, że mówienie tego, co już było nieraz na komisji, podczas sesji, gdzie są zaproszeni goście, a szczególnie zaproszona jest prasa, jest właśnie mówieniem o niczym i zacytował wypowiedź z jednej z sesji rady powiatu uznanego przez siebie za klasyka starosty Zbigniewa Jaszczuka: prasa jest na sali, będą jaja.
- Myślę, że to człowiek bardzo bliski radnemu Michalczakowi, prawdopodobnie dzięki temu człowiekowi pan zawdzięcza karierę - stwierdził Tomasz Rogacz.
Robert Wódczak przyznał, że delegacja przedstawicieli Rogowa do Ministerstwa Sportu była jedyną, która przyjechała oddać przyznane pieniądze.
- Wprowadza pan w błąd opinię publiczną, żadne środki nie zostały oddane, dzięki tej wizycie te środki są zarezerwowane, a sympatykom klubu życzę, żeby wybrali wójta na kolejną kadencję, bo on wie, jak ten stadion zbudować, inaczej przy takich pomocnikach nawet fundamenty nie powstaną. Proponowałem, by ponad podziałami wystąpić o poparcie w sejmiku do swoich radnych, bo sama deklaracja marszałka może nie wystarczyć i jakoś nie usłyszałem, żeby ktoś w tej sprawie apelował. My tą wizytą zapewniliśmy możliwość budowy tego boiska i ona wisi i czeka na ruch w Urzędzie Marszałkowskim. Nie przekreślajmy jeszcze budowy w tym roku - apelował Stanisław Ciesielski.
Radny Stefan Fedejko odniósł się do stwierdzenia wójta, że ktoś nie rozumie istoty budżetu. - Jestem radnym drugą kadencję i tam gdzie trzeba się z budżetem zgodzić, to się zgadzam, ale tam, gdzie mamy odmienne zdanie, to już nieraz się nas ignorowało. Dla mnie ważna jest nie tylko sprawa Rogowa, ale całej gminy. Nie pozwolę sobie na spostrzeżenia, że dyskusja jest o niczym. Dla mnie dobro gminy zawsze jest bardzo ważne, ale jeśli mam odmienne zdanie, to nie mam prawa do jego wyrażenia. Nie wszystkie punkty w tym budżecie mnie zadowoliły, a nieraz nas traktowano jak powietrze, mówi się o nas inni, a my wcale nie jesteśmy inni, jesteśmy stąd i też możemy mieć swoje zdanie, czasami trzeba nas wysłuchać i znaleźć kompromis, bo nikt nie chce zła gminy. Nie chcę, by ktoś mnie oceniał, że nie mam pojęcia o budżecie - mówił radny.
Przewodniczący Rady Ryszard Kawka zapewnił, że nie pamięta, by kiedykolwiek ktoś z radnych nie został wysłuchany: - Nie zdarzyło się, bym radnego na sesji nie dopuścił do głosu.
Kazimierz Rychlewski złożył wniosek o zakończenie dyskusji. Jednakże Tomasz Rogacz zapewnił, że cztery lata temu jemu najtrudniej było pogodzić się z przegraną, mieszkańcy demokratycznie zdecydowali, że realizowana będzie polityka wójta i większości kolegów. - Możemy sobie pogadać, ale wygrywa większość - mówił Tomasz Rogacz.
10 głosami, przy 3 wstrzymujących się i przy braku głosów przeciwnych przyjęto sprawozdanie z wykonania budżetu i udzielono wójtowi absolutorium.
Wójt otrzymał kwiaty i gratulacje od Ryszarda Kawki, który podkreślił, że budżet gminy Rogowo realizowany jest wręcz perfekcyjnie, docenił przemyślane decyzje finansowe i to, że wójt nie ulega presjom. Józef Sosnowski podziękował za zaufanie i udzielone absolutorium i zapewnił o dalszej swojej trosce o rozwój gminy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1165 (24/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze