Reklama

Prawo nie działa wstecz

A propos uchwał podatkowych podejmowanych w styczniu
    Prawo nie działa wstecz
   Znów miałem sen.

    Śniło mi się, że śpię, a we śnie odwiedził mnie inspektor skarbowy i zapytał, czemu nie odprowadziłem VAT-u od udzielenia sobie noclegu. Pot zimny mnie oblał i obudziłem się (dalej w śnie), zastanawiając się, w jakiej wysokości mam ten VAT naliczyć - 7%, czy 22%. Tu obudziłem się już naprawdę i w łazience zadałem sobie pytanie - no dobrze, ale od jakiej stawki? Czy od średniej rynkowej ceny, czy od faktycznej... Tak dumając doszedłem zimnym, mroźnym, zamglonym świtem do redakcji. Wchodząc w drzwi, zadałem sobie pytanie o podstawę prawną i rozwiązał mi się dylemat: prawo nie działa wstecz, a jeszcze wczoraj ustawy, iż należy płacić VAT od noclegu udzielanego samemu sobie - nie było.  
    Akurat pierwszym wziętym w rękę tekstem był artykuł o sesji w Kcyni, mówiący o podatkach lokalnych, ustalonych 23 stycznia. I coś mnie tknęło.  
    Zazwyczaj uchwały podatkowe podejmowane są pod koniec roku i obowiązują przez cały rok następny lub przez jego część, jeśli w połowie roku Rada zechce zmienić stawki (często się tak dzieje w przypadku ustalania średniej ceny skupu żyta, która ma wpływ na podatek rolny).
    Niektóre rady jednak uchwały podatkowe podjęły w tym roku dopiero w styczniu. Rada Miejska w Kcyni - 23 stycznia, Rada Gminy w Gąsawie - 26 stycznia, Rada Gminy w Rogowie - 25 stycznia i Rada Miejska w Łabiszynie - 31 stycznia. Powoduje to małe komplikacje. Ze względu na to, iż uchwały te wchodzą w życie dopiero z dniem ogłoszenia, od tego dnia dopiero można naliczać podatek według nowych stawek.  
    Księgowy Rady Miejskiej w Kcyni, Jerzy Płaza zapytany o to, jak księgowość poradzi sobie z naliczaniem innych stawek podatku za pierwsze 23 dni stycznia (zakładamy, że uchwały podatkowe zostały w zwyczajowy w tej gminie sposób, czyli przez wywieszenie, ogłoszone w dniu sesji, tuż po jej zakończeniu) powiedział nam, że stawki ustalone przez kcyńską radę muszą obowiązywać wstecz, mimo, że zostały ustalone później, innej rady nie ma. Argumentował to tym, iż komunikat GUS odnośnie maksymalnej ceny żyta ukazuje się zazwyczaj dopiero w styczniu.
   Polemizowałbym. Jeden komunikat nie przesądza o tym, aby nie można było ustalić w grudniu wszystkich podatków oprócz tego jednego. Jeśli zaś chodzi o postawę do naliczania podatku rolnego, to i tę można ustalić jeszcze w grudniu, gdyż rada zawsze ustala stawkę znacznie niższą, mała więc jest obawa, że się stawkę maksymalną przekroczy. Ale racją jest znowu to, że wysokość tej stawki służy jako punkt odniesienia i rady wolą poczekać na jej publikację. W tym więc przypadku winą za późne uchwalenie podstawy do obliczania podatku rolnego można zwalić na funkcjonujący w chory sposób aparat państwa.  
    W urzędach fakt styczniowego podjęcia uchwał podatkowych tłumaczą też zbyt późnym ogłoszeniem maksymalnych stawek podatku od nieruchomości oraz od środków transportowych, które ustalone zostały na ten rok 13 grudnia 1995, a doszły do gmin tuż przed Nowym Rokiem.  
    Nie zmienia to dwóch faktów: 
    1) że gmina może sobie uchwalać stawki podatku, kiedy chce, czyli także w styczniu;
    2) że nie mogą obowiązywać one z mocą wsteczną.  
    Jeśli jednak podatki ustalone są w styczniu, tworzy się duży kłopot, gdyż trzeba osobno rozliczyć te 23 dni (czy też inną ich liczbę), a osobno - całą resztę. Przykładowo przyjęte 23 dni to 6,3% ich rocznego wymiaru i - przyjmując, iż podatki zostały podwyższone średnio o 20% - około 1 % budżetu (liczby określają rząd wielkości). Nie są to duże dla podatnika kwoty, ale dla gminy już tak - za 1% podatku można wyremontować kawałek ulicy.  
    Wzrasta jednakowoż ilość pracy, jaką muszą wykonać księgowi, którzy pochłonięci będą dodatkową robotą, niczym Kopciuszek oddzielając dni, za które należy się stara stawka, od dni, za które należy się nowa.  
    Wójt Gminy Gąsawa, Zdzisław Kuczma odpowiedział, iż w przypadku Gąsawy nowe stawki będą obowiązywały od lutego, w styczniu księgowość będzie naliczać stawki stare. Jak będzie traktować sprawę gmina Łabiszyn, nie dowiedzieliśmy się, gdyż w środę trwała właśnie sesja podatkowa i wszyscy byli zajęci obradami, a w Rogowie 31 stycznia telefon albo był zajęty, albo nikt nie podnosił słuchawki.  
    Czesław Czajkowski, kierownik Oddziału Prawnego Urzędu Wojewódzkiego, który bada, czy uchwały Rad Miejskich są podejmowane zgodnie z prawem, potwierdził, iż uchwała, zmieniająca poprzedni wymiar podatku nie może obowiązywać wstecz i do czasu jej ogłoszenia obowiązują stare stawki.
    Co się jednak stanie, jeśli - tak jak w Kcyni - gmina będzie próbowała wyegzekwować kwoty niezgodne z prawem? Większość podatków jest płaconych bez wezwania, podatnik więc sam - na podstawie ogłoszonych publicznie w zwyczajowy sposób kwot wymiaru - wpłaca do kasy określoną sumę. Tak się dzieje w przypadku podatku transportowego czy podatku od psów.  
Osoby prawne (mówiąc po ludzku - zakłady pracy) same wypełniają deklaracje, przysyłane im przez Urzędy Gmin. Urzędy przysyłają deklaracje z wypisanymi niektórymi rubrykami (na przykład kwota podatku). Warto zwrócić uwagę, co tam jest wpisane, czy za styczeń na przykład wpisana stawka jest zgodna z prawem miejscowym, ustanowionym przez gminę i dopiero wtedy wypisywać resztę. Jeśli gmina zażąda (tak, jak to deklarowano nam w urzędzie w Kcyni) - zbyt wiele, od tej decyzji można się odwołać do Kolegium Odwoławczego przy Sejmiku Wojewódzkim w Bydgoszczy.  
    Osoby fizyczne (czyli mówiąc po ludzku - mieszkańcy) płacą podatek rolny i podatek od nieruchomości na podstawie nakazów płatniczych, będących decyzjami. Decyzję otrzymują raz w roku, raty wpłacają kwartalnie - pierwsza rata - 15 marca. Jeśli w takiej decyzji zostanie naliczona kwota podatku niezgodna z ustanowionym przez Radę Gminy prawem miejscowym - podatnik może odwołać się od tej decyzji do Kolegium Odwoławczego przy Sejmiku Wojewódzkim w Bydgoszczy.  
    Jaki werdykt w takim przypadku wyda Sejmik - oczywiście tego nikt nie przesądzi, niemniej od kierownika oddziału prawnego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Czesława Czajkowskiego dowiedzieliśmy się, iż istnieje orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (drukowane nawet we "Wspólnocie"), które jednoznacznie stwierdza, iż uchwały podatkowe gminy nie mogą być stosowane z mocą wsteczną.  
    Mam nadzieję, że jutro przyśni mi się już tylko schronisko na Kalatówkach i Zbigniew Namysłowski, grający "Now"s the time". Głupie mam te sny, nieprawdaż? Ale cała reszta w tym artykule jest najzupełniej na poważnie.

Dominik Księski
Pałuki nr 206 (5/1996)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości