Reklama

Próba podpalenia komisariatu

Z nienawiści do policji
     Próba podpalenia komisariatu
     W ubiegłym tygodniu trzech młodych mężczyzn zostało schwytanych na próbie podpalenia komisariatu policji w Barcinie. Odpowiedzialność poniesie najstarszy z nich.

     6 września około 23:00 przed komisariatem policji w Barcinie zostali zatrzymani siedemnastoletni Maciej P. z Barcina, osiemnastoletni Maksymilian F. z Barcina i 26-letni Andrzej T. z Krotoszyna, który w dłoni trzymał butelkę z łatwopalną cieczą, zatkaną fragmentem materiału.
     Kiedy mężczyźni zobaczyli patrolujących miasto policjantów, zaczęli uciekać. Szybko jednak zostali schwytani i trafili na komisariat.
     - Materiał dowodowy, jaki zgromadzili policjanci, jednoznacznie dał podstawy do przyjęcia najbardziej drastycznej hipotezy o usiłowaniu podpalenia budynku komisariatu - poinformował nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie.
     Odpowiedzialność poniesie jedynie Andrzej T. z Krotoszyna, dwaj pozostali młodzi mężczyźni tłumaczyli, że po prostu byli z nim w pobliżu komisariatu. Andrzej T. był pod wpływem alkoholu, w organizmie miał niecały promil alkoholu. Pozostali byli trzeźwi.
     - To był przejaw drastycznej nienawiści wobec policji - powiedział nadkom. Krzysztof Jaźwiński. - Policjanci usłyszeli groźby, że zostaną im spalone ich prywatne samochody.
     Był to już drugi atak w ostatnim czasie na siedzibę barcińskich funkcjonariuszy. Poprzedni miał miejsce 27 maja. Wówczas Szymon H., mieszkaniec Barcina, rzucił w kierunku budynku dwa koktajle Mołotowa. Nadkom. Krzysztof Jaźwiński zapewnia, że te dwie sprawy nie mają ze sobą związku. W maju około 19:00 młody człowiek przez płot wrzucił na teren komisariatu dwie butelki zapalające. Jedna spadła tuż przed radiowozem, a druga przy ścianie frontowej komisariatu.
     - Sprawca wówczas działał w pojedynkę i uciekł. Szukaliśmy go dwa miesiące, aż w końcu wpadł na przejściu granicznym i został do nas dowieziony - powiedział nadkom. Krzysztof Jaźwiński.
     Wobec Szymona H. prokurator zastosował dozór policyjny. Oznacza to, że musi on meldować się w barcińskim komisariacie na wezwanie do czasu zakończenia postępowania.
     Natomiast Andrzejowi T. z Krotoszyna za ubiegłotygodniowy wyskok, czyli za usiłowanie uszkodzenia mienia i groźby kierowane pod adresem policjantów, grozi kara nawet pięciu lat więzienia.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1022 (37/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości