Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek złożył do prokuratury zawiadomienie o próbie wyłudzenia 700.000 zł. Próba ta miała zostać podjęta po nawałnicy, która przeszła przez region 11 sierpnia.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Łabiszynie burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek i kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Opieki Społecznej Beata Januszkiewicz podsumowywali działania podjęte w związku z usuwaniem skutków nawałnicy z 11 sierpnia.
- W tej pierwszej fazie, kiedy szła informacja, że ta pomoc będzie, to tak troszeczkę wszyscy działaliśmy szybko, żeby tych naszych poszkodowanych zaspokoić, a dopiero po kilku dniach zaczęły pojawiać się interpretacje, wyjaśnienia i kryteria, którymi należy się kierować - wyjaśniał burmistrz Łabiszyna. - Na przykład, jeżeli pracownik dociera na miejsce, a szkoda została już naprawiona, to dla nas była to informacja, że ktoś nie był bez środków i mógł sobie potrzebę zaspokoić, a jego egzystencja nie została zachwiana.
Okazało się, że pierwotny poziom zapotrzebowania na środki, które zgłosiła gmina Łabiszyn, przekracza rzeczywiste potrzeby. Poszkodowanym w tej gminie wypłacono już ponad 430.000 zł. W rezerwie pozostało jeszcze 70.000 zł,
natomiast kwota 260.000 zł od razu została zwrócona, gdyż dokonując weryfikacji poszkodowanych okazało się, że nie wszyscy kwalifikują się do tego, aby pomoc finansową uzyskać. Z pierwotnej listy, na której znajdowało się około 200 nieruchomości dotkniętych nawałnicą, zostało ponad 50, które spełniają wymóg, aby przekroczyć 5% zniszczenia na obiektach mieszkaniowych i 5% zniszczenia na obiektach gospodarczych. Na terenie gminy Łabiszyn w sposób znaczący i dotkliwy zostały uszkodzone trzy domy: jeden w Jabłowie Pałuckim i dwa w Jabłówku.
- Tak jak to bywa, wszędzie gdzie pojawiają się pieniądze, spotykamy się z takimi różnymi wątpliwościami - dodał burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - W wyniku decyzji, które wydaliśmy, mamy kilka odwołań do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale to nie są odwołania dotyczące stricte decyzji naszego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a są to odwołania dotyczące poziomu strat określonych przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Niektórzy uważają, że zostały one zaniżone, a straty były zdecydowanie większe.
Rezerwa finansowa w wysokości 70.000 zł ma być zabezpieczeniem właśnie na wypadek pozytywnego rozpatrzenia tych odwołań.
- Tak jak to bywa, są też osoby, które próbują wykorzystać sytuację - oświadczył burmistrz. - Mamy przypadek, gdzie zgłoszono oczekiwanie na poziomie około 700.000 zł.
Nie ukrywam, że jako burmistrz zgłosiłem to do Prokuratory Rejonowej w Szubinie, bo według mnie jest to próba wyłudzenia bardzo poważnych pieniędzy ze Skarbu Państwa.
Sytuacja ta dotyczy jednej z kamienic na łabiszyńskim rynku.
Największe straty w gminie Łabiszyn zostały określone na poziomie 60.000 zł.
Burmistrz zaznaczył ponadto, że nie każdy z poszkodowanych miał chęć przywracać uszkodzony obiekt do użyteczności, zwłaszcza w przypadkach budynków gospodarczych.
- Niektórzy mieli starą stodółkę i stwierdzili, że chcą trochę środków finansowych na rozebranie i uporządkowanie, a my takie środki przeznaczaliśmy, natomiast nie planują tego odtwarzać, w związku z powyższym my tych środków na odtworzenie żeśmy nie przekazywali - wyjaśnił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Ponadto gmina Łabiszyn zajęła się uporządkowaniem alei prowadzącej od pałacu w Lubostroniu w kierunku Józefinki, która znajduje się przy drodze powiatowej. Starostwo nie widziało możliwości przywrócenia jej do normalnego wyglądu, więc to właśnie gmina w ramach robót społeczno-użytecznych ten teren uporządkowała.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1341 (43/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze