Reklama

Problemy załagodzone

Drogi powiatowe, gmina Łabiszyn, Rada Miejska
     Problemy załagodzone
     Radni Rady Miejskiej w Łabiszynie niezmiennie mają wiele zastrzeżeń do stanu dróg powiatowych na terenie gminy. Wykorzystując obecność na sesjach radnego powiatowego Stanisława Pogla, często zwracają uwagę na to, że pozostawiają one wiele do życzenia. Nie inaczej było na ostatniej sesji.

     Radny Zenon Mikuła, który jest jednocześnie sołtysem Władysławowa, zwracał uwagę na drogę powiatową z Łabiszyna na Rynarzewo. Mówił, że na pograniczu gmin miał miejsce wypadek, w wyniku którego została poważnie uszkodzona bariera ochronna.
     - Poza tym mieszkańcy wnioskują o podcięcie koron drzew na ostatnim odcinku przed końcem granicy powiatu i przy tej wycince prosiłbym, żeby możliwe było przycięcie ich nie tylko od strony jezdni, ale także od strony pól. Rolnicy skarżą się, że ciągnikami muszą podjechać blisko drzewa i obrysowują lakier swojego sprzętu, ciągników, kombajnów. Jest to dla nich kłopotliwe, bo wiadomo, że dziś sprzęt rolniczy jest bardzo drogi - apelował radny Mikuła.
     Zwrócił też uwagę na to, że w kilku miejscach został położony nowy dywanik na drodze Łabiszyn - Władysławowo, co spotkało się z uznaniem mieszkańców, bo obecnie jeździ się po tej drodze znacznie lepiej, zaznaczył jednocześnie, że przy skrzyżowaniach z drogami gminnymi występują duże uskoki, sięgające nawet 15-20 cm. - Wnioskuję, żeby to może jakimś białym kamieniem podwieźć - mówił Zenon Mikuła.
     Z kolei radny Wiesław Kubkowski prosił o interwencję w sprawie niewielkiego odcinka drogi, który jest w bardzo złym stanie. Przywołał tu zjazd z drogi wojewódzkiej z Łabiszyna na Barcin w drogę powiatową w kierunku Oporowa. - Tam drogi nie ma, tam jest dół - mówił Wiesław Kubkowski. - Tam można zniszczyć samochód, nawet jeśli będzie jechało się jedynką po tych dziurach - poparł wniosek radny Henryk Buczkowski.
     Radny powiatowy i jednocześnie mieszkaniec Łabiszyna Stanisław Pogiel zadeklarował osobiście zająć się zgłoszonymi przez radnych problemami. - Skontaktuję się z panem dyrektorem, umówię się na konkretny dzień, powiadomię radnego i wspólnie spotkamy się w tych punktach, które są przedmiotem interpelacji i problem w ten sposób najprościej załatwimy, bo trudno jest o czymś rozmawiać, kiedy się nie jest na miejscu - powiedział Stanisław Pogiel.
     Po sesji odbyło się spotkanie radnego Pogla, radnego Mikuły i przedstawiciela Zarządu Dróg Powiatowych. Zarząd Dróg Powiatowych obiecał do końca tego roku przyciąć problematyczne drzewa przy drodze na Rynarzewo. Ponadto tymczasowo zażegnany został problem zjazdu na Oporowo.
     - To skrzyżowanie póki co zostało wyrównane tłuczniem wapiennym - poinformował Stanisław Pogiel. - Ale problem tam jest większy. Trzeba załatwić sprawę odwodnienia, wymaga to większego nakładu pracy, ale powiat do tego skrzyżowania wróci, kiedy poprawią się warunki atmosferyczne. Na dziś problem został załagodzony.
     Zainteresowanie radnych Rady Miejskiej w Łabiszynie od dawna budzi droga na Ojrzanowo. Podczas sesji Agnieszka Kupis, radna i sołtys Ojrzanowa zapytała, czy w planach inwestycyjnych na przyszły rok powiat uwzględnił remont drogi Łabiszyn - Będzitowo. Stwierdziła, że w budżecie nie było szczegółów, lecz jedynie podana została kwota przeznaczona na tzw. dywaniki.
     Radny Stanisław Pogiel już po sesji sprawdził, że w projekcie budżetu powiatu droga, o którą pytała radna, nie jest uwzględniona. Nie traci jednak nadziei, że podczas zmian w budżecie, które wynikną w ciągu przyszłego roku, uda się to zadanie dodatkowo zrealizować. - Może po przetargach coś się jeszcze w tej sprawie urodzi - mówił radny powiatowy.
     Podczas sesji Stanisław Pogiel zwrócił też uwagę na to, że sołtys Jabłowa Pałuckiego Edmund Słomowicz zwraca się z prośbą o pomoc dotyczącą drogi powiatowej, która przebiega przez centrum wsi tłumacząc, że można by na ten cel uzyskać dofinansowanie. Zapytał burmistrza, czy gdyby powiat zechciał pozytywnie rozstrzygnąć tę kwestię, to gmina mogłaby wesprzeć inwestycję 20-procentowym udziałem. - Czy rzeczywiście można się tym argumentem posłużyć? - pytał radny powiatowy.
     - Jeżeli starostwo faktycznie podjęłoby tego typu działania i kwoty inwestycji byłyby realne na naszych zasadach realności, to my znajdziemy 20 procent w naszym budżecie na to, zwłaszcza że w projekcie budżetu naszej gminy widać, że mamy stworzone około 160.000 zł rezerwy i w każdym momencie jesteśmy w stanie to 20% uruchomić - zapewnił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Mimo deklaracji gminy partycypowania w kosztach, wykonanie tego zadania nie będzie możliwe. Stanisław      Pogiel poinformował, że problem stanowi to, że dotacja, na którą powiat w tej kwestii liczył, nie jest możliwa do pozyskania. - Środki zewnętrzne na drogi wiejskie są skierowane tylko do samorządów podstawowych, czyli do gmin, powiat nie może być beneficjentem w tym przypadku - powiedział Stanisław Pogiel i dodał, że sprawa byłaby teoretycznie możliwa do załatwienia, gdyby powiat przekazał tę drogę gminie, jak niegdyś przekazał gminie Barcin drogę biegnącą przez Wolice. Radny uznał jednak, że to mało prawdopodobne rozwiązanie z tego względu, że musiałoby się to odbyć na podobnych warunkach, jak w przypadku Barcina, to znaczy powiat najpierw musiałby doprowadzić drogę do stanu, który nie byłby kłopotliwy dla gminy po przejęciu drogi. Środków na ten cel nie ma, więc i rozmów na ten temat nie było.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1089 (52/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości