Trwa ogólnopolski protest rolników przeciwko umowie z Mercosur. Rząd też jest przeciwko niej, ale hasła protestujących choćby w Jaroszewie uderzają w premiera. Rolnicy oczekują zerwania umowy UE z Mercosur. Uważają, że rząd nie jest w stanie zbudować skutecznie koalicji państw członkowskich UE, by doprowadzić do zerwania umowy. Protesty na Pałukach odbywają się w Szubinie, Jaroszewie i Rogowie, przy drodze ekspresowej S5.
30 grudnia o 10.00 rozpoczął się ogólnopolski protest rolników pod hasłem Stop Mercosur. Zgromadzenia rolników oraz osób ich wspierających odbywają się także na Pałukach. Konkretnie w okolicach węzłów i zjazdów z drogi ekspresowej S5 w: Szubinie, Jaroszewie oraz Rogowie. Protesty są zgłoszone do urzędów gmin. Zorganizowała je grupa Rolnicy Pałuk.
Rolnicy protestują zarówno stojąc, np. w Jaroszewie na wiadukcie, zaopatrzeni we flagi i megafony oraz transparenty, jak i przy drogach technicznych wzdłuż S5, gdzie ustawili traktory. W Jaroszewie owe ciągniki przejeżdżają też co jakiś czas pomiędzy jednym, a drugim rondem na węźle. To kolejny protest z udziałem pałuckich rolników tym roku. Poprzedni odbył się w listopadzie - wtedy w okolicy MOP w Żninie Wsi.
Głównym postulatem protestu jest sprzeciw wobec umowy handlowej Unia Europejska – Mercosur. Rolnicy obawiają się, że jej wejście w życie otworzy europejski rynek na tani import żywności z Ameryki Południowej, produkowanej w warunkach niespełniających unijnych norm środowiskowych, sanitarnych i dobrostanu zwierząt. Protestujący stoją na stanowisku, że żaden polski, ani w ogóle europejski producent rolny nie jest skutecznie chroniony przed skutkami tej umowy. Rolnicy zapowiadają dalsze formy protestu, by wywrzeć presję na polski rząd. Oczekują zablokowania umowy z krajami Mercosur. Wcześniej protesty odbyły się też w Brukseli.
Na proteście Jaroszewie usłyszeliśmy okrzyki demonstrujących i zobaczyliśmy hasło na transparencie: "j....ć Tuska". Niezależnie od pretensji, kierowanych wobec premiera, Ministerstwo Rolnictwa uważa, że protesty rolników są zasadne i przypomina, że polski rząd jednoznacznie opowiada się przeciwko tej umowie. Rolnicy jednak uważają, że nasz rząd w celu powstrzymania umowy robi za mało.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze