Andrzej Kałamejka: „Ja pierwszy składam wniosek o umorzenie podatku rolnego i śmieciowego”
fot. Arkadiusz Majszak
Postulat, mieszkańcy, Laski Wielkie, firma, śmieci, monopol
Przeciwstawić się monopolowi firm śmieciowych
Piotr Boiński został sołtysem Lasek Wielkich na kolejną kadencję. Do Rady Sołeckiej weszli: Genowefa Bączek, Andrzej Kałamejka, Mateusz Maćkowiak, Tomasz Winiarski. Wybory sołeckie przeprowadzone przed tygodniem były również okazją do zasygnalizowania przez mieszkańców władzom Gąsawy najpilniejszych potrzeb i problemów.
W zebraniu wzięło udział 45 mieszkańców spośród 179 uprawnionych do głosowania. Jedynym kandydatem na sołtysa został dotychczas urzędujący sołtys Piotr Boiński. Po przeprowadzeniu głosowania tajnego komisja skrutacyjna w składzie: Barbara Kledzik, Rafał Nowakowski, Leszek Imbierowicz ogłosiła, iż dotychczasowego sołtysa poparło 44 mieszkańców, a 1 głos był nieważny.
Do Rady Sołeckiej zostali zgłoszeni: Genowefa Bączek, Czesław Ratajczak, Andrzej Kałamejka, Tomasz Winiarski, Leszek Płociński, Mateusz Maćkowiak. Statut sołectwa pozwala na wybór cztero osobowej Rady Sołeckiej, stąd w jej skład weszły osoby, na które oddano największą liczbę głosów: Andrzej Kałamejka (39 głosów), Tomasz Winiarski (38), Genowefa Bączek (33), Mateusz Maćkowiak (27). Pozostali kandydaci Czesław Ratajczak i Leszek Płociński otrzymali odpowiednio 16 i 18 głosów.
Piotr Boiński był jedynym kandydatem na sołtysa
fot. Arkadiusz Majszak
PROWINCJĘ MAJĄ GDZIEŚ
Zebranie wiejskie było również okazją do omówienia najważniejszych zagadnień w sołectwie. Wójt Błażej Łabędzki przedstawił mieszkańcom nowe propozycje stawek za wywóz śmieci. Temat podwyżek za wywóz odpadów, podobnie jak w innych sołectwach, wywołał gorącą dyskusję.
Kazimierz Wierski, cytując Pałuki, nie krył oburzenia, iż minister ochrony środowiska odpowiedział wójtowi Gąsawy: to pan jest wójtem, kiedy ten zapytał go, co ma mówić ludziom na zebraniach wiejskich, że śmieci są tak drogie.
- Co my mamy powiedzieć? To są decyzje narzucone rządowi polskiemu z zewnątrz, ale gdzie w tej sytuacji są władze Polski? Kto rządzi w tym kraju? Władze Polski są bezczelne. Dlaczego władze Polski nic nie robią, żeby to zahamować - zastanawiał się Kazimierz Wierski.
Andrzej Kałamejka zaznaczył, że podwyżka uderzy najbardziej w najmniej liczne rodziny. W jego opinii w dwu-, trzy-, czteroosobowych rodzinach zazwyczaj na dochód składa się jedna pensja, natomiast w przypadku wieloosobowych bywa, iż dochód ma kilka osób.
- Myśmy was wybierali, szanowni radni. Dlaczego odbywa się to kosztem tych pojedynczych osób? Dlaczego one mają dopłacać za te bardziej liczne rodziny? Czy w takim razie ja jako mieszkaniec gminy mam prawo podpisać umowę z inną firmą na wywóz śmieci niż ta wybrana przez gminę? - pytał Andrzej Kałamejka. Kiedy usłyszał odpowiedź, że nie ma takiej możliwości, dodał: - To ja pierwszy składam wniosek o umorzenie podatku rolnego i śmieciowego, jeśli będzie taka cena. Bo w tych wieloosobowych rodzinach wszyscy mają dochód, a ja mam dochód jako jedyny. Dlaczego w tej sytuacji podnosi się najbardziej tym pojedynczym?
Przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie Mariusz Kazik zwrócił uwagę, że nie ma złotego środka. Podkreślił, iż wszyscy radni przyjęli przedłożone propozycje podwyżek za śmieci. I dodał: - Po prostu zdzierają z nas kasę i tyle. Kiedyś było 17 zł miesięcznie od rodziny i wystarczyło, a teraz nagle nie wystarczy. Przewodniczący wyjaśnił również, że w wielu bardziej liczebnych rodzinach przeważającą część stanowią dzieci, które nie mają dochodu. Zaznaczył też, że podpisanie umowy na wywóz śmieci z innym podmiotem niż ten wybrany w przetargu przez gminę, stanowi przestępstwo i jest karalne. Na reakcję mieszkańców nie trzeba było długo czekać: - To gdzie jest wolny rynek? Gospodarka jest sterowana. Gdzie my żyjemy? To jest demokracja?
Mieszkańcy sołectwa zwrócili również uwagę, że ludzie zamożni kupują dużo, przez co produkują śmieci znacznie więcej od ludzi biednych, którzy liczą każdą złotówkę, żeby przetrwać miesiąc. Ich zdaniem, przy rozliczaniu powinien być podział pomiędzy tych, co produkują śmieci więcej i mniej.
Henryk Pokorski zaproponował utworzenie stowarzyszenia kilku gmin, by przeciwstawić się monopolowi firm śmieciowych. - Nie może być monopolu, że dwóch współpracuje i razem sobie cenę ustalają. System w Polsce w każdej dziedzinie jest zły. Nie może być tak, że płacimy 9 zł, a po pół roku będziemy płacić 20 zł, bo nagle mogą mieć takie zachcianki, że będą chcieli sobie na Kanary wyjechać - mówił Henryk Pokorski.
- Jest źle w kraju i wszyscy o tym wiemy - wtórował mu Kazimierz Wierski.
Mariusz Kazik zauważył, że niebawem we wszystkich gminach powiatu żnińskiego zaczną pojawiać się parlamentarzyści, bo będą potrzebować głosów na następną kadencję. I radził: - Zapytajcie ich o śmieci. Mnie wkurza to, że oni prowincję mają gdzieś. Taka jest polityka w tym kraju. Cała polityka jest nastawiona na to, że mają być duże aglomeracje, a na wsi ma się wszystko rozłożyć. Przewodniczący wyliczył również zakłady pracy na terenie gminy, po których już nic nie zostało.
WSTYD PRZED TURYSTAMI
Henryk Pokorski zgłosił również na zebraniu problem drogi, która prowadzi do jego gospodarstwa agroturystycznego oraz braku oświetlenia. W Laskach Małych (które wchodzą w obręb sołectwa Laski Wielkie) mieszka od 20 lat. Jego gospodarstwo agroturystyczne odwiedzają turyści z Polski i zagranicy, a mimo to czuje się, jakby żył w XIX lub XX wieku.
- Od lat nie mogę się doprosić o lampy, a ludzie boją się wyjść, bo jest ciemno. Droga jest w okropnym stanie. Mnie jest po prostu wstyd przed turystami, bo gmina Gąsawa stawia na turystykę. Ja już kilka razy popsułem na tej drodze swój samochód, a przyjeżdżają do mnie turyści lepszymi samochodami - ubolewał Henryk Pokorski.
Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnił, iż możliwości inwestycyjne gminy są takie, jakie są. Dodał, iż w pierwszym półroczu gmina musi spłacić 670.000 zł długu. W tej sytuacji gminę stać jedynie na bieżącą prowizoryczną poprawę stanu dróg kamieniem wapiennym.
- Asfaltowy dywanik czy sprysk jest poza naszym zasięgiem. Musimy najpierw spłacić kredyt - zaznaczył wójt.
Mariusz Kazik przypomniał, że radny z Lasek Wielkich Zygmunt Nowakowski walczył o naprawę drogi, o której mówił Henryk Pokorski, przez całą poprzednią kadencję.
- Ta droga miała być naprawiona, bo otrzymała dofinansowanie. Nie wiem, dlaczego jej nie naprawiono - dodał Mariusz Kazik. Radny Zygmunt Nowakowski również nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego droga nie została naprawiona, chociaż na jej modernizację gmina otrzymała dofinansowanie.
Żona Henryka Pokorskiego poinformowała, iż zgłaszała w gminie problem braku oświetlenia. Argumentowała to faktem, że po wsi biegają psy, a na teren gospodarstwa agroturystycznego przyjeżdżają turyści z małymi dziećmi.
- Poprzedni wójt powiedział mi, że nie będzie mi oświetlał prywatnej drogi. Drogi w innych miejscowościach są doświetlone, a do nas przyjeżdżają goście i się pytają, czy nas wójt nie lubi. Zróbcie coś, żeby ta gmina wyglądała lepiej w oczach turystów. Gdzie ten turysta ma iść? Gdzie ma plażę? Stwórzcie nam warunki, żebyśmy mogli swobodnie pracować i nie wstydzić się, że mieszkamy w gminie Gąsawa - apelowała żona Henryka Pokorskiego.
Błażej Łabędzki zapewnił, że jeśli pojawią się takie możliwości, to każdy grosz będzie przeznaczony na naprawę dróg. Nie potrafił również odpowiedzieć, co stało się z dofinansowaniem, które było przeznaczone na naprawę drogi.
OŚRODEK
Andrzej Kałamejka zapytał o plany dotyczące budynku po ośrodku zdrowia.
Radny Paweł Brzykcy odpowiedział, że w pomieszczeniu, w którym obecnie mieści się biblioteka, planowane jest stworzenie sal dla dzieci 3- i 4-letnich, natomiast do budynku po ośrodku zdrowia zostanie przeniesiona biblioteka.
- Będzie to kosztowało mniej niż to, co planowano, a dzięki temu powstanie biblioteka z prawdziwego zdarzenia - wyjaśnił Paweł Brzykcy.
Salka gimnastyczna będzie służyć również dzieciom, młodzieży i mieszkańcom jako miejsce spotkań.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1199 (5/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze