Reklama

Przede wszystkim inwestycje

Podsumowanie Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich w latach 2004-2006
    Przede wszystkim inwestycje
    Wielu rolników skorzystało i korzysta z programów operacyjnych realizowanych w ramach Narodowego Planu Rozwoju. Często opracowanie i złożenie wniosku o jakiekolwiek wsparcie z funduszy unijnych było bardzo zbiurokratyzowane, jednak otrzymywane wsparcie finansowe rekompensowało trud włożony w opracowanie i złożenie takiego wniosku.

Zbigniew Mnichowski dzięki unijnemu wsparciu mógł kupić między innymi ciągnik i kombajn fot. Magdalena Kruszka

    Programy cieszące się największą popularnością to przede wszystkim Plan Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz związany z nim Sektorowy Program Operacyjny Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego i rozwój obszarów wiejskich 2004-2006. Jak podaje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Unia Europejska przeznaczyła na to ponad 4 miliardy zł, z czego ponad 783 miliony zł wykorzystali rolnicy w województwie kujawsko-pomorskim do końca grudnia 2006 roku w ramach PROW i SPO Rolny i jest to kwota narastająca. Poza tym należy jeszcze wziąć pod uwagę dużo większe kwoty, jakie wypłacano rolnikom z tytułu płatności uzupełniających i obszarowych (w sumie ponad 1.255 milionów zł wypłacanych za 2006 rok jeszcze w styczniu i w lutym).
    Celem strategicznym PROW 2004-2006 był zrównoważony rozwój obszarów wiejskich i w ramach tego celu realizowane były takie działania, jak wspieranie działalności rolniczej na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych i poprawy dobrostanu zwierząt, zalesienie gruntów rolnych i dostosowanie gospodarstw rolnych do standardów UE. Drugim celem natomiast była poprawa konkurencyjności gospodarki rolno-żywnościowej i w ramach tego celu realizowano renty strukturalne, wspieranie gospodarstw niskotowarowych i grup producentów rolnych. Dodatkowo realizowana była pomoc techniczna i uzupełnienie płatności bezpośrednich.
    Natomiast w przypadku SPO realizowano działania takie, jak inwestycje w gospodarstwach rolnych, ułatwianie startu młodym rolnikom, poprawa przetwórstwa i marketingu artykułów rolnych, przywracanie potencjału produkcji leśnej, różnicowanie działalności rolniczej i zbliżonej do rolnictwa w celu zapewnienia różnorodności działań lub alternatywnych źródeł dochodów oraz rozwój i ulepszanie infrastruktury technicznej związanej z rolnictwem.

Dane z powiatu żnińskiego dotyczące PROW 2004-2006 z dnia 31 grudnia 2006 r. zestawienie przygotowała Magdalena Kruszka
  Dane z województwa kujawsko-pomorskiego dotyczące SPO 2004-2006 z dnia 29 grudnia 2006 r. zestawienie przygotowała Magdalena Kruszka

    - Ja korzystałem nie tylko z PROW, ale także z Sektorowego Programu Operacyjnego - mówi Zbigniew Mnichowski, rolnik z Juncewa, właściciel 70-hektarowego gospodarstwa. - Mój syn skorzystał między innymi z programu ułatwiającego start młodym rolnikom, a ja w ramach rozwoju i ulepszania infrastruktury technicznej związanej z rolnictwem w 2005 roku zbudowałem przydomową oczyszczalnię biologiczną, a w 2006 utwardziłem plac manewrowy. Skorzystałem też z programu inwestycyjnego i zakupiłem nowy sprzęt do gospodarstwa. W 2005 roku kupiłem beczkowóz do gnojowicy, mikser do mieszania gnojowicy, pług obracalny czteroskibowy i ciągnik marki "Claas", a w roku następnym kombajn tej samej marki. Unia zwracała tylko 50 procent za maszyny, pod warunkiem, że łączna ich kwota nie przekroczyła 300 tys. zł. Wiadomo, że trzeba było najpierw wyłożyć te pieniądze, ale przygotowywałem się na kupno maszyn już dużo wcześniej, dlatego nie było z tym problemu. Z Urzędem Skarbowym rozliczam się według zasad ogólnych, więc dostaję też zwrot podatku VAT. Gdyby nie Unia, nie kupiłbym tyle sprzętu. Wiadomo, że w ARiMR trzeba było składać odpowiednie dokumenty, były z tym problemy, zawsze czegoś brakowało. Ale opłacało się starać.
    Zbieranie dokumentów, pisanie i składanie wniosków to nie wszystko. Trzeba było jeszcze dostosowywać gospodarstwa do norm unijnych. Izby Rolnicze, Ośrodki Doradztwa Rolniczego, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz pracownicy Banku Spółdzielczego Pałuki w Żninie organizowali wiele szkoleń i kursów, które miały pomóc rolnikom przebrnąć przez wszystkie trudności. Wielu z nich to się udało.
    - Wykorzystałem możliwości, jakie stworzyła Unia Europejska w dużej mierze - opowiada Jerzy Fik z Czewujewa. - Pomijam tu wspieranie działalności rolniczej o niekorzystnych warunkach gospodarowania, czy chociażby budowę płyty obornikowej, bo z tego korzysta naprawdę wiele osób. Ale ja dodatkowo zmodernizowałem budynek dla macior w celu poprawy dobrostanu i w ramach programu inwestycyjnego kupiłem ciągnik, beczkowóz, siewnik i agregat uprawowy. Korzystam też ze wspierania przedsięwzięć rolnośrodowiskowych. Trzeba przyznać, że nie są to pieniądze łatwe. Trzeba się natrudzić, spełnić wiele warunków, są pewne procedury, które trzeba przejść, ale opłaca się. Nowy budżet też brzmi zachęcająco. Potrzeb w gospodarstwie jest dużo. Chciałbym dalej inwestować w maszyny, bo jeśli chodzi o inwestycje w budynki, to jest długi czas realizacji, a na zwrot też czeka się bardzo długo.
    Projekty planów wykorzystania nowego budżetu PROW na lata 2007-2013 są dopiero w fazie przygotowawczej.
    Już teraz jest wiele szkoleń i kursów organizowanych przez różne instytucje. Można jednak mieć nadzieję, że rolnicy nauczeni doświadczeniem lat poprzednich, będą już przygotowani na załatwianie skomplikowanych spraw urzędowych.
    Zbigniew Mnichowski już teraz planuje kolejne inwestycje:- Kiedy zacznie już obowiązywać nowy PROW, to będę się starał jeszcze zaopatrzyć w sprzęt, kupić nowocześniejsze maszyny.
    W przypadku sektora rolniczego nie da się ukryć, że może on pochwalić się stuprocentowym wykorzystaniem możliwości, jakie w latach 2004-2006 stworzyła Unia Europejska. Pieniądze z tego okresu finansowania w niektórych działaniach kończyły się już po kilku miesiącach funkcjonowania danego działania i okazywało się, że wsparcie jest zbyt małe w stosunku do potrzeb. Rolnicy wykorzystali każdą możliwość, by po te pieniądze sięgnąć.
    - Jeszcze w roku 2004, kiedy na spotkaniach organizowanych przez ODR i ARiMR rolnicy uczyli się wypełniać wnioski o płatności obszarowe, nie wszyscy byli przekonani, że takie wsparcie finansowe będzie miało miejsce - wspomina Mirosław Spochacz, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolnego w Żninie. - Ale z czasem zainteresowanie rosło. Dziś, patrząc już z pewnej perspektywy widać, że te pieniądze znalazły swoje miejsce na wsi.

Reklama

    Oprócz wniosków o dopłaty obszarowe i z tytułu ONW, które rolnicy składają co roku, najczęściej składane były wnioski na dostosowanie gospodarstw do standardów unijnych, tzw. płyty obornikowe i zbiorniki na gnojówkę. Brak takiej płyty czy zbiornika często warunkował możliwości korzystania z innych funduszy. Wielu rolników korzystało też z pomocy doradców przy wypełnianiu wniosków o wsparcie dla gospodarstw niskotowarowych. Rolnik dzięki temu będzie mógł po spełnieniu pewnych warunków otrzymywać wsparcie dla swego gospodarstwa przez okres 5 lat, jest to kwota około 4.800 zł  co roku, czyli dość znaczące wsparcie dla małych gospodarstw.
    Na terenie naszego powiatu jest też znaczna grupa rolników korzystająca z dofinansowania do inwestycji prowadzonych we własnym gospodarstwie. Jednak te pieniądze trzeba było wyłożyć z własnej kieszeni lub kredytu pomostowego, a nie każde gospodarstwo stać było na inwestycje. Gospodarstwa, które korzystały z takiego wsparcia, zostały technologicznie unowocześnione, najczęściej poprzez zakup nowoczesnego sprzętu, czy modernizacje budynków.
    Często opracowanie i złożenie wniosku o jakiekolwiek wsparcie z funduszy unijnych było bardzo zbiurokratyzowane, jednak otrzymywane wsparcie finansowe rekompensowało trud włożony w opracowanie i złożenie takiego wniosku. Dużej pomocy udzielały Ośrodki Doradztwa Rolniczego, w wielu przypadkach dzięki pomocy doradców rolnikom udało się sięgnąć po takie wsparcie.
    - Rolnik nie zawsze zorientowany jest w gąszczu przepisów i wymagań, a czasem zwykły brak czasu powoduje, że nie ma możliwości sam zająć się taką biurokratyczną pracą - mówi Mirosław Spochacz. - Jednak trzeba przyznać, że rolnicy z naszego powiatu, dzięki wsparciu i pomocy instytucji wspomagających rolnictwo, doskonale umieli odnaleźć się w nowej sytuacji i sięgnąć po często trudne do pozyskania unijne pieniądze. Mając już pewne doświadczenia z lat 2004-2006 i żywe przykłady w terenie, że jest to możliwe, na pewno w nowym okresie finansowania w latach 2007-2013 liczba chętnych do korzystania z takiego wsparcia będzie większa. Miejmy nadzieję, że wystarczy pieniędzy, bo potrzeby rolników są znaczne.      

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 788 (12/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości