Powiat czeka na umorzenie długu przez państwo
Przedłużenie likwidacji szpitala
Zarząd Powiatu w Żninie zaproponuje radnym powiatowym projekt uchwały dotyczącej przedłużenia likwidacji starego szpitala o kolejny rok. Według starosty Zbigniewa Jaszczuka, projekt uchwały jest pokłosiem bałaganu na szczeblu centralnym. Zarząd Powiatu ma nadzieję, że zadłużenia wobec ZUS i Urzędu Skarbowego umorzy państwo.
Pod koniec ubiegłej kadencji Zarząd Powiatu w Żninie przygotował projekt uchwały dotyczącej przedłużenia likwidacji żnińskiego szpitala (starego) do końca grudnia 2008 roku. Na początku obecnej kadencji, w grudniu 2006 roku, radni powiatu żnińskiego przedłużyli proces likwidacji szpitala o kolejne 2 lata. W głosowaniu jawnym imiennym, o które wnioskowała opozycja, uchwała została przyjęta głosami radnych koalicji. Wniosek opozycji, by likwidację przedłużyć jedynie o pół roku, został odrzucony. Zgodnie z podjętą wówczas uchwałą, z końcem bieżącego roku upłynie termin likwidacji Szpitala Powiatowego w Żninie.
Powiat żniński przystąpił do wcześniejszej spłaty zobowiązań starego szpitala. Kwota 10 mln zł, która pochodziła z emisji obligacji oraz budżetu powiatu, pozwoliła na zminimalizowanie poziomu zobowiązań, jakie powiat żniński musiałby przejąć od 1 stycznia 2009 roku.
Od 2006 roku powiat podpisał 443 umowy na spłatę zobowiązań pracowniczych o łącznej wartości 4.073.789,91 zł oraz zawarł 125 ugód na spłatę zobowiązań cywilnoprawnych (wobec dostawców usług) w kwocie 6.459.699,75 zł. Na zmniejszenie poziomu zadłużenia powiat wydał ponad 10,5 mln zł.
Poziom zobowiązań publicznoprawnych (wobec ZUS i Urzędu Skarbowego) szacowany na koniec grudnia bieżącego roku wraz z odsetkami ma wynieść blisko 16,3 mln zł i z uwzględnieniem pozostałych zobowiązań powiatu może przekroczyć dopuszczalne wskaźniki ustawy o finansach publicznych. Gdyby dług powiatu przekroczył 60% dochodów budżetu powiatu, wówczas wojewoda wyznaczyłby zarządcę komisarycznego, który sprawowałby władzę.
W tej sytuacji członkowie Zarządu Powiatu zaakceptowali propozycję starosty Zbigniewa Jaszczuka przedłużenia likwidacji Szpitala Powiatowego w Żninie o rok, czyli do końca grudnia 2009 roku. O zaopiniowanie projektu uchwały starosta wystąpił do rad gmin wchodzących w obręb powiatu żnińskiego, wojewody, związków zawodowych i Rady Społecznej Szpitala. Po zebraniu wszystkich opinii projekt uchwały trafi pod obrady Rady Powiatu.
Aktualnie trwają w sejmie prace legislacyjne związane z wprowadzeniem od 1 stycznia 2009 roku pakietu ustaw z zakresu ochrony zdrowia, w tym przepisów wprowadzających mechanizm finansowy polegający m.in. na umorzeniu znanych na dzień 31 grudnia 2007 roku zobowiązań publicznoprawnych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej wraz z odsetkami. Zakończenie procesu likwidacji z dniem 31 grudnia 2008 r. spowodowałoby, iż w momencie wejścia w życie ww. przepisów nie istniałby podmiot podlegający tym rozwiązaniom ustawowym - czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały przedłużającej likwidację szpitala o rok.
Starosta Zbigniew Jaszczuk w rozmowie z Pałukami wyjaśnia, że projekt uchwały przedłużającej likwidację szpitala o rok wynika z bałaganu, który panuje na szczeblu centralnym od kilku lat. Według starosty, gdyby rządzący krajem zajęli się służbą zdrowia, to likwidacji żnińskiego szpitala nie trzeba by przedłużać. Zbigniew Jaszczuk liczy, że zaczną obowiązywać przepisy z zakresu ochrony zdrowia wynikające z uzgodnień pomiędzy ministrem zdrowia a ministrem finansów. Gdyby sejm je przegłosował, a prezydent nie zawetował ustaw, wówczas państwo przejęłoby zadłużenie likwidowanych szpitali, jak i tych lecznic, które mają być likwidowane w najbliższym czasie, wobec ZUS i Urzędu Skarbowego.
- Miało być już głosowanie tej ustawy. Prezydent zapowiedział jednak jej zawetowanie. Teraz słyszę, że szukają większości na odrzucenie weta prezydenta. W całym kraju zadłużenie jest oszacowane na 3 miliardy złotych. Trzeba to wziąć i umorzyć - uważa starosta.
W województwie kujawsko-pomorskim w spółki prawa handlowego przekształcono 9 szpitali. Odpowiedzialność spłacenia ich długów wzięły na swoje barki powiaty. Czy w tej sytuacji - skoro zaczęły spłatę zadłużenia - powiaty nie będą musiały spłacić całości zobowiązań szpitali?
- Słyszę, że są już kpiarze z centrali, którzy twierdzą, że jak już zaczęli te przekształcenia, to niech sobie radzą teraz sami. Tak nie może być. Minister finansów z ministrem zdrowia uzgodnili, żeby te zobowiązania zdjąć zarówno z likwidowanych szpitali, takich jak w Żninie oraz tych, które dopiero mają zostać postawione w stan likwidacji. Nie chcę więc doprowadzić do takiej sytuacji, że ustawy wejdą w życie, a naszej jednostki (starego szpitala - am) już nie będzie. Stąd decyzja o przedłużeniu likwidacji - odpowiada starosta.
Zbigniew Jaszczuk wyjaśnia, że czas likwidacji żnińskiego szpitala uzależniony jest od uchwalenia stosownych ustaw przez sejm.
- My tu siedzimy jak na bąblu, a oni się handryczą. Jeżeli to ma być umorzone przez budżet państwa, to trzeba to zrobić. Pracowników i dostawców mamy praktycznie spłaconych. Został nam tylko ZUS i Urząd Skarbowy. Gdyby centrala uchwaliła ten pakiet ustaw z zakresu służby zdrowia, to byłoby po likwidacji - przekonuje starosta.
Projekt uchwały o przedłużeniu likwidacji szpitala spotkał się z pozytywną opinią wojewody Rafała Bruskiego i Rady Miejskiej w Janowcu. Pozostałe rady nie zajęły jeszcze stanowiska w tej kwestii.
Stefan Firszt, przewodniczący komisji rewizyjnej Rady Powiatu w Żninie, twierdzi, że kolejne przedłużenie likwidacji szpitala jest następstwem braku działań ze strony byłego likwidatora Edwarda Wolnika w celu restrukturyzacji długu publicznoprawnego.
- Cały dług wobec Urzędu Skarbowego i ZUS wisi i wiszą odsetki. To było do przewidzenia, że likwidacja będzie przedłużona, skoro likwidator nic nie zrobił. Można zakończyć likwidację, jeśli jest się do tego przygotowanym. Jeśli nie jest się przygotowanym, to tak już jest. W tej sytuacji Zarząd Powiatu innego wyjścia nie ma - dodaje radny.
Stefan Firszt nie wierzy również w szybkie umorzenie zadłużenia służby zdrowia przez państwo.
- Ja śledzę poczynania rządu i przyznam, że pani minister Kopacz się do tego bierze, jak nasz likwidator. Ja nie wierzę, że nam to budżet państwa umorzy. Podejrzewam, że będziemy musieli swoje zobowiązania spłacić. Można się było z ZUS-em układać i wcześniej spłacać zobowiązania na raty. I to mnie najbardziej bulwersuje - przyznaje Stefan Firszt.
Stanisława Ciesielska, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu w Żninie, uważa, że likwidacja szpitala się ślimaczy.
- Z tego, co ja pamiętam, to warunkowo został już przedłużony termin likwidacji na początku tej kadencji. Wielokrotnie na sesji była taka prośba, żeby przedstawić harmonogram działań procesu likwidacji i terminy. Do tej pory tego nie otrzymaliśmy. Nie wiemy, ile jest jeszcze do spłacenia i w jakim terminie. Więcej będzie można powiedzieć po analizie wniosków przedstawionych przez Zarząd - dodaje Stanisława Ciesielska.
Edmund Bolewski, szef żnińskiej Solidarności, powiedział, że opinia związku będzie negatywna.
- Jesteśmy temu przeciwni, bo mieli tyle lat na spłatę zobowiązań. Jeśli przedłużą tę likwidację o rok, to co to da? Później może być następny rok. Opiniujemy ten projekt negatywnie - uzasadnia Edmund Bolewski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 871 (43/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze