Kandydaci na swych banerach wyborczych mają wyłącznie chwytliwe hasła, zazwyczaj nie mające związku z najważniejszymi postulatami, z jakimi idzie do wyborów ich partia. Na przykład gościu z Warszawy zaklina się, że Pałuki to jego miejsce na ziemi. Jedna z kandydatek marzy o szczęśliwej Polsce (w sumie wyborcy każdego komitetu mają takie marzenia!), a inna z kandydatek zaręcza, że najważniejsze dla niej są wartości - jednak nie mówi jakie. A przecież dla jednego wartością jest to, aby nie wolno było bić żony, a inny uważa, że jak się ją raz pobije, to można.
Zachęcam więc do skorzystania ze strony Latarnik Wyborczy, na której zebrane są najważniejsze tezy programowe wszystkich partii, jakie mają szanse wejść do Sejmu. Jest to strona organizacji pozarządowej o nazwie Centrum Organizacji Obywatelskiej. Jest tam i o ukraińskim zbożu, i o uchodźcach, o roli kościoła w Polsce - a nawet o składce zdrowotnej dla przedsiębiorców. Gdy wypełnimy ankietę, pokaże nam się wykres, do której partii nam najbliżej. Potem można kliknąć na logo różnych partii, aby dowiedzieć się, jak one odpowiedziały na zadane im pytania. Bardzo ciekawa lektura.
Kandydatem na posła w naszym okręgu może być osoba także spoza okręgu. Jako gazetę lokalną, interesują nas przede wszystkim kandydaci z naszego terenu. Informacje na ich temat zamieściliśmy na naszej stronie internetowej www.palukiznin.pl. Kto zatem jest kandydatem z Pałuk w 4 okręgu wyborczym, obejmującym Bydgoszcz i powiaty: bydgoski, sępoleński, świecki, inowrocławski, mogileński, nakielski, tucholski i żniński?
Na tej liście z naszej części Pałuk kandyduje dwoje rolników - członków PSL i dwie panie z partii Polska 2050 Szymona Hołowni.
Nr 9 na liście Trzeciej Drogi ma Zofia Kozłowska, która jest rolniczką w Januszkowie w gminie Żnin, pełni obecnie funkcję w zarządzie powiatu żnińskiego.
Nr 11 ma Tomasz Bagnerowski, rolnik. W przeszłości był radnym Rady Miejskiej w Kcyni, obecnie jest radnym w Kujawsko-Pomorskiej Izbie Rolniczej .
W Barcinie Wsi mieszka Żaneta Głowacka - pracownica biurowa w koncernie Lafarge, prowadzi fundację Arka Braci Mniejszych, działającą na rzecz zwierząt. Na liście Trzeciej Drogi ma nr 12.
Justyna Pardua z Szubina ma nr 16 na tej liście. Obecnie jest osobą bezrobotną, w przeszłości pracowała jako krawcowa, prowadziła też swoją działalność gospodarczą, teraz oddaje się działalności wolontariackiej na rzecz osób potrzebujących pomocy.
Maciej Maciejewski, członek Nowej Lewicy, mieszka w Kcyni, pracuje jako skarbnik gminy Sadki. Jest też współzałożycielem grupy biegowej Biegacze Kcynia Team. Na liście umieszczony jest jako 12.
Z listy Nowej Lewicy kandyduje też Beata Supernak (pozycja nr 21). To od 10 lat mieszkanka Żnina. Pracuje jako kierowniczka Ośrodka Szkolenia Kierowców przy LOK w Żninie, pełni funkcję szefowej zarządu Nowej Lewicy w powiecie żnińskim.
Maria Warda, obecnie na emeryturze, pracowała w mediach. Była radną w Gąsawie, była też sołtyską Gogółkowa. Kandydowała w przeszłości na wójta Gąsawy. Na liście PiS jest siedemnasta.
Danuta Pilarska to rolniczka z Retkowa w gminie Szubin, członkini NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Przez lata była sołtyską Retkowa. Na liście PiS zajmuje ósme miejsce.
Anna Falkowska jest radną Rady Powiatu w Żninie i szefową żnińskiego KRUS-u, wcześniej pracowała jako nauczycielka - m. in. w Dąbrowie (pow. mogileński). Na liście PiS zajmuje miejsce dziewiętnaste.
Barcinianin, Bartosz Woźniak, prowadzi w swoim rodzinnym mieście działalność gospodarczą w branży wydawniczej i reklamowej. Jest członkiem partii Nowa Nadzieja i jej prezesem na region kujawsko-pomorski. Na liście wyborczej Konfederacji ma nr 7.
Również członkiem Nowej Nadziei jest Adrian Trzepacz-Nowak, nr 16 na liście Konfederacji, który mieszka w Turze w gminie Szubin. Jest przedsiębiorcą organizującym kursy i szkolenia. W przeszłości działał w samorządzie studenckim oraz w Młodzieżowej Radzie Miasta Bydgoszczy.
Koalicja Obywatelska umieściła na ostatnim miejscu listy Tomasza Michalczaka. Jest wójtem Rogowa, gdzie mieszka, wcześniej pracował jako kierownik wydziału komunikacji w żnińskim starostwie.
Na karcie będziemy mieli jeszcze dwie listy ogólnopolskie. Lista 1 to partia Bezpartyjni Samorządowcy, ale nie ma wśród nich żadnego kandydata reprezentującego nasz region, nie ma nawet żadnego reprezentującego nasze województwo! Na liście są panie i panowie głównie z dolnośląskiego: z Bolesławca, Chojnowa, Jeleniej Góry, Krotoszyc, Legnicy, Leśnej, Lubawki, Lubina, Lwówka Śląskiego, Marcinowic, Raczkowa, Tomaszowa Bolesławieckiego, Trzęsowa, Wrocławia, Zawidowa, Zgorzelca i Złotoryi, choć jest i jedna osoba znad morza (Mrzeżyno).
Podobny skład przedstawiła nam partia Polska Jest Jedna, proponując nam egzotycznych kandydatów: z Mokrzeszowa, z Pieszyc, z Bielawy, z Wałbrzycha, z Boguszowa-Gorców, Nowego Julianowa i z Wirek. Nie ma na liście nikogo z województwa kujawsko-pomorskiego.
Nie wiem, na co liczą te partie, no ale to nie mój ból głowy.
Wiele atramentu wylano i łez, że powiat żniński nie ma swego reprezentanta. Dawniej byli - przypomnę Henryka Hałasa z PZPR (1961-1980) z Piechcina, Zenona Bartkowiaka z PSL (1985-1989) ze Żnina, Andrzeja Wybrańskiego z KO Solidarność (1989-91) ze Żnina, Jana Wariana z ZSL (1989-91) z Mamlicza i Stanisława Ciesielskiego z PSL (1993-1997) z Rogowa.
Wszystkie pięć partii, które mają szanse wejść do Sejmu, umieściły kandydatów z naszego regionu na swych listach. Ilość naszych głosów nie jest tak wielka, jak bydgoszczan czy inowrocławian, ale jeśli partia zdobędzie kilka mandatów, głosów na wejście kandydata z Pałuk może wystarczyć, jeśli oczywiście zwolennicy danej partii, mieszkający na naszym terenie, nie oddadzą tych głosów na kandydatów z innych miast i wsi.
Trzeba bowiem pamiętać, że jeśli z podziału mandatów na komitety wynika, że dany komitet otrzymuje cztery miejsca - wtedy z listy tego komitetu wchodzą cztery osoby, które zdobędą największą liczbę głosów na danej liście. Jeśli tym czwartym będzie nasz kandydat (bo wiele osób z danej ziemi zagłosuje na niego) - on będzie takim samym posłem, jak pierwszy, choćby otrzymał niewiele głosów (ale więcej od innych kandydatów na liście). Nie mówmy - eee tam, on (ona) nie ma szans. Każdy ma szanse na wygraną, a pierwszym do niej krokiem jest wiara w możliwość odniesienia sukcesu.
A więc - najpierw wybieramy ten komitet, który ma program najbardziej nam odpowiadający (przypominam o Latarniku Wyborczym), a potem - posła z Pałuk.
Dominik Księski
wp2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze