Wystawa fotograficzna Anny Sawali-Smoter sprawić może, że końcówka jesieni stanie się inspiracją do wyjścia do lasu, czy na łąki. Najlepiej z aparatem w ręku. Aby się jednak zainspirować, trzeba najpierw przyjść do Cukrowni Żnin. Tam w foyer sali turbozespołu otwarta została właśnie wspomniana wystawa.
Coś, co wydawałoby się możliwe jedynie dla wybitnych dokumentalistów, np. pracujących dla najlepszych kanałów przyrodniczych, jak Animal Planet, czy BBC Earth, od 3 lat dzieje się na Pałukach. Dzieje się zaś dzięki mieszkance Wenecji pod Żninem, która tak pokochała przyrodę, że wewnętrzny przymus każe jej chwytać najbardziej spektakularne jej momenty za pomocą migawki aparatu fotograficznego.
Anna Sawala-Smoter to prezeska Fundacji na Rzecz Ochrony Pałuckich Sów Uszatka. Przyrodę stara się chronić nie tylko poprzez realizację różnych projektów, działania edukacyjne i lobbowanie na jej rzecz. Daje jej schronienie przede wszystkim we własnym sercu. Miłość do przyrody ożywionej i nieożywionej, artystyczna dusza, cierpliwość i wytrwałość oraz znajomość zwierzęcych zwyczajów. To zestaw warunków niezbędnych do tego, by móc wykonywać tak wspaniałe fotografie, jakie zostały zaprezentowane w piątkowy wieczór 27 października w foyer sali dawnego turbozespołu kompleksu Arche Cukrownia Żnin.

Anna Sawala-Smoter z swoim mężem Damianem i synem Erykiem, którzy często towarzyszą w jej fotograficzno - przyrodniczych eskapadach fot. Karol Gapiński
To już czwarta wystawa zdjęć autorstwa lokalnych fotografików organizowana we współpracy Cukrowni Żnin z wydziałem promocji w Starostwie Powiatowym Żninie. Otwierając wernisaż, o autorce najpierw opowiedział kierownik tego wydziału Łukasz Kwiatkowski, a następnie ona sama zdradziła nieco tajników z chwytania przyrody okiem. Ekspozycja zresztą nosi tytuł Przyroda AniOkiem.
Frekwencja na jej wernisażu dopisała. Była nie tylko rodzina i przyjaciele artystki, ale także wielu miłośników piękna, koneserów zarówno przyrody, jak i fotografowania. Dobra wiadomość dla nich oraz dla pozostałych, którzy na wernisaż nie dotarli i teraz tego żałują jest taka, że mają nadal szansę zdjęcia Anny Sawali-Smoter oglądać w żnińskiej cukrowni. Ekspozycja będzie czynna do końca listopada br.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze