Najwięcej czasu zabrało Radkowi Sikorskiemu rozdawanie autografów
fot. Remigiusz Konieczka
Radek Sikorski z wizytą w Żninie
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w poniedziałek 29 grudnia gościł w Żninie. Przyjechał na zaproszenie Aleksandry Nowakowskiej, wiceburmistrz Żnina i szefowej jednego z dwóch kół PO działających na terenie Żnina. Już przy wejściu gościa powitał Leszek Jakubowski, burmistrz Żnina. Na piętrze ministra witała ministra zastępczyni burmistrza. Na Auli Urzędu Miejskiego na spóźnionego o przeszło godzinę ministra czekali zniecierpliwieni goście.
Radosław Sikorski mówił o swoich kontaktach ze Żninem i Pałukami oraz o swojej działalności na rzecz województwa kujawsko-pomorskiego. Wspomniał o przekształcaniu szpitali i o drodze S-5. Złożył nawet deklarację, że w sprawie obwodnicy Żnina będzie wiercił dziurę w brzuchu ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Mówił również o tym jak prowadzi lobbing i jak załatwia sprawy ważne dla społeczności lokalnych: - "Jak prezydent Inowrocławia prosi o wsparcie w sprawie zmiany granic miasta, to mówię ministrowi Grzegorzowi Schetynie: - "Stary, przyjrzyj się Inowrocławowi". Radek Sikorski z dużym uznaniem wypowiadał się na temat pałacu w Lubostroniu.
Natomiast niewiele miał do powiedzenia kiedy przyszło mu odpowiedzieć na pytanie reportera "Pałuk" o uporządkowanie spraw dotyczących Sądów Rejonowych i Prokuratur Rejonowych w powiecie żnińskim i nakielskim. Pytanie dotyczyło funkcjonowania dwóch sądów i dwóch prokuratur na terenie powiatu nakielskiego - w Nakle i Szubinie - oraz o działanie okrojonego (bez Sądu Pracy) Sądu Rejonowego w Żninie, a także braku Prokuratury Rejonowej w Żninie. - "Nie byłem przygotowany na takie pytanie. Jeżeli jest jakiś apel w sprawie sądu, to trafi do ministra sprawiedliwości. W Szubinie z pewnością też są jakieś racje w tej sprawie" - powiedział minister spraw zagranicznych.
Zanim minister zaczął odpowiadać na pytania, otrzymał od burmistrza Żnina i zastępczyni pamiątki i gadżety związane ze Żninem, a od starosty Zbigniewa Jaszczuka okolicznościowy grawerton. Wzniesiono również toast noworoczny. Spotkanie zakończyło rozdawanie autografów. Radek Sikorski podpisywał fotomontaże, na których jego wizerunek znalazł się na tle żnińskiej Baszty. Ze zdjęciami ustawiła się długa kolejka. Co ciekawe migawki z poniedziałkowego spotkania można było zobaczyć w głównym wydaniu Faktów w telewizji TVN. Jednak reporter TVN 24 nie był zainteresowany wrażeniami z pobytu ministra w Żninie, ale SMS-ami jakie Radek Sikorski podobno dostał od Romana Giertycha.
Remigiusz Konieczka, 1 I 2009
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze