Reklama

Radni udzielili rozwodu

Po blisko półtorarocznym, burzliwym rozwodzie na piątkowej sesji Rady Miejskiej w Żninie została podjęta uchwała o rozdzieleniu sołectwa Kaczkowo-Kaczkówko na dwa odrębne. Wystarczyło do tego zaledwie pięć głosów za, przy 2 sprzeciwiających się. Aż 11 radnych wstrzymało się od głosu.

Dariusz Goliński z Kaczkowa stwierdził, że nie ma sensu utrzymywać jego i sąsiedniej miejscowości w sztucznej jego zdaniem symbiozie. Na zdjęciu po prawej stronie na drugim planie siedzi inny zwolennik podziału sołectwa, Dariusz Kaźmierczak z Kaczkówka. fot. Karol Gapiński

     Mimo że konsultacje w sprawie rozdzielenia sołectwa Kaczkowo-Kaczkówko odbyły się we wrześniu ub.r., a większość z przybyłych na tamto zebranie w Cerekwicy opowiedziała się za rozwodem, to dopiero na piątkowej sesji Rady Miejskiej w Żninie został przedstawiony projekt uchwały o podzieleniu sołectwa.
     Zanim radni Żnina zagłosowali w tej sprawie, mogli przez kilkadziesiąt minut ponownie wysłuchać argumentów zwolenników podziału, których reprezentował Dariusz Goliński oraz przeciwników, których z kolei reprezentowała sołtys Kaczkowa i Kaczkówka, Maria Janicka. Głos zabierał także Dariusz Kaźmierczak, ale ten dotyczył bardziej rozliczeń z przeszłości. Mieszkaniec Kaczkówka i jednocześnie radny Rady Powiatu w Żninie poddawał w wątpliwość wcześniejsze działania skarbnika gminy oraz komisji budżetu i gospodarki w związku realizacją, czy też raczej brakiem realizacji funduszu sołeckiego Kaczkowa-Kaczkówka za 2015 r. Wtedy bowiem część środków została niewykorzystana i przepadła.
     Te jednak dywagacje Dariusza Kaźmierczaka nie były dla radnych miejskich tak istotne, jak odpowiedź na pytanie, czy w związku z rozdzieleniem sołectwa bezpowrotnie przepadną środki z funduszu sołeckiego na 2017 r. Taki scenariusz potwierdził Maciej Dalka, radca prawny gminy.
     Radny Jerzy Kozłowski przypominał jednak, że przecież w 2011 r. rozdzielone zostało sołectwo Wilczkowo i Dobrylewo i nie było problemów w związku z finansowaniem dwóch odrębnych sołectw. W odpowiedzi radny usłyszał, że wtedy przepisy ustawy o funduszu sołeckim były inne. Już w przypadku podzielenia sołectwa Sulinowo na dwa odrębne - Sulinowo i Bekanówkę, to nowe sołectwo przez pierwsze miesiące nie miało do dyspozycji funduszu sołeckiego.
     W dalszej dyskusji padły argumenty, że przecież nawet jeśli wskutek rozdzielenia Kaczkowa z Kaczkówkiem zostanie utracony fundusz sołecki, to nic nie stoi na przeszkodzie, by gmina następnie przekazała pieniądze z własnych środków na nowe sołectwa. W tym miejscu wyjaśnijmy jednak, że część funduszu sołeckiego, a konkretnie do 40% podlega zwrotowi do gminy z budżetu państwa. I ta część w efekcie podziału sołectwa Kaczkowo-Kaczkówko zostanie utracona za 2017 r. bezpowrotnie. Dodajmy, że są to kwoty rzędu kilku tysięcy złotych. Skarbnik gminy Aleksandra Szpek poinformowała, że jeśli taka będzie wola, to jeszcze na 2017 r. gmina może zabezpieczyć środki na dwa odrębne sołectwa, ale już nie w formie ustawowego funduszu sołeckiego.
     Za podziałem sołectwa zagłosowali: Maria Błońska, Lucjan Adamus, Jerzy Krynicki, Piotr Horka i Jerzy Kowalski. Przeciwko podziałowi zagłosowali Idzi Mądry i Tomasz Wysocki, zaś 11 radnych wstrzymało się od głosu.
     Film w zakładce Filmy.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1303 (5/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości