Jarosław Mrówczyński z Szymborza pełni mandat radnego Rady Miejskiej w Inowrocławiu. Na opracowywaniu ankiet do badań społecznych nie zna się, ale kieruje się jednym. Mieszkańcy tak, jego miasta, jak i miejscowości na Pałukach sygnalizują, że potrzeba więcej autobusów popołudniowych, wieczornych i w weekendy na trasie Inowrocław - Żnin - Inowrocław. Teczka z kopiami pism, które radny śle nie tylko do pałuckich włodarzy, pęcznieje. 16 stycznia skierował za pośrednictwem prezydenta Inowrocławia kolejne.
W zeszłym roku informowaliśmy o zabiegach, które przedsięwziął radny Rady Miejskiej w Inowrocławiu Jarosław Mrówczyński w celu zwiększenia częstotliwości połączeń komunikacji pasażerskiej między Żninem, a Inowrocławiem. Swoje interpelacje za pośrednictwem prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy kierował m.in. do burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego, burmistrza Barcina Michała Pęziaka oraz starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka. Wskazywał, że istnieje potrzeba społeczna zapewnienia połączeń popołudniowych i wieczornych oraz w weekendy, ponieważ wtedy pomiędzy stolicą Pałuk a stolicą Kujaw Zachodnich nie ma obecnie żadnych, liniowych kursów zbiorowej komunikacji pasażerskiej. Ostatni autobus ze Żnina do Inowrocławia w dni robocze odjeżdża z ul. Towarowej o 15.10.
Przed Bożym Narodzeniem 2022 r. burmistrz Żnina Robert Luchowski odpisał Jarosławowi Mrówczyńskiemu, że ani w pierwszej, ani w drugiej interpelacji nie zostały ściśle określone trasy przewozu. Tymczasem w pierwszej swojej interpelacji radny Jarosław Mrówczyński wymieniał Rogowo, Biskupin, Mogilno. Dlatego - jak wskazywał burmistrz - zmieniłaby się nie tylko częstotliwość, ale w ogóle cała trasa, gdyby połączenia miało obejmować okoliczne wsie, o co wnioskował radny z Inowrocławia.
Dlatego burmistrz Żnina poprosił Jarosława Mrówczyńskiego o sformułowanie pytań, które według radnego powinny znaleźć się w ankiecie. Pytania takie miałyby zostać przeanalizowane i sformułowane w ankiecie, która pozwoliłaby zbadać oczekiwania społeczne. We współpracy z gminami położonymi na trasie połączenia autobusowego, można by taką ankietę przeprowadzić.
Jarosław Mrówczyński był zawiedziony odpowiedzią włodarza Żnina. W rozmowie z nami tłumaczył, że miejscowości, Rogowo, Biskupin, czy Mogilno nie wymieniał w swojej interpelacji dlatego, że oczekuje jakiegoś niewiarygodnego, bezpośredniego połączenia autobusowego spinającego wszystkie te miejscowości. Radny wyraźnie wskazywał przecież o zwiększenie częstotliwości połączeń między Żninem a Inowrocławiem, a ościenne miejscowości wymieniane były przez niego tylko dlatego, że pasażerowie muszą sobie skorelować w planie podróży przesiadki, gdy chcą się wybrać w jakieś atrakcyjne turystycznie miejsca, poza odcinkiem Inowrocław - Żnin. Gdy więc Jarosław Mrówczyński wymieniał Biskupin, to dlatego, że turysta z Inowrocławia planując podróż Żnińską Koleją Wąskotorową do Muzeum Archeologicznego, musi zdążyć z powrotem do Żnina przed 15.00. Po to, by w ogóle móc zdążyć na ostatni autobus do domu. Tymczasem chęć zwiedzenia wszystkich atrakcji (przecież po drodze jest jeszcze muzeum w Wenecki), no i same przejazdy kolejką wąskotorową, albo nawet lokalnymi autobusami, do wybranych celów zwiedzania, znacznie ogranicza możliwość powrotu do Żnina na ostatni autobus do Inowrocławia. W odwrotną stronę działa to zupełnie tak samo. I tak samo, jak inowrocławian, dotyczy też turystów nie posiadających prywatnych samochodów, a mieszkających w Pakości, Piechcinie, czy Barcinie. Nie mówiąc już o uczniach szkół ponadpodstawowych, czy zatrudnionych w zakładach pracy tak w Żninie, jak i odwrotnie - w Inowrocławiu. No i rzecz jasna w miejscowościach wzdłuż tej trasy.
Radny Inowrocławia powiedział nam, że on nie posiada wiedzy i umiejętności oraz narzędzi w zakresie badań opinii publicznej. Zdziwił się, że włodarze samorządów w powiecie żnińskim chcą go obarczyć zadaniami w zakresie opracowywania pytań do ankiety wśród swoich mieszkańców oraz wytyczaniem linii komunikacyjnych. Odczytuje to jako próbę przerzucenia odpowiedzialności na jego osobę. A on nie jest przecież urzędnikiem administracji samorządowej, a jedynie przedstawicielem w organie uchwałodawczym miasta Inowrocławia. Według Jarosława Mrówczyńskiego to gminy mają kompetencje, pracowników, materiały i narzędzia do opracowania i przeprowadzenia ankiety.
Dlatego 16 stycznia br. Jarosław Mrówczyński znów za pośrednictwem prezydenta swojego miasta skierował kolejne pisma w tej sprawie do burmistrzów Żnina i Barcina oraz starosty żnińskiego, by zajęli się sprawą zwiększenia częstotliwości autobusów.
Na koniec rozmowy z nami Jarosław Mrówczyński oznajmił, że mimo, iż nie dostrzega chęci do podjęcia działań przez pałuckich samorządowców oraz władz samorządu województwa, a nawet ze strony Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy (do wojewody bowiem też w tej sprawie pisał), to on się nie podda. Liczy, że włodarze lokalni podejdą do sprawy poważnie. Nie wyklucza również, że napisze w sprawie zwiększenia częstotliwości połączeń autobusowych na trasie Żnin - Inowrocław do premiera rządu, Mateusza Morawieckiego.
Karol Gapiński, 20 I 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze