Reklama

Radny ze zdaniem odrębnym

Wiesław Zajączkowski był jedynym radnym, który głosował przeciw udzieleniu Zdzisławowi Kuczmie absolutorium za poprzedni rok. Reszta Rady była za, a dwóch radnych się wstrzymało. Głos sprzeciwu, to bardzo dużo zważywszy, że do niedawna Zdzisław Kuczma otrzymywał absolutoria jednogłośne.

      Minęły czasy, kiedy sesje Rady Gminy w Gąsawie kończyły się po 2 godzinach, a dyskusja - jeśli była - sprowadzała się do dwóch, trzech wystąpień radnych wnoszących o udzielenie absolutorium. W piątek, kiedy trwała debata przed głosowaniem o udzielenie absolutorium, rozgorzała dyskusja, jakim gospodarzem jest wójt gminy Gąsawa.
      Zanim to nastąpiło musiało (bo takie są procedury) dojść do odczytania stanowiska komisji rewizyjnej. Protokół z posiedzenia komisji odczytała jej przewodnicząca Maria Warda. W swoim wystąpieniu nie ograniczyła się tylko do suchego stwierdzenia, że Regionalna Izba Obrachunkowa pozytywnie zaopiniowała wykonanie budżetu, a komisja wnioskuje o udzielenie wójtowi absolutorium. Radna poparła wniosek argumentami. Na początku jednak powiedziała, że komisja rewizyjna zebrała się dwa razy, że protokół z komisji sporządzały dwie osoby, by - jak wyjaśniła radna - uniknąć na przyszłość zadawania tych samych pytań przez jednego z członków komisji, radnego Wiesława Zajączkowskiego. Maria Warda nie widzi przesłanek, aby nie udzielać wójtowi absolutorium. Jej zdaniem Zdzisław Kuczma robi bardzo dużo, i tyle, ile może. Kryzys nie pozwala na wiele inwestycji. - Powinniśmy się cieszyć, ze w ogóle coś się dzieje - powiedziała Maria Warda.

Reklama

Maria Warda odczytała cały protokół z posiedzenia komisji rewizyjnej fot. Remigiusz Konieczka

      Innego zdania był radny Wiesław Zajączkowski, członek komisji rewizyjnej, który już na posiedzeniu komisji głosował przeciw udzieleniu absolutorium wójtowi Gąsawy. W swoim wystąpieniu wyraził zdanie odrębne. Z dwóch posiedzeń komisji wyłonił się radnemu obraz niewłaściwego gospodarowania środkami publicznymi przez Urząd Gminy w Gąsawie. Radny miał uwagi do trzech inwestycji. Zastanawiał się, dlaczego nie naliczono kar umownych z tytułu przeciągających się prac inwestycyjnych związanych z budową kanalizacji Szelejewo - Łysinin. - Zastanowić się też należy, po co pan wójt zawarł umowę z Urzędem Marszałkowskim, kiedy wcześniej otrzymał dotacje na to samo zadanie z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i jeszcze do tego wziął preferencyjną pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Połączenie tych trzech źródeł było niezgodne z obowiązującymi przepisami - powiedział radny.
      Wątpliwości Wiesława Zajączkowskiego budzi remont nawierzchni stadionu, bo został rozpoczęty bez wiedzy Rady Gminy, wydano 80.000 zł, stracono gwarancję, a - według radnego - kolejne remonty będą konieczne, bo woda ucieka.
      Trzecia uwaga Wiesława Zajączkowskiego dotyczy remontu drogi Marcinkowo Górne - Biskupin, która po roku od zakończenia inwestycji po prostu się rozsypuje. Zdaniem radnego, droga jest bublem inwestycyjnym i powinna zostać naprawiona.
      - Na ostatnim posiedzeniu komisji wystąpiłem z propozycją, aby zwrócić się do RIO o przeprowadzenie tematycznej kontroli dotyczącej remontów i inwestycji prowadzonych przez Urząd Gminy. Mój wniosek został odrzucony, co wydaje mi się niewłaściwe, ponieważ członkowie naszej komisji nie są przygotowani merytorycznie do oceny zawiłych procedur związanych z podpisywaniem umów i ich realizacją - mówił Wiesław Zajączkowski.
      Zdzisław Kuczma wyjaśnił, jak wygląda sytuacja tych trzech inwestycji i jak zamierza to rozwiązać. Dodał, że problemy z inwestycjami wynikają z problemu z wykonawcami, bo podczas przetargów schodzą z cenami w dół, a potem próbują oszukać inwestorów, by wyjść na swoje.
      - Jeżeli firma spełnia wymogi, to nie można jej oferty nie przyjąć, bo wylądowalibyśmy w sądzie - poszedł w sukurs wójtowi radny Jacek Mazany.
      Radny Mariusz Kazik apelował o transparentność. - Każdy błędy popełnia, ale nieprzyznanie się do błędu stwarza atmosferę podejrzliwości - mówił. Nawiązał do braku informacji o rezygnacji gminy ze środków unijnych na budowę kanalizacji. W kwietniu radni otrzymali informację, że gmina czeka na pieniądze z UE, podczas gdy gmina zrezygnowała z nich już w styczniu. - Przeczytałem wypowiedź wójta w gazecie, iż gmina już w styczniu zerwała umowę na dofinansowanie, więc jak się nas traktuje? - pytał radny Mariusz Kazik.
      - Obejmuję psychologicznie niektóre osobowości i nie wiem, czy pamięć u nich za krótka. Na posiedzenia przychodzą osoby, które wyjaśniają wszelkie sporne kwestie, a potem dowiaduję się jeszcze, że nikt nic nie wie. Dziwię się, że po posiedzeniach komisji ludzie niczego się nie dowiadują. Poza tym radny nie powinien się powoływać na gazetę, bo sam powinien do czegoś dojść - odpowiedziała Mariuszowi Kazikowi Maria Warda.
      Radny Jacek Mazany złożył wniosek o zamknięcie dyskusji, gdyż zaczęła zmierzać w kierunku innym niż dyskusja nad wykonaniem budżetu. Radni poparli wniosek, a w głosowaniu nad absolutorium Wiesław Zajączkowski był przeciw, Karol Janicki i Mariusz Kazik wstrzymali się od głosu, a reszta Rady (11 osób) udzieliło Zdzisławowi Kuczmie absolutorium. W ramach podziękowań i gratulacji wójt został obdarowany bukietem czerwonych róż.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1062 (25/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2025 13:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości