Jerzy Fik dopytywał się, co ma odpowiadać rolnik, gdy przychodzi do niego prawnik i proponuje: „Dajesz nam 30% od wynegocjowanej ceny i wolną rękę w rozmowach z energetyką, czy gazownictwem w sprawie wyrażenia zgody na przebieg linii dostaw przez twój teren”?
fot. Karol Gapiński
Rada powiatowa, Izba Rolnicza, Żnin, hodowcy, negocjacje
Ratować hodowców i uczyć negocjacji
Kilka istotnych spraw dla rolników poruszonych zostało na radzie powiatowej Izby Rolniczej w Żninie. Zainteresowanie delegatów wzbudziła zwłaszcza kwestia negocjowania umów z dostawcami mediów za to, że wykorzystują oni prywatne pola do przesyłu energii czy gazu. Jak się okazuje, izba rolnicza może pomóc wynegocjować właścicielom gruntów korzystniejsze stawki za zgodę na przeprowadzenie takich linii dostaw prądu czy gazu, a nawet wody do kopalni soli.
W piątkowe popołudnie w restauracji Parkowa spotkali się delegaci z powiatu żnińskiego do Izby Rolniczej. Podsumowany został mijający rok w izbie, a jej prezes przedstawił plany na rok przyszły. Poruszono kilka istotnych dla rolników tematów. Zainteresowanie wzbudziła sprawa poruszona pod koniec spotkania, czyli negocjacje z firmami, które chcą uzyskać zgodę na poprowadzenie przez pola linii przesyłowych.
Jednak z uwagi na to, że mamy czas przedświąteczny, nie tylko nad bolączkami rolnictwa pochylili się delegaci i ich goście z ARiMR i ODR oraz starostwa powiatowego. Był też czas na podzielenie się opłatkiem, złożenie sobie życzeń i na kolację wigilijną.
Ryszard Kierzek przewodniczącym komisji sejmiku
Spotkanie podsumowujące bieżący rok działalności Rady Powiatowej Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej rozpoczęło się od gratulacji składanych prezesowi tej izby Ryszardowi Kierzkowi z Janowca Wsi. Miesiąc wcześniej uzyskał on mandat do sejmiku naszego województwa. Jest tam trzecim reprezentantem z powiatu żnińskiego od początku istnienia, czyli od 1998 r.
Dotychczas mandat w sejmiku pełnili, choć nie przez pełne kadencje: Aleksander Kmiećkowiak i Zenon Flejter. Wspomniał o tym na spotkaniu Izby Rolniczej powiatu żnińskiego starosta Zbigniew Jaszczuk, który wiąże z mandatem Ryszarda Kierzka duże nadzieje. Takie same nadzieje wiążą z tym rolnicy, nie tylko z powiatu żnińskiego. Otóż Ryszard Kierzek został przewodniczącym komisji rolnictwa i rozwoju wsi w Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. W komisji tejże jest także przedstawiciel powiatu mogileńskiego Dariusz Kurzawa. Oto cały jej skład: Ryszard Kierzek (PSL) - przewodniczący, Marek Hildebrandt (PiS) - wiceprzewodniczący, Dariusz Kurzawa(PSL), Stanisław Pawlak (SLD), Marek Witkowski (PiS).
Fabian Heinich odpowiedział Jerzemu Fikowi, że nie należy niczego podpisywać, tylko spojrzeć kontrahentowi prosto w oczy i odpowiedzieć, że chcemy skonsultować się z prawnikiem. Możliwość takiej konsultacji daje Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza poprzez swoich dwóch radców prawnych, którzy pomogą również w wynegocjowaniu lepszej umowy z firmami.
fot. Karol Gapiński
Powalczy o hodowców tuczników
Prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej powiedział do jej delegatów z powiatu żnińskiego, że podjął walkę w obronie hodowli trzody chlewnej. W ostatnim czasie nastąpiło załamanie produkcji na tym rynku wśród rolników. Powodem są systemy nakładcze, które wykorzystują zakłady mięsne. Drugi, najważniejszy powód to załamanie się rynków zbytu dla polskiej wieprzowiny, przede wszystkim w Rosji. W rezultacie, jak wyliczał Ryszard Kierzek, wyhodowanie dzisiaj tucznika kosztuje średnio 550 zł a rolnik dostaje za niego średnio 420 zł.
W dużej mierze na rynek polski, zamiast rodzimej produkcji trafia ta z zagranicy, np. z Danii. Mirosław Spochacz z zespołu żnińskich doradców powiatowych Ośrodka Doradztwa Rolniczego powiedział wprost, że obecnie na naszym terenie i w ogóle w Polsce trzodę chlewną hodują tylko hobbyści, bo na tym się nie tylko nie zarabia, ale trzeba do interesu dokładać.
Ryszard Kierzek poinformował, że 8 Izb Rolniczych z całego kraju wysłało w sprawie dotyczącej problemów branży hodowlanej trzody chlewnej pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Prezes izby zapowiedział, że w walce o polepszenie warunków na rynku trzody się nie podda, jakkolwiek nie ukrywał rozczarowania tym, że organizacje producenckie nie wspierają izb rolniczych w tych działaniach w sposób wystarczający.
Wypłaty ze wskaźnika redukcji i szkolenia na przyszły rok
Jacek Majchrzak ze żnińskiego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa poinformował, że rolnicy mogą się już niedługo spodziewać wypłat wynikających ze wskaźnika redukcji dopłat obszarowych. Decyzje w tej sprawie powinny być wydawane już pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem, a wypłaty mogą nastąpić na początku przyszłego roku. Ryszard Kierzek oznajmił, że szacowana wysokość wypłat z redukcji wskaźnika dopłat będzie wynosiła około 10 zł za 1 hektar.
Podobnie jak w poprzednich latach, także i w 2015 r. zanim rolnicy przystąpią do składania wniosków o płatności obszarowe, będą mogli skorzystać ze szkoleń, jak to czynić. Jest to istotne o tyle, że praktycznie co roku przepisy w tym względzie i kryteria wyglądają inaczej, niż rok wcześniej. Ryszard Kierzek zasygnalizował, że prawdopodobnie w 2015 r. będzie łatwiej rolnikom składającym wnioski spełnić kryterium zazieleniania areału, z tego względu, że według nowych zasad będzie możliwość ratowania się w tym względzie poplonami.
Ryszard Kierzek zapowiedział też, że tradycyjnie Izba Rolnicza stara się organizować lub współorganizować szkolenia dla rolników. Tak też będzie i w przyszłym roku. W całym województwie ma być aż 27 szkoleń z produkcji trzody chlewnej, mimo wspomnianego załamania się rynku w tej branży. Szkolenia organizowane są z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Polsusem. Mają się odbywać już w marcu, a dwa z nich przewidziano na terenie powiatu żnińskiego, zaś jedno w powiecie mogileńskim.
Poza tym za kilka miesięcy odbyć się mają również szkolenia z interesującego obecnie rolników zagadnienia, czyli szkód łowieckich. Chodzi o to, żeby rolnicy nabyli wiedzę, gdzie, w jakich terminach i w efekcie jakich szkód wyrządzanych przez zwierzynę leśną należy się zwracać. Obecnie szkody powodowane przez zwierzynę łowiecką to nie tylko te, które powodują dziki. Otóż od lat obserwowany jest wzrost zasięgu występowania sarny. To już nie tylko zwierzę leśne, bo w dużej mierze wypasa się na polach uprawnych.
Warto przyjść do izby
31 maja przyszłego roku odbędą się wybory przedstawicieli do Izb Rolniczych na kolejną, czteroletnią kadencję. Prezes Ryszard Kierzek zachęcił do startowania i do głosowania w tych wyborach. Podkreślił, że budżet izby to 2.600.000 zł rocznie i są to pieniądze, które wykorzystywane są na rzeczywiste, praktyczne potrzeby rolnictwa i rolników. Izby współpracują z innymi instytucjami, są pośrednikiem całej branży w kontaktach z ministerstwem, starają się o środki pozabudżetowe i niosą pomoc prawną dla rolników.
Ten ostatni aspekt zwłaszcza zainteresował delegatów z powiatu żnińskiego, gdyż Ryszard Kierzek opowiedział o działaniach Fabiana Heinicha - przedstawiciela izby z gminy Żnin. Otóż ten rolnik z Wójcina w ostatnim roku podejmował działania wraz z radcami prawnymi Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej: Michałem Gilewiczem i Bartoszem Frymarkiewiczem. Chodziło o negocjowanie korzystniejszych dla właścicieli gruntów umów z zakładami energetycznymi i gazowymi.
Ten temat zainteresował Jerzego Fika z Czewujewa. Jest on delegatem do Izby Rolniczej z gminy Rogowo. Zasygnalizował, że do rolników zgłaszają się kancelarie prawne, które przy okazji zawierania umów z firmami energetycznymi, oferują pośrednictwo przy udziale w zyskach z wynegocjowanej umowy. Ten udział sięga nawet 30% od wynegocjowanej ceny i nie jest to korzystne dla rolników, zwłaszcza że - jak zapewnił Fabian Heinich - alternatywą może być poszukanie pomocy w Izbie Rolniczej. Delegat z Wójcina oznajmił, żeby w takich przypadkach, gdy do rolników przychodzą propozycje umów, nie podpisywać ich, a zostawiać sobie pole manewru. - Trzeba odpowiadać na takie propozycje, że chcemy się skonsultować z prawnikami. Poza tym działając w grupie mamy większe szanse na wynegocjowanie lepszych warunków, niż indywidualnie.
Jako przykład Fabian Heinich przedstawił wyniki negocjacji z udziałem radców prawnych izby z zakładem energetycznym i gazowym. Otóż w ostatnim czasie do właścicieli gruntów, przez które przechodzą linie energetyczne, przychodziły pisma od zakładu energetycznego. W związku z modernizacją sieci wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 251 na odcinku ze Żnina do Wielowsi za Pakością, pojawiła się szansa uregulowania wieloletniego stanu, w którym właściciele gruntów nie otrzymują żadnych opłat za to, że na ich ziemi stoją słupy energetyczne. Ostatecznie dzięki współpracy z Izbą Rolniczą i przy wykorzystaniu jej radców udało się wynegocjować stawkę 4 zł/m2 pod linią energetyczną. Z kolei podobne negocjacje z zakładem gazowym przyniosły rolnikom stawkę 5 zł/m2. Jak dodał Fabian Heinich, to jeszcze nie wszystko, bo dochodzi do tych opłat dla właścicieli gruntów jeszcze 2 zł/m2 z tytułu rekultywacji ziemi w związku z modernizacją sieci.
Za rurociąg jak za pszenicę
Pole do działania w podobnym zakresie jest zresztą także w przypadku, gdy przez pola przebiega rurociąg wody przemysłowej. Taki przykład też dotyczył Wójcina. Znajduje się tam ujęcie wody z Jeziora Kierzkowskiego na potrzeby kopalni soli w Inowrocławiu. Fabian Heinich poinformował, że w tym przypadku kopalnia proponowała właścicielom pól stawkę 300 zł na rok za 100 m.b. rurociągu biegnącego na ich terenie.
Rolnicy z Wójcina, a dalej za ich przykładem również z gminy Dąbrowa w powiecie mogileńskim, a także Janikowo, nie przystali na tę propozycję. Wykorzystali pomoc radcy prawnego Izby Rolniczej i ostatecznie kopalnia będzie im płaciła równowartość średniej ceny tony pszenicy za 100 m.b. na rok. Jest to ponad dwa razy lepsza stawka, niż proponowała kopalnia, bo np. w tym roku ta cena tony pszenicy to średnio 700 zł.
- Na pewno warto występować w takich przypadkach w grupach, bo mamy większe szanse. A firmy boją się takich rozmów, gdyż w grupie mamy więcej argumentów - powiedział Fabian Heinich.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1193 (52/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze