Reklama

Remis Pałuczanki z Cukrownikiem Fabianki

W ostatniej, XV kolejce klasy okręgowej spotkały się zespoły ze środka tabeli. W roli gospodarza wystąpił beniaminek Cukrownik Fabianki, a w roli gości Pałuczanka Żnin. Mecz został rozegrany na stadionie w Chełmicy.

Pałuczanka przystąpiła do meczu w okrojonym składzie, bez ośmiu podstawowych zawodników. Zabrakło: Janusz Judka, Mateusza Mikosia, Adama Wesołka, Michała Margasa, Miłosza Szpechcińskiego, Huberta Głowskiego, Jakuba Małeckiego i Bartłomieja Aleksandrowicza. Przez kwadrans na boisku wiało nudą. Pierwsze uderzenia na bramkę gospodarzy - w 16 minucie - Jana Czerwińskiego i w 17 minucie Mikołaja Kruczyńskiego były niecelne. W 19 minucie na prowadzenie wyszli goście. Dośrodkowanie Kewina Leberta wykorzystał kapitan żninian Sebastian Rymarkiewicz. Przyjezdni tym prowadzeniem długo się nie nacieszyli, gdyż odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Nie minęła minuta i był remis. W 25 minucie piłkarze Cukrownika nie wykorzystali 100-procentowej szansy na zdobycie drugiego gola. W 29 minucie ponownie byli bliscy zdobycia bramki, kiedy to ich napastnik będąc sam na sam z Tomaszem Kozłowskim trafił w poprzeczkę. W 31 minucie to przyjezdni powinni wyjść na prowadzenie. Po ładnej akcji prawym skrzydłem Jana Czerwińskiego i Kewina Leberta piłkę 5 metrów przed bramką otrzymał Rymarkiewiicz, lecz jego strzał poszybował nad poprzeczką  Później dwukrotnie w opałach był Kozłowski, ale zawsze wychodził obronną ręką, broniąc strzały miejscowych zawodników. Jednak na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy musiał skapitulować  Najpierw obronił strzał z dystansu, lecz już przy dobitce był bezradny i Cukrownik objął prowadzenie.

W 59 minucie gospodarze zmarnowali kolejną okazję na zdobycie gola, gdy ich zawodnik był sam na sam z bramkarzem. Do 75 minuty oba zespoły nie stworzyły większych sytuacji bramkowych. W 78 minucie rzut rożny wykonywał Lebert i po jego wykonaniu piłka wylądowała w bramce, przedtem odbijając się od bramkarza. Było duże zamieszanie i w tym zamieszaniu goście doprowadzili do wyrównania.

Reklama

Po meczu trener Marcin Tarnowski nie był zbyt rozmowny: - Ledwo co skleiłem na mecz skład, gdyż zabrakło sporo zawodników, którzy są kontuzjowani, a niektórych zatrzymały w domu sprawy rodzinne. Nie miałem nawet pełnej rezerwy i mogłem dokonać tylko dwóch zmian. Poza tym, te trzy ostatnie spotkania zagraliśmy słabo. Dodam tylko, że zespół beniaminka z Fabianek stworzył silny team, zasilając się rutynowanymi zawodnikami z Włocławka i Rypina.

Cukrownik Fabianki - Pałuczanka Żnin 2:2 (2:1), bramki: Dawid Słomski (20 i 40 min) oraz Sebastian Rymarkiewicz (19 min), Kewin Lebert (78 min); sędziował Siemiątkowski (Bydgoszcz); Pałuczanka: Kozłowski, Kowalik (55 min Jacek Judek), Marczyński, Chutek, Stypczyński, Lebert, Pierzyńskli, Nitka, Czerwiński, Kruczyński (82 min Rymer), Rymarkiewicz, trener M. Tarnowski, kierownik drużyny M. Jamróg, na ławce pozostali: Braciszewski, Bagrowski, Chełminiak, Tarnowski.

Reklama

To był ostatni mecz rundy jesiennej.

Grzegorz Berdysz

obróbka metali warszawa
Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/05/2026 15:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości