W poniedziałek w świetlicy wiejskiej w Jabłówku spotkały się panie z tamtejszego Koła Gospodyń Wiejskich. Chciały sobie powiedzieć parę słów po artykule, który na naszych łamach ukazał się tydzień temu. Jednak obecności reportera na tymże spotkaniu już sobie nie życzyły. Wojna kobiet w Jabłówku nadal trwa a generalna bitwa stoczona zostanie za tydzień na zebraniu wiejskim.
Przed tygodniem ukazał się na naszych łamach artykuł dotyczący opozycji, która narodziła się w łonie Koła Gospodyń Wiejskich w Jabłówku i dąży do odwołania ze stanowiska sołtys Gizeli Świtalskiej. Pani sołtys kieruje także m.in. Kołem Gospodyń Wiejskich. Zebranie tego koła wyznaczono na ostatni poniedziałek w świetlicy wiejskiej. W artykule z zeszłego tygodnia zarzuty wobec Gizeli Świtalskiej wysunęły osoby, które nie chciały ujawniać swych nazwisk. Sołtys zarzuty te starała się na naszych łamach odeprzeć. Cała sprawa odbiła się szerokim echem wśród członkiń Koła Gospodyń Wiejskich.
Wprawdzie polityczne starcie między panią sołtys i jej opozycją będzie miało miejsce dopiero na zebraniu wiejskim 28 czerwca o 18.30, kiedy to zostanie podjęta próba odwołania Gizeli Świtalskiej z funkcji sołtysa i powołania jej następcy. Niemniej we własnym gronie gospodynie wiejskie chciały sobie porozmawiać już teraz. Gizela Świtalska jeszcze w poniedziałek po południu zaprosiła reportera na wieczorne zebranie koła. Po moim przybyciu do świetlicy wiejskiej okazało się jednak, że panie z koła nie chcą uczestnictwa dziennikarza w tym zebraniu. Próby negocjacji, mające na celu uzyskanie zgody na pozostanie na sali, spełzły na niczym.
Po zebraniu Gizela Świtalska przekazała, że panie z koła kwestionują wiarygodność osób wypowiadających się w artykule w naszej gazecie. Podstawą do takiego twierdzenia jest fakt, że osoby te nie chciały się na łamach Pałuk imiennie ujawnić. - Ja też nie wiem, kto się wypowiadał, ale tłumaczyłam, że przecież to jest ktoś z naszego grona, skoro mówił o takich szczegółach, które znamy tylko my. Proszę również, żeby nie zamieszczał pan zdjęć, które pan zrobił przed poniedziałkowym zebraniem koła, bo naciskały na mnie w tej sprawie panie z koła. Nie wiem, o co jest ta wojna i kto ją wywołał. Wszystko się rozstrzygnie na zebraniu wiejskim 28 czerwca i być może wtedy znów się z panem spotkamy - powiedziała Gizela Świtalska.
Karol Gapiński, 21 VI 2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze