Reklama

Robert Luchowski zacznie od odśnieżania

10 czerwca - upał już o poranku. O 800 Robert Luchowski zaopatrzony w bukiet warzyw rozpoczyna na żnińskim targowisku swoją podróż do najważniejszego gabinetu w ratuszu. Do celu dotarł ostatniego dnia listopada około 2200, gdy obwodowe komisje podały wyniki głosowania w drugiej turze wyborów na burmistrza. Na zdjęciu po prawej Paweł Sikora, który 10 czerwca dał przyszłemu burmistrzowi sygnał do startu, a później w całym wyścigu wspomagał kandydata jako jego spin doktor. Teraz zastąpi Roberta Luchowskiego w Radzie Powiatu Żnińskiego z listy „Niezależnych”.

      fot. Karol Gapiński

Żnin, Robert Luchowski, Aleksandra Nowakowska, stanowisko, fotel, burmistrz, wybory, II tura
     Robert Luchowski zacznie od odśnieżania
    Nowy włodarz Żnina chce najpierw upewnić się, że gmina jest przygotowana do walki ze skutkami zimy na drogach, bo śnieg i gołoledź mogą przyjść w każdej chwili. Jeśli chodzi o nominację dla zastępcy, to nadal czeka na kandydata, którego przedstawi mu Forum Samorządowe Pałuki. Wszystko wskazuje na to, że zastępca nie będzie politykiem.

     W gminie Żnin w II turze wyborów na burmistrza oddanych zostało 8.712 ważnych głosów. Uprawnionych do głosowania było 19.763 mieszkańców. Kart do głosowania wydano 8.817 i ta liczba stanowi podstawę do obliczenia frekwencji wyborczej w drugiej turze. Wyniosła ona 44,6% Zwyciężył Robert Luchowski, na którego swój głos oddało 5.864 wyborców (67,31%). Na Aleksandrę Nowakowską głosowało 2.848 osób (32,69%).
     We wszystkich okręgach poza 21 (Słębowo, Podobowice) wygrał były wicestarosta żniński. Na Roberta Luchowskiego w okręgu nr 1 zagłosowało 309 wyborców, a na Aleksandrę Nowakowską - 91. W okręgu nr 2 Robert Luchowski zwyciężył stosunkiem głosów 407:138, okręg nr 3 - 430:137, okręg nr 4 - 293:135, nr 5 - 302:93, nr 6 - 379/130, nr 7 - 351:193, nr 8 - 321:111, nr 9 - 271:135, nr 10 - 276:129, nr 11 - 278:156, nr 12 - 293:114, nr 13 - 163:159, nr 14 - 289:125, nr 15 - 204:74, nr 16 - 249:141, nr 17 - 143:112, nr 18 - 281:155, nr 19 - 200:124, nr 20 - 254:108. We wspomnianym okręgu nr 21 Robert Luchowski przegrał z Aleksandrą Nowakowską stosunkiem głosów 125:272. Głosowano jeszcze w dwóch obwodach specjalnie wydzielonych: w szpitalu było 4:2, a w Domu Pomocy Społecznej w Podobowicach 42:14 dla Roberta Luchowskiego.
     Burmistrz elekt podziękował swoim wyborcom. Zapytaliśmy go, kiedy poznamy nazwisko zastępcy burmistrza. Czy Forum Samorządowe Pałuki ma termin, w którym ma wyznaczyć kandydata na to stanowisko i czy będzie 1 czy też 2 zastępców burmistrza? Robert Luchowski odpowiedział, że terminu FSP wyznaczonego nie ma. - Ja bym chciał, żeby zastępcą burmistrza była osoba znająca się na sprawach gospodarki, ale jednocześnie taką, której sprawy oświaty czy też zagadnienia społeczne nie są obce. Nie ma to być polityk, a specjalista. Czekam na propozycję z „Forum”, ale też podkreślam, że ostateczna decyzja w sprawie wyboru zastępcy należy do burmistrza. Co do kwestii, czy zastępcę będę miał tylko jednego, czy też dwóch, to biorę pod uwagę obydwie możliwości. W tej chwili nie mogę powiedzieć, jaki scenariusz zostanie wybrany - oznajmił Robert Luchowski.
     Lidera Forum Samorządowego Pałuki - największego klubu w nowej Radzie Miejskiej - i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Żnina Andrzeja Kurka zapytaliśmy, czy stowarzyszenie ma już wytypowanego kandydata na zastępcę burmistrza. - Terminu przedstawienia kandydata nie mamy, choć wiadomo, że nie będziemy czekać z tym 2 miesiące. Myślę, że kandydat na to stanowisko zostanie przedstawiony burmistrzowi już po jego ślubowaniu. To ślubowanie będzie miało miejsce w najbliższy piątek, jeśli ten termin sesji Rady Miejskiej się potwierdzi. Kandydata przedstawimy burmistrzowi być może w następnym tygodniu. W tej chwili prowadzimy rozmowy z 2, 3 osobami. Nie chcemy, żeby to był polityk. Jeśli ta osoba, o której myślę, zgodzi się, to tak też będzie - kandydat na zastępcę nie będzie osobą związaną politycznie. Forum Samorządowe „Pałuki” stoi też na stanowisku, że zastępca powinien być jeden, jakkolwiek statut przewiduje opcję sprawowania władzy wykonawczej w gminie na zasadzie burmistrz plus dwóch zastępców. My uważamy, że jeden wystarczy - powiedział Andrzej Kurek.
     Burmistrza elekta zapytaliśmy, czy będzie wnosił poprawki do projektu budżetu na 2015 r., który przygotował jeszcze ustępujący włodarz gminy. - Uważam, że projekt budżetu w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia. Dobrze się stało, że nie został poddany pod głosowanie w poprzedniej kadencji. Wymaga poprawek i będziemy nad tym z radnymi pracowali. Obecnie ten projekt to jest koncert życzeń, zresztą zaproponowany przed samymi wyborami. Jestem jednak dobrej myśli, zwłaszcza biorąc pod uwagę kompetencje radnych i mam przekonanie, że budżet w kształcie zmienionym w porównaniu do obecnego projektu zostanie przyjęty jeszcze przed upływem bieżącego roku kalendarzowego - powiedział Robert Luchowski.
     Co będzie pierwszą decyzją nowego burmistrza, gdy zasiądzie w fotelu zwolnionym przez Leszka Jakubowskiego? - Muszę przyjrzeć się sprawie odśnieżania dróg. Nadchodzi sezon zimowy. Muszę porozmawiać ze specjalistą w Urzędzie Miejskim od tych spraw i zobaczyć, kogo udało się wyłonić jako wykonawców tego zadania w nadchodzącym sezonie zimowym. Będę chciał się z tymi wykonawcami spotkać i przekazać, jakie mam oczekiwania co do tego zadania - oznajmił Robert Luchowski.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1190 (49/2014)

Reklama

 

 

Komentarz

     Nie piramidy a rowery

     Jutro zakończy się w Żninie era Leszka Jakubowskiego, który z czteroletnią przerwą rządził miastem od roku 1990. Nowym burmistrzem został Robert Luchowski, który w drugiej turze przytłaczająco wygrał z Aleksandrą Nowakowską.
     Na przegraną pani wiceburmistrz zaczęła pracować już w marcu 2012 roku, kiedy na fotelu przewodniczącej Rady Miejskiej Halinę Rosiak zastąpił Lucjan Adamus. Pisałem wtedy: „Jeśli mamy w ugrupowaniu kogoś silnego, są dwie możliwości: albo jego siła pracuje dla nas, albo będzie nas niszczyć. Nie skorzystano z pierwszej możliwości.” To dlatego Platforma Obywatelska, która cztery lata temu wprowadziła do Rady Miejskiej Żnina 6 osób, w tym roku nie wprowadziła żadnej, a jej przewodnicząca poniosła klęskę wyborczą. W marcu 2012 roku pisałem: „...wszyscy konkurenci pani wiceburmistrz Aleksandry Nowakowskiej do fotela burmistrza w następnych wyborach bardzo się dziś cieszą. Dziś jej szanse na zwycięstwo są mniejsze niż wczoraj.”
     Oczywiście nie była to jedyna przyczyna. Sprawując wspólnie z Leszkiem Jakubowskim władzę, traktowana była jako współtwórczyni nie tylko sukcesów gminy, ale i jej porażek. Zmiany chcieli na przykład wszyscy ci, którym nie podobała się niewyraźna polityka gminy w sprawie norek czy wiatraków. Zarówno norki (hodowcy z województwa wielkopolskiego popierali PO), jak wiatraki (PO widzi w dużych farmach wiatrowych możliwość realizacji porozumień międzynarodowych o emisji CO2) to tematy, z powodu których głos na kandydata PO nie padnie. W jej przypadku szyld partyjny raczej przeszkadzał niż pomagał, uczestnictwo we władzy też. Rynek też dla pani wiceburmistrz nie był szczęśliwym miejscem (wypadająca kostka, szachy, lodowisko). Na przegraną złożyło się wiele elementów. Decyzja należała do wyborców, i oni ją podjęli.
     Chęć zmiany została upostaciowana w osobie Roberta Luchowskiego. Dziś trzyma w ręku złoty róg. Przyszłość pokaże, czy zatrąbi na nim pięknie tak, że wszyscy będą słuchać zachwyceni, czy podepcze go sam własnymi nogami. Dużo już będziemy wiedzieli po nominacjach wiceburmistrza, sekretarza gminy i skarbnika. To, na kim oprze się nowy burmistrz, określi kierunek, w którym zmierzać będą jego rządy.
     Zmiany w Urzędzie będą na pewno. Przynależność do drużyny kaperskiej (dział promocji) - to teraz będzie minus. Działalność w teatrze im. Alberta Tison - pewnie plus. Dziwiłbym się, gdyby przetrwała szefowa działu inwestycji i remontów, który nie potrafił dobrze przeprowadzić sztandarowej budowy Żnina, jaką jest Rynek. Jak pamiętamy - wodociągi często były polityczną przechowalnią. Czy znowu zmieni się zastępca? Przypomnijmy: najpierw był nim były wiceburmistrz Biegański (za Jakubowskiego), potem - były burmistrz Jakubowski (za Rosiaka), potem były wiceburmistrz Biegański (za Jakubowskiego).
     Zmiana władzy w Żninie jest częścią widocznej w całej Polsce chęci wpływu ludzi na to, co dzieje się w miejscu, w którym mieszkają. Jeśli władza podpada - w różnych głowach niezależnie od siebie powstaje myśl, że może warto ją zmienić. Zwycięstwo komitetu „Kraków przeciw Igrzyskom”. Wołanie, jakie dochodzi z różnych stron: „nie piramidy, ale ścieżki rowerowe!”. Wkurzenie na prezydenta Poznania za sposób organizacji ciągów pieszych wokół dworca PKP. Ludzie, którzy organizują się najpierw wokół drobnych spraw, potem zmieniają dużą władzę.
     Zdarza mi się, że przyznaję rację Jarosławowi Kaczyńskiemu, wzywającemu do obalenia tych, którzy nie wsłuchują się w potrzeby ludzi (tu nawiązuje do hasła wyborczego PiS), a traktują władzę jak własny folwark. I widzę, że to wezwanie często spotyka się w Polsce - a i na Pałukach też - z pozytywnym odzewem, tylko następuje małe przeniesienie efektu: nie zawsze głosy ludzi niezadowolonych z władzy są oddawane na PiS. Lud Który Powstał głosuje czasem na Rzeczy Nowe: ruchy miejskie (Gorzów), ruch wiejski (Gąsawa), czy polityków z zupełnie innych opcji (Słupsk).
     Tę tendencję - z nierównym nasileniem - widać w wielu gminach naszego regionu. Wójt Kuczma - czerwona kartka. Burmistrz Janowca Wielkopolskiego - żółta. Burmistrz Barcina - ustne upomnienie. W Kcyni strategia stworzenia floty zjednoczonych sił przyniosła skutek i urzędujący jedną kadencję burmistrz został zrzucony ze stołka. W Szubinie chęć zmiany politycznej upostaciowała się z kolei w reprezentancie PO, i większość było tych, którzy chcieli przerwać długie trwanie SLD w gminie.
     Myślę, że ci, którzy wygrali, będą pamiętać o tym, że przecież cztery lata temu większość kcynian głosowała właśnie na Piotra Hemmerlinga. A teraz nie. Coraz wyraźniej widać, że ludziom zależy na jakości rządzenia, na jakości władzy. To, czy nadzieje, jakie wyborcy ulokowali w nowym wójcie Gąsawy, się spełnią - zależy tylko od niego. Czy będzie dobrze rządził. Dobrze - to znaczy uczciwie i sprawiedliwie dla wszystkich, a nie tylko dla „swoich”. Dobrze - to znaczy obsadzając stanowiska zgodnie z kompetencjami, a nie po znajomości czy więzach krwi. Dobrze - to znaczy nie kierując się osobistą zemstą i emocjami, tylko profesjonalizmem. Ci, którzy byli na filmie Luca Bessona „Leon zawodowiec” pamiętają wagę ścisłego rozróżniania porachunków prywatnych od zajęć zawodowych.
     To, co napisałem powyżej o burmistrzu Kcyni i wójcie Gąsawy, odnosi się oczywiście do wszystkich - i do nowo wybranych wójtów i burmistrzów, i tych, którzy rządzić będą kolejną kadencję. Życzę im, aby podejmowali wyłącznie dobre decyzje.

Reklama

Dominik Księski
Pałuki nr 1190 (49/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości