Żnin, przedszkole, szkołą, zaległości, zajęcia, wezwanie
Rodzice płacą za nie swój błąd
Rodzice dzieci uczęszczających do Przedszkola Miejskiego nr 1 i Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie muszą zapłacić zaległości za dodatkowe zajęcia swych pociech. Dziecko uczy się już w szkole, a rodzice otrzymują wezwanie, by spłacić zaległości za przedszkole.
Od kilku dni rodzice otrzymują informacje o należnościach, które muszą zapłacić. Chodzi o zajęcia ponadprogramowe, w przypadku których zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej w Żninie za każdą dodatkową godzinę pobytu w szkole lub w przedszkolu należy zapłacić złotówkę.
Nasi rozmówcy, którzy prosili nas o zachowanie anonimowości, wyjaśniają, że takie zasady zaczęły obowiązywać od 2009 roku. Ich dzieci zostawały w przedszkolu o 1,5 godziny dłużej ponad podstawę programową. I zgodnie z zapisami uchwały powinni płacić 2 zł, ponieważ za każdą rozpoczętą godzinę zajęć dodatkowych płaci się złotówkę. Czyli w przypadku pobytu dziecka o półtorej godziny dłużej należała się stawka 2 zł, a od rodziców pobierano 1,5 zł. Liczono zatem 50 groszy za pół godziny, zamiast złotówki.
- Ktoś nie dopatrzył, że za każdą rozpoczętą godzinę należy się złotówka, czyli nawet w przypadku, gdyby była to godzina i pięć minut, należy się 2 złote. Narosły z tego tytułu nieścisłości i otrzymujemy teraz wezwania do zapłaty, żeby te zaległości wyrównać. To nie jest tak, że nikt nie chciał tego płacić. Ktoś tak jednak to wyliczył. Tak też była podpisana umowa zawarta na dodatkowy pobyt dziecka w przedszkolu, czyli na 1,50 złotego. Płaciliśmy tyle, ile od nas żądano, tak jak nam naliczano. Gdyby to była kwestia pół roku, to można to jeszcze zrozumieć, ale są przypadki rodziców, którzy muszą płacić zaległości, które narosły od 2009 roku. Zdarzają się absurdalne przypadki, że dziecko uczy się już w szkole, a rodzice otrzymują wezwanie, by spłacić zaległości za przedszkole - opowiadają rodzice.
Rodzic, który ma do uregulowania należności za cały poprzedni rok szkolny i pierwsze półrocze bieżącego roku szkolnego, będzie musiał zapłacić blisko 150 zł. Inni mają do spłaty kwoty wyższe lub niższe, w zależności od długości okresu, w jakim dziecko korzystało z ponadprogramowych godzin i liczby tych godzin.
- Ludzie są oburzeni, że sięga się tak daleko wstecz. To dotyka rodziców dzieci, które już do przedszkola nie chodzą. Rodzic dziecka, które kończyło przedszkole w 2010 roku, a teraz jest w drugiej klasie szkoły podstawowej, też musi to spłacić. Ktoś powinien się tej sprawie przyjrzeć. Ktoś chyba te wpływy kontrolował. W piśmie co prawda przyznają, że te zaległości powstały z ich winy, dlatego nie naliczają odsetek. Gdybyśmy wiedzieli, że mamy teraz zapłacić więcej, to byśmy dziecko zostawiali tylko o godzinę dłużej ponad podstawę, zamiast o półtorej godziny - przekonują rodzice.
Wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska wyjaśnia, że obowiązek pobierania opłat za świadczenia dodatkowe w oddziałach przedszkolnych jest zadaniem dyrektorów placówek, który realizują na podstawie uchwały Rady Miejskiej w Żninie w sprawie wysokości opłat. W lutym, po otrzymaniu informacji o nieprawidłowym naliczaniu opłat przez Szkołę Podstawową nr 2 oraz Przedszkole Miejskie nr 1, pani wiceburmistrz wysłała do dyrektorów tych placówek pismo, prosząc o wyjaśnienie, w jaki sposób są pobierane opłaty. Otrzymała wyjaśnienie, z którego wynika, że w Szkole Podstawowej nr 2 pracownik odpowiedzialny za pobieranie opłat mylnie zinterpretował zapis uchwały Rady Miejskiej, pobierając od rodziców za godzinę ponadprogramową tylko połowę ustalonej stawki. Dyrektor szkoły Jacek Otto poinformował, że w porozumieniu z rodzicami zaległości zostaną uregulowane do końca kwietnia 2012 roku.
Natomiast sytuacja w Przedszkolu Miejskim nr 1 jest konsekwencją błędnej interpretacji ustaleń pomiędzy placówkami dotyczącej przejścia dzieci klas zerowych z przedszkola do szkoły. - W tej placówce również podjęto działania w celu pozyskania zaległych należności - przyznaje Aleksandra Nowakowska.
Od 1 lutego opłaty pobierane są zgodnie z uchwałą. Decyzje w sprawie wyciągnięcia ewentualnych konsekwencji zostaną podjęte w zależności od tego, czy dyrektorzy doprowadzą do naprawienia popełnionych błędów.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1046 (9/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze