W zeszłym roku napisałam artykuł na temat rodzin, które ogłaszały się w Pałuczaninie roku 1934. Odezwał się po nim p. Stanisław Czabański, który zaproponował cykl artykułów poświęconych żnińskim mieszczańskim rodom z tradycjami.
Dziś chciałabym opisać dzieje jednej z bardzo starych rodzin mieszkających w Żninie. Jest to rodzina Tokarskich, od czterech pokoleń rzeźnicy.
Ich głównym zajęciem był handel żywcem. Pan Stanisław Tokarski, ojciec żyjącego dziś Józefa w roku 1920 wystąpił ze spółki jaką tworzyli jego bracia i sam na własny rachunek otworzył sklep przy ul. Poznańskiej (dziś ul. Kościuszki). Zaopatrywał go we własne wyroby masarskie, a przy tym prowadził dostawy do żnińskiego szpitala przez blisko 20 lat.
Wraz z wybuchem wojny rodzina Tokarskich w roku 1939 została wyrzucona z domu. Na dworcu odbywa się przegląd ludności. Ponieważ jeden z braci był chory, więc rodzinę cofnięto z transportu, jadącego na wschód. Rodzina w końcu została wysiedlona 14 II 1940 r. do Czarnego Dunajca. Sklep i całe przedsiębiorstwo przeszło w ręce Niemców.
Po wojnie, gdy Tokarscy wrócili do Żnina, zastali sklep i mieszkanie zdewastowane, a dobytek rozkradziony. W roku 1948 umiera ojciec Józefa Tokarskiego, przejmuje więc on sklep z całym domem.
W roku 1949 PSS zabiera całe przedsiębiorstwo, jednak nadal w sklepie pracuje p. Józef Tokarski (pisaliśmy o tym w numerze 1/94). Dopiero w 1990 roku udaje mu się odzyskać sklep.
Dziś przedsiębiorstwem zajmuje się syn - Piotr Tokarski. Pan Józef pomaga mu jednak nadal. Syn nie jest co prawda specjalistą w tym zawodzie, ale ma już w tym fachu czteroletnią praktykę.
Sklep rzeźnicki przy ul. Kościuszki na pewno wszyscy znają. Jest to sklep z tradycją i sądzę, że przetrwa on jeszcze bardzo długo.
MAGDALENA ZGÓRSKA
Pałuki nr 102 (4/1994)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze