Reklama

Ropa naftowa na Pałukach

Kcynia
    Ropa naftowa na Pałukach
    W latach trzydziestych o dwóch miejscowościach Pałuk było bardzo głośno w całej Polsce: o Biskupinie - odkrytym w 1933 r. przez Walentego Szwajcera i o Kcynii - w związku z pojawieniem się w mieście i okolicy ropy naftowej.

    I Badania niemieckie

    Dr Abdon Paszkiewicz urodził się 30 VII 1895 r. w Rudowie pow. Lida. W Kcyni zamieszkał od 20 IX 1929 r. przy Rynku 8. W 1934 r. odkrył ślady ropy naftowej w Kcyni i w 1936 r. wydał na ten temat książkę. W latach 1937-1939 stał na czele Koła Przyjaciół Kcyńskiego Batalionu Obrony Narodowej i z jego inicjatywy urządzono świetlicę (oddanie i poświęcenie 27 XI 1938 r.) oraz zakupił 13 instrumentów dla orkiestry batalionowej. Według relacji Leonarda Paszkiewicza z Kcyni Abdon Paszkiewicz w okresie II wojny światowej przedostał się do Anglii lub Szkocji i tam pozostał na zawsze.

   Już pod koniec XIX w. wg relacji sędziwych kcyniaków podczas jednego upalnego lata zjawiła się ciecz oleista koloru brunatnego na dnie szczeliny w piaśnicy miejskiej położonej na pd.-zach. od Kcyni - 300 m za miastem. Taka sama ciecz ukazała się też tego samego upalnego lata w szczelinie w pobliżu Smogulca (12 km od Kcyni).
    Na przełomie XIX-XX w. Na Pałukach intensywne badania geologiczne w celu poszukiwania soli prowadzili Niemcy. Odwiert w Sielcu - miejscowości położonej pomiędzy Żninem a Wapnem wykazywał, że na głębokości 833 m stwierdzono w utworach kredowych ślady ropy naftowej. Wg opowiadań robotnika na ślady ropy naftowej w Wapnie natrafiono przy wierceniu na głębokości 700 m; w rejonie zaś Kcyni ślady gazu ziemnego stwierdzono na głębokości ok. 180 m. Wiercenia były też prowadzone w czasie I wojny światowej, a główny wiertacz zaprzestał potem wierceń tłumacząc robotnikom, że tego nie szuka, a poszukuje tylko soli. Po jakimś czasie robotników wysłano na front zachodni, gdzie zginęli. Rezultaty wierceń w Kcyni były podobne, a nawet bardziej obfite w stosunku do prowadzonych w tym samym czasie w rejonie Hannoveru i w Turyngii (Niemcy). Zastanawiające jest, jak pisze p. Abdon Paszkiewicz, dlaczego Niemcy po zakończeniu wierceń wybudowali w Kcyni tak okazały dworzec kolejowy z tunelami, jakie spotyka się na dworcach o dużym ruchu pasażersko-towarowym. Czyżby wiedzieli więcej niż my?
    II. Odkrycie ropy naftowej w Kcyni w 1934 r.
    21 V 1934 r. na fali stawu miejskiego oraz małego stawku przy posesji p. Dulowskich w Kcyni pojawiła się oleista ciecz, którą niektórzy mieszkańcy miasta zaczęli zbierać do naczyń. Pojawieniu się cieczy towarzyszyły wydobywające się gazy znaczone pęcherzykami na powierzchni stawów, a kręgi na wodzie miały średnicę 1 m, natomiast na dnie stawu gaz tworzył leje o głębokości ok. 10 cm. Ocenia się, że tego dnia wydobyto ok. 100 litrów ropy. Kilkuset mieszkańców poczęło również zbierać tę ciecz dla własnego użytku - głównie do lamp naftowych, czyszczenia podłóg i mebli. Władze miasta nie interesowały się tym zjawiskiem wcale i radzono tej sprawy nie ruszać. Wyższe władze bezwzględnie wykluczyły możliwość istnienia ropy naftowej motywując brakiem gór. W wyniku obserwacji obszarów sąsiadujących ze stawami wykluczono jakikolwiek dopływ substancji oleistych do stawów innymi drogami.
    Podobne zjawisko jak w Kcyni stwierdzono na stawach w Miastowicach k. Kcyni, w okolicy Kowalewka, w Dębogórze, Łankowicach k. Kcyni, Izabelii k. Wyrzyska. Zjawiska te wzmagały się podczas upałów.
Do analizy pobrano z Kcyni dwa litry cieczy w butelki szczelnie zakorkowane i przesłano do Warszawy i Krakowa. Wyniki badań potwierdziły, że cieczą oleistą jest ropa naftowa. Oprócz tego p. Abdon Paszkiewicz pobrał w obecności świadków, m.in. burmistrza Kcyni Eugeniusza Sołtana i innych obywateli próbkę cieczy i wykonał własną analizę, która potwierdziła obecność ropy, ale i soli. Niezależnie od tego zaprosił do Kcyni na początku czerwca 1934 r. dr. Weignera - znanego badacza ropy naftowej w Małopolsce i inżyniera Chylińskiego. Obydwaj potwierdzili obecność ropy naftowej.
    III. Cechy kcyńskiej ropy w oczach ekspertów i naukowców
    1. Analiza cieczy wykonana przez dr. A. Paszkiewicza wykonana na aparacie wypożyczonym z apteki:
    ciężar właściwy 0,880
            195 o-285 oC    29,4%     c. właściwy 0,855
            285 o-310 oC    28,3%     c. właściwy 0,870
            310 o-337 oC    36,7%     c. właściwy 0,889
        pozostałości i straty: 5,6%
    2. Analiza cieczy wykonana w pracowni chemicznej Państwowego Instytutu Geologicznego:
    ciężar właściwy: 0,870
    początek wrzenia: 1740C
    ciężar właściwy:
        - benzyna: 0,747 5,69%
        - nafta: 0,809 10,37%
        - olej gazowy: 0,863 30,05%
        - olej ciężki: 0,878 22,32%
        - olej ciężki: 0,899 18,34%
        - pozostałość (masa gęsta): 13,23%
    Według prof. gr. J. Mrozowicza, dyrektora Państwowego Instytutu Geologicznego (odwiedził Kcynię 8 V 1934 r.) i Stefana Czarnockiego - inż. górniczego, wicedyrektora Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie ta różnica w składzie obu powyżej przedstawionych prób jest zastanawiająca. Pierwsza próba odpowiada swym składem olejowi gazowemu ciężkiemu, druga zaś wydaje się być ropą naftową. Bez wątpienia zaś na uwagę zasługuje wydzielanie się z dna stawów baniek gazowych, które po pęknięciu dają na wodzie tłustą plamę. Jest to sytuacja podobna do rejonu Hannoveru (Niemcy), gdzie podobnie jak na Pałukach i Kujawach występują dodatkowo słupy solne wraz z ropą naftową i podobna stratygrafia osadów (od ceksztynu poprzez trias, jurę, kredę, trzeciorzęd do czwartorzędu). Dlatego mimo nasuwających się pewnych wątpliwości badania geologiczne od Łęczycy po Kcynię należy prowadzić.
       3. Inż. dr Stanisław Olszewski - senior geologów polskich 25 III 1935 r. w zeszycie 6 Przemysł naftowy wydawanym w Lwowie zamieścił pracę pt. Ślady ropy naftowej w powiecie szubińskim. Praca ta opracowana została przy uwzględnieniu opinii prof. dr. Wilhelma Staronki z Akademii Górniczej w Krakowie. Opinia prof. Staronki jest następująca:
    - próbka 0,6 litra
    - barwa brunatno-czerwona nieco mętna o zapachu nafty
    - fluoryzuje lekko barwą zielonawo-żółtą
    - gęstość próbki w temp. 15oC 0,885
    - destylacja metodą Englera dała następujące frakcje:
        a) frakcja destylująca do 150 oC wynosi 4%
        b) frakcja destylująca 150 o-300 oC wynosi 14% pierwotnej próbki, barwa żółta, gęstość w temp. 15oC - 0,884
        c) frakcja oddestylowana od 300 o-360 oC stanowi 60% pierwotnej próbki, barwa czerwono-żółta nieco mętna, gęstość w temp. 15 oC 0,877, zapach ostry dość przykry
        d) pozostałość wrząca powyżej 360 oC jest masą na pół stałą barwy czerwonej.
    Wymieniona wyżej próbka wykazuje podobieństwo do oleju skalnego w szczególności do ropy alzackiej.
    4. Światowej sławy uczony niemiecki specjalista w dziedzinie geologii naftowej inż. dr Karol Ermisch w jednej z swoich prac z września 1935 r. przedstawił mapkę zagłębia na Niżu Niemieckim będącym przedłużeniem polskiego Niżu. Uwzględnił on wiercenia w rejonie Kcyni, przeprowadzone jeszcze przed I wojną światową. Na mapie tej obszary Kujaw, Pałuk z częścią Wielkopolski zaliczane są do IV obszaru roponośnego razem z terenem Pomorza Zachodniego i Pn. Niemiec.
    5. Prof. dr Karol Bohdanowicz - autorytet w dziedzinie geologii naftowej w swoich pracach z 1931 r. i 1936 r. przedstawia mapę terenów naftowych Europy Środkowej. Wymienia w nich prowincję naftową Wielkopolski wskazując m.in. na takie miejscowości jak Sielec k. Żnina, okolice Kcyni, Inowrocław, okolice Piły i Brodnicy. Pod względem ekologicznym zalicza tereny Wielkopolski do rzędu takich jak Hannover w Niemczech, Ural i Teksas. W pracy swej nie ma dowodów co do występowania ropy w Wielkopolsce, ale pisze o słupach i horstach solnych i o gromadzeniu się ropy i gazu wokół wypiętrzeń solnych, o migracji ropy wokół słupów solnych. Występujące w okolicach Kcyni utwory ceksztyńskie są nie tylko solonośne (Wapno, Damasławek, Szubin), ale i roponośne.
    IV. Podsumowanie
    Dr Abdon Paszkiewicz w swojej pracy podkreślił duże znaczenie wierceń geologicznych na Pałukach szczególnie w rejonie Kcyni, Wapna i Sielca k. Żnina. Dobitne ślady ropy naftowej w Kcyni są dowodem na to, że Pałuki należą do obszarów roponośnych, a fakt ten został uznany przez najznakomitszych uczonych z dziedziny geologii naftowej. Stwierdził, że ślady ropy naftowej i gazu ziemnego w Kcyni należą do najbogatszych i rokujących najlepsze nadzieje w północno-zachodniej części Polski. Stwierdził, że celem napisania książki była idea utworzenia zagłębia naftowego w Wielkopolsce głównie w Kcyni na zachodnich rubieżach Rzeczypospolitej i ocalenie tej kwestii od zapomnienia.

Reklama
JÓZEF MAROSZ
Pałuki nr 103 (5/1994)

    Opracowano i streszczono na podstawie książki Abdona Paszkiewicza pt. Zagadnienia wielkopolsko-pomorsko-kujawskie zagłębia naftowego wydanej w 1936 r. przez autora na koszt własny. O ropie kcyńskiej pisały też lokalne gazety: Ilustrowany Kurier Pałucki, nr 138 z 17 XI 1936 r.; Ilustrowany Kurier Pałucki, nr 62 z 24 V 1938 r.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości