Żnin, gmina, uprawy, wymarznięcie, komisja
Rośliny przeżyły szok termiczny
Rolnicy proszą władze gminne, by zwróciły się do wojewody o powołanie komisji, które oszacują straty związane z wymarznięciami plonów. Rolnicy chcą, by komisje wyszły w teren jak najszybciej, ponieważ dotknięte mrozem plony trzeba przeorać.
19 lutego rolnicy zrzeszeni w Porumienieniu Związków Zawodowych i Organizacji Rolniczych Województwa Kujawsko-Pomorskiego spotkali się w Przysieku z wojewodą Mikołajem Bogdanowiczem. Tematem spotkania były wymrożenia, a owocem wnioski przyjęte przez rolników.
W związku z wystąpieniem dużych, dochodzących w niektórych rejonach nawet do 80% wymarznięć upraw ozimych rolnicy wzywają do niezwłocznego powołania komisji szacujących straty. Powoływane komisje powinny być merytorycznie, gruntownie i jednolicie przygotowane przez służby wojewody do wykonywania swoich zadań, a praca w komisjach osób spoza administracji gminnej i doradztwa rolniczego powinna być chociaż częściowo wynagradzana.
W tegorocznej sytuacji, pomoc finansowa powinna być przyznawana do każdego wymarzniętego hektara upraw, w tym również do użytków zielonych. Rolnicy wnioskują, by pomoc ta wynosiła nie mniej niż 400 zł/ha. Wypłata pomocy powinna nastąpić niezwłocznie po oszacowaniu strat i ich zatwierdzeniu. Domagają się też zwolnienia z opłaty na rzecz Agencji Nasiennej z tytułu tzw. odstępstwa rolnego za zużycie własnego materiału siewnego na działkach rolnych, które wymagają przesiewu z powodu całkowitego wymarznięcia ozimin i rzepaku. Postulują o maksymalne przyspieszenie dopłat do paliwa rolniczego i materiału siewnego.
W sytuacji tegorocznych wymarznięć Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie powinna stosować kar za niewywiązywanie się ze zobowiązań w ramach programów rolno-środowiskowych. Tegoroczne wymarznięcia, zwłaszcza odmian zagranicznych, wskazują na potrzebę większego upowszechniania listy odmian zalecanych do uprawy w naszym regionie, opracowywanej corocznie na bazie wyników badań porejestrowego doświadczalnictwa odmianowego, prowadzonych przez Stację Oceny Odmian w Chrząstowie. Problem odszkodowań za straty w rolnictwie powinien zostać uregulowany w sposób systemowy. Obecnie obowiązująca zasada musi zostać zmieniona, gdyż wykazanie minimum 30% strat w odniesieniu do całkowitej produkcji gospodarstwa eliminuje z pomocy gospodarstwa prowadzące hodowlę i chów zwierząt - czytamy w piśmie do wojewody wystosowanym przez prezesa Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej Ryszarda Kierzka.
- Wygląda to bardzo źle - zauważa Fabian Heinich, rolnik z Wójcina. - Pszenica, z tego co widać, wymarznięta. Tak samo jęczmień ozimy, a pszenżyto przerzedzone. Największą niewiadomą jest rzepak ozimy.
Rolnik z Wójcina tłumaczy nam, że uprawy wymarzły, ponieważ rośliny doznały szoku termicznego. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia oraz w czasie świąt utrzymywała się temperatura dodatnia. - 22 grudnia wracałem z południa Polski i na termometrze w samochodzie pokazało mi plus 11 stopni Celsjusza - dodaje Fabian Heinich. - Po kilku dniach temperatura nagle spadła. Przy gruncie było około minus 20 stopni. Różnica temperatur wyniosła ok. 30°C. Sytuację pogorszył silny i mroźny wiatr oraz brak okrywy śnieżnej. To załatwiło temat.
Na wymarznięcia miała wpływ również niedostateczna wilgotność. Siew odbywał się jesienią, gdy po suchym lecie w glebie był niedobór wody. Rośliny nie rosły równomiernie i nie wszystkie dobrze się wykształciły. Deszcz, jaki spadł, tylko pokrył bieżące zapotrzebowanie na wodę. Deficyt wody, taki jaki był, zdaniem Fabiana Heinicha, jest nadal. Nasz rozmówca podkreśla, że na obecną sytuację miał wpływ szereg niekorzystnych czynników: jesienna susza, zasiane odmiany, ciepły początek jesieni i drastyczny spadek temperatur. Wymarzniecia nie wszystkich dotknęły równo. Uzależnione są od konfiguracji terenu. - Cała wschodnia strona gminy Żnin jest załatwiona - twierdzi rolnik z Wójcina.
Fabian Heinich uważa, że szacowania strat powinny zacząć się jak najszybciej. Komisje powinny szybko wyjść w pole, ponieważ rolnicy muszą przesiać uprawy i nie mogą z tym długo czekać. Rolnik dodaje, że - w porównaniu z szacowaniem strat spowodowanych suszą - teraz nie powinien być brany pod uwagę łączny stan w produkcji zwierzęcej i roślinnej. Nie powinien być brany dochód globalny, nie powinno się do niego wliczać produkcji zwierzęcej, a tylko roślinną.
W ubiegłym tygodniu delegaci Rady Powiatowej KPIR Fabian Heinich i Tomasz Chromiński zwrócili się do burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego z prośba o wystąpienie do wojewody o powołanie w gminie Żnin komisji ds. oszacowania strat spowodowanych wymrożeniami w uprawach rolnych.
Jak poinformował burmistrz Żnina Robert Luchowski, w związku z licznymi sygnałami ze strony rolników oraz Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, gmina Żnin wystąpiła, jako jedna z pierwszych gmin w województwie, do wojewody o powołanie komisji ds. szacowania strat poniesionych przez rolników w wyniku złego przezimowania upraw (wymarznięć). - Teraz czekamy na ruch ze strony wojewody i ewentualne wytyczne do szacowania - informuje włodarz.
- Wojewodzie kujawsko-pomorskiemu zależy przede wszystkim na tym, aby nie powtórzyła się skandaliczna sytuacja z 2015 roku, kiedy panował chaos z szacowaniem strat w uprawach rolnych. Wystąpiliśmy już do dyrekcji Urzędu Statystycznego o pomoc w ocenie wskaźników do oszacowania strat. Planujemy spotkania z pracownikami komisji terenowych, żeby wyjaśnić im zasady postępowania. Podczas niedawnego spotkania w Przysieku wojewoda podkreślił, że konieczne jest ujednolicenie tych zasad, nie wykluczył również, że być może należałoby wprowadzić wynagrodzenia dla pracowników komisji. Kwestie te zostaną poruszone podczas najbliższego konwentu wojewodów w Warszawie, w którym weźmie udział również minister rolnictwa - poinformował Jarosław Jakubowski, rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego.
Remigiusz Konieczka
współpraca Karol Gapiński
Pałuki nr 1255 (9/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze