Jeszcze przed świętami wojewoda ma podjąć pierwsze decyzje zezwalające na realizację budowy drogi S5. Na pierwszy ogień pójdzie odcinek z Szubina do Jaroszewa.
Cały czas inwestor, czyli Regionalna Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszczy, czeka aż Wojewoda Kujawsko-Pomorski Mikołaj Bogdanowicz wyda decyzję ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji). Bez tej decyzji żaden wykonawca nie może rozpocząć budowy i żaden rzeczoznawca nie może wycenić nieruchomości przeznaczonej do wywłaszczenia.
- Mam zapewnienie z Urzędu Wojewódzkiego, że pierwsze decyzje ZRID będą jeszcze przed świętami - powiedział nowy dyrektor GDDKiA w Bydgoszczy Jarosław Gołębiewski.
Dyrektor potwierdził także, że na tym etapie, czyli administracyjnym, w kolejce po podpis wojewody pierwszy jest odcinek szósty Szubin - Jaroszewo, a zaraz po nim odcinek siódmy Jaroszewo - granica województwa. Oznacza to, że najprawdopodobniej pierwsza decyzja ZRID będzie wydana przez wojewodę właśnie dla odcinka szóstego i to między Szubinem a Żninem zostanie wbita pierwsza łopata na placu budowy drogi ekspresowej S5. Po powiecie żnińskim przyjdzie czas na powiat nakielski, czyli na odcinek piąty Białe Błota - Szubin. Decyzja ZRID na ten odcinek zostanie wydana przed świętami lub krótko po świętach wielkanocnych.
- Zaraz po otrzymaniu decyzji ZRID wchodzi wykonawca i rozpoczyna prace budowlane - informuje dyrektor.
Mieszkańcy Pałuk, a przede wszystkim Żnina, zainteresowani są tym, jak będzie wyglądała organizacja ruchu podczas budowy S5, gdyż miasto będzie otoczone budowami dróg od północy i południa (S5) oraz od zachodu (droga wojewódzka 251). Jedynym nieremontowanym szlakiem będzie szosa na Inowrocław.
- Jeżeli chodzi o utrzymanie ruchu, to wykonawcy mają wpisane w kontraktach, że przez cały okres budowy powinien być utrzymany ruch dwukierunkowy. Jeżeli chodzi o Żnin, to droga S5 nie będzie przechodziła przez sam Żnin, tylko będzie oplatała miasto od strony zachodniej. Przejazd przez Żnin będzie - zapewnił Jarosław Gołębiewski.
Zapytaliśmy również dyrektora, czy po wybudowaniu drogi S5 będzie możliwe postawienie dodatkowych ekranów akustycznych i czy będą mogli wnioskować o to mieszkańcy. Jarosław Gołębiewski powiedział, że obowiązek tzw. analizy porealizacyjnej nakładają na GDDKIA przepisy: - Rok po oddaniu inwestycji do eksploatacji przeprowadza się analizę porealizacyjną, która w namacalny, a nie wyliczalny sposób, pokazuje, jakie są natężenia hałasu w konkretnych miejscach. Jeżeli ta analiza wykaże, że nie przekraczają norm, to ekrany zostaną tam, gdzie są przewidywane teraz. Jeżeli analiza wykaże, że przekraczają normy, to protokół z analizy zostanie przekazany do RDOŚ i wtedy instytucja ta może wydać decyzję o zwiększeniu ilości ekranów.
Dyrektor dodał, że jeśli będą wpływały sygnały od mieszkańców, że jest głośno, że być może są przekroczone normy hałasu, to miejsca te również zostaną włączone do punktów pomiarowych w ramach analizy porealizacyjnej.
Film można zobaczyć w zakładce Filmy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1311 (13/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze