Reklama

Są dla siebie zawsze w dobrych i złych chwilach. I tak przez 50 lat. W USC w Żninie jubileusze świętowały cztery pary (zdjęcia)

Kiedy człowiek ma przy sobie kochaną i kochającą osobę, łatwiej jest iść przez życie. Dobrze o tym wiedzą te pary, które 20 października w auli żnińskiego ratusza zostały udekorowane prezydenckimi Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie.

20 października w auli im. Zbigniewa Skorwidera w Urzędzie Miejskim w Żninie odbyły się kolejne uroczystości związane z jubileuszem 50-lecia pożycia małżeńskiego. Tym razem burmistrz Robert Luchowski i kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego Barbara Skibicka zaprosili 4 pary małżeńskie. Z okazji 50-lecia małżonkowie zostali udekorowani przez burmistrza w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Oczywiście nie zabrakło też gratulacji, życzeń i upominków od gminy Żnin.

 

Reklama
Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie od prezydenta RP otrzymuje się tylko jeden raz na 50-lecie ślubu. Jednak w gminie Żnin co 5 lat po tej dacie organizowane są kolejne jubileusze, na które burmistrz już teraz zapraszał swoich czwartkowych gości. fot. Karol Gapiński

 

Obecni na uroczystości odśpiewali dla jubilatów gromkie Sto lat. Spełniony został na zdrowie i pomyślność jubilatów toast szampanem. Zaznaczmy, że w tej podniosłej chwili towarzyszyli jubilatom na sali niektórzy członkowie ich rodzin.

 

Jubilaci i ich bliscy fot. Karol Gapiński

 

HELENA I STANISŁAW CYGAN

Państwo Helena i Stanisław Cygan to mieszkańcy Żnina. Jej nazwisko rodowe to Cieślewicz. Pani Helena pochodzi z Michałowa na Kujawach, natomiast jej maż wywodzi się z Chełmży. To właśnie w tym mieście poznali się pewnego dnia w 1970 r. na zabawie. Pierwszy wspólny taniec mocno ich do siebie zbliżył i wkrótce zostali parą. Rodzina pani Heleny niedługo później zamieszkała w Szelejewie na Pałukach. Ślub więc wzięli w Gąsawie. Pan Stanisław dobrze zapamiętał dzień i godzinę tej najważniejszej w ich życiu uroczystości, bo pojawiły się w tym terminie trzy piętnastki. Mianowicie ślub był wyznaczony na 15  kwietnia o 15.00, a numer pary, który im wtedy nadano w Urzędzie w Gąsawie też był 15. pani Helena po ślubie początkowo zajmowała się gospodarstwem domowym, a później prowadziła własną działalność jako krawcowa w Cerekwicy. Mieszkali na osiedlu bloków w Górze, przy wylocie z miasta. On pracował tam w kotłowni jako palacz.

Reklama

 

Państwo Helena i Stanisław Cygan fot. Karol Gapiński

 

Zgoda, miłość i wyrozumiałość - tym kierują się w życiu codziennym i dzięki temu ich małżeństwo jest szczęśliwe. Podkreślają, że gdy jest między nimi jakiś spór, to każde z nich stara się, aby nie mieć tego ostatniego słowa. dzięki temu szybko dochodzą do porozumienia.

IZABELA I CZESŁAW BUDZIŃSCY

Państwo Izabela i Czesław Budzińscy mieszkają w Żninie. Jej nazwisko rodowe to Ciesielska. Ona pochodzi ze Żnina, on z Suwalszczyzny. Stamtąd przyjechał do Żnina za pracą. Konkretnie zatrudnił się w ówczesnym Żefamie. Ponieważ pani Izabela bardzo mu się podobała, zaprosił ją pewnego razu na zabawę, która odbywała się w Jadownikach Rycerskich. Był to rok 1968. Obydwoje zaczęli się bliżej poznawać i zostali parą. W 1972 r. wzięli ślub w kościele na ul. Śniadeckich w Żninie. Swoje życie zawodowe pan Czesław związał z Żefamem. Pracował na różnych stanowiskach, począwszy od technologa, na kierowniku działu mechanicznego kończąc. Ona natomiast pracowała jako księgowa najpierw w PZGS (było to zrzeszenie gminnych spółdzielni), następnie w Żefamie. Pracowała też jako główna księgowa dla jednej ze spółek zagranicznych działających w Polsce.

Reklama

 

Państwo Izabela i Czesław Budzińscy fot. Karol Gapiński

 

Mają córkę Monikę i wnuczkę Ninę. We wspólnym życiu starają się kierować wyrozumiałością i mieć w sobie ogromne pokłady cierpliwości. To, co złe, wpuszczają do głowy jednym uchem, by drugim zaraz wypuścić. To, co dobre, pielęgnują zaś w myślach i starają się odwdzięczać sobie w słowach.

HALINA I BOLESŁAW ZAMIATOWSCY

Państwo Halina i Bolesław Zamiatowscy mieszkają w Słębowie. Ona z domu nazywała się Galwas. Wychowywali się w tej samej wsi, ich domy były oddalone od siebie około 1 km. Bliżej zaczęli się jednak poznawać ze sobą dopiero w wieku młodzieńczym, gdy pan Bolesław wrócił do Słębowa po odbyciu zasadniczej służby wojskowej. Ślub zawarli 12 lutego 1972 r. w kościele pw. św. Mikołaja w Cerekwicy.

Reklama

 

Państwo Halina i Bolesław Zamiatowscy fot. Karol Gapiński

 

Doczekali się trzech synów i dwóch córek. To Jacek, Jarosław, Elżbieta, Jolanta i Krzysztof. Mają też 10 wnuków i 1 prawnuczka. Pani Halina zajmowała się wychowywaniem dzieci i prowadziła gospodarstwo domowe. Jej mąż przez 19 lat pracował w firmie elektrycznej w Bydgoszczy, a później prowadził własną działalność gospodarczą też jako elektryk w Słębowie. Aby szczęśliwie żyć starają się zawsze dążyć do zgody i darzyć wzajemnym szacunkiem.

DANUTA I KRZYSZTOF OGIŃSCY

Państwo Danuta i Krzysztof Ogińscy mieszkają w Brzyskorzystewku, choć obydwoje pochodzą z Podgórzyna. jej nazwisko rodowe to Kranz. Bliżej zaczęli się poznawać i mieć ku sobie podczas spotkań w klubie, który działał w świetlicy w Podgórzynie. W tamtych czasach pan Krzysztof zjeżdżał na weekendy do Podgórzyna z Włocławka, bo tam pracował 3,5 roku na budowie zapory na Wiśle. Ślub cywilny zawarli w USC w Żninie, który wtedy mieścił się w magistracie na rynku. Ślub kościelny mieli w Górze. Po powrocie z Włocławka pan Krzysztof początkowo pracował jako technik ortopedyczny w przychodni w Bydgoszczy. W 1976 r. przeprowadzili się do Złotnik w gminie Rogowo. On podjął pracę w warsztacie pegeerowskim. W 1980 r. przenieśli się do Brzyskorzystewka, gdzie mieszkają do dzisiaj. Pan Krzysztof podjął pracę w Brzysko-Rolu. Pani Danuta do 1994 r. pracowała jako księgowa w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska (obecnie Rolnik) w Żninie. Tamtego roku ona odeszła z pracy, ponieważ ich rodzinę spotkała tragedia. Wzięli na siebie obowiązki rodziny zastępczej dla trzech siostrzeńców, którzy stracili swoich rodziców. 

Reklama

 

Państwo Danuta i Krzysztof Ogińscy fot. Karol Gapiński

 

Państwo Ogińscy mają dwoje biologicznych dzieci, to Robert i Agnieszka. Doczekali się trojga wnucząt. Pan Krzysztof jest mocno związany z OSP w Brzyskorzystewku. W przeszłości był m.in. prezesem tej jednostki. Pani Danuta też jest powszechnie znana ze swojej działalności społecznej i kulturalnej. 12 lat była sołtyską Brzyskorzystewka, przez 2,5 kadencji pełniła mandat radnej w Radzie Miejskiej w Żninie. Później założyła zespół śpiewający Czerwone Róże, który działa do dzisiaj i umila liczne imprezy publiczne w całej okolicy. Pani Danuta podkreśla, że w domu mężowi też chętnie śpiewa. Cierpliwość, zrozumienie i gotowość wsparcia w chwilach kryzysu - to zawsze i o każdej porze są w stanie sobie wzajemnie nieść. Dzięki temu ich związek jest tak długi i szczęśliwy.

Reklama

Karol Gapiński, 21 X 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości