Reklama

Samochody trykają się jak koziołki

Nową część parkingu na ul. Browarowej od starej części oddziela szeroki zaledwie na około 40 cm krawężnik. To wymaga od kierowców wyjątkowej ostrożności. Ten krawężnik nie spełnia jednak roli chodnika, bo jest zbyt wąski. Zaś zdaniem mieszkańców, taki chodnik wzdłuż parkingu, choćby po drugiej stronie, by się przydał.

      fot. Karol Gapiński

Żnin, osiedle, bloki, parking, samochody
     Samochody trykają się jak koziołki
    Zamiast chodnika, którym z nowego parkingu na osiedlu w Żninie można byłoby przejść do bloków mieszkalnych, jest oś rozdzielająca ów parking na część starą i nową. Ta oś jest tak wąska, że często zaparkowane pojazdy niemal stykają się ze sobą maskami. W ratuszu usłyszeliśmy, że tak póki co być musi, bo na lepszy chodnik nie było pieniędzy.

     Przypomnijmy, że przed Bożym Narodzeniem na ul. Browarowej w Żninie otwarty został nowy parking. Jest położony równolegle do dotychczasowego. Składa się z takiej samej liczby miejsc dla samochodów. Pojazdy ustawiają się z dwóch stron jednokierunkowego parkingu. Przedziela go na owe dwie strony oś o szerokości około 50 cm. Ta oś to dwa paski z kostki brukowej i krawężniki.
     Kiedy na parkingu jest dużo samochodów, to ich rzędy po obu stronach osi rozdzielającej miejsca parkingowe są bardzo blisko siebie. Kierowcy korzystający z parkingu muszą uważać wjeżdżając na niego. Jeśli podjadą zbyt blisko krawężnika, to nadwozie wychyli się nad nim i sięgnie na drugą stronę parkingu. A tam przecież stoją inne samochody. W ten sposób pojazdy niemal stykają się ze sobą maskami. - Te samochody trykają się niemal jak koziołki. Może nie ma kolizji, ale auta są na styku - usłyszeliśmy od jednego z kierowców.
     Mieszkaniec ul. Browarowej powiedział z kolei, że nie ma pojęcia, czy wąski pasek jako rozdzielnik parkingu miał służyć jako chodnik dla wychodzących z zaparkowanych aut. Jeśli tak, to jest bardzo wąski i umożliwia poruszanie się raczej tylko tip-topkami.
     Ryszard Parjaska, specjalista do spraw dróg w Urzędzie Miejskim w Żninie, powiedział, że parking wykonany był przez firmę Stanisława Ziółkowskiego z Podgórzyna za 100.000 zł. Taka kwota wykluczała możliwość wykonania szerszego chodnika, choćby po drugiej stronie drogi wjazdowej na parking. Pieniędzy było na taki dodatek za mało. Poza tym inwestycja była realizowana ściśle w oparciu o projekt, a w nim chodnika nie było. Jednak nie jest to przecież inwestycja ostatecznie zamknięta. W przyszłości, gdy pojawią się pieniądze, chodnik może jeszcze być wykonany.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1147 (6/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości